Zimowe okno transferowe w Chelsea to gorący okres, a klub nie śpi, szukając wzmocnień w defensywie. Z powodu urazów kluczowych zawodników, takich jak Tosin Adarabioyo i Levi Colwill, sytuacja w centrum obrony staje się coraz bardziej napięta. Choć Trevoh Chalobah i Wesley Fofana są obecnie pierwszym wyborem, a Benoit Badiashile i Josh Acheampong również meldowali się na pozycjach stopera, zarząd The Blues najwyraźniej nie jest w pełni przekonany do obecnych opcji. Dowodem na to może być zainteresowanie młodym talentem z Rennes, Jeremym Jacquetem. Co więcej, klub niedawno przypomniał sobie o argentyńskim obrońcy, Aaronie Anselmino, który przebywał na wypożyczeniu w Borussii Dortmund. Czy to jednak koniec działań Chelsea na rynku transferowym?
Priorytetem jest wzmocnienie składu – czy obrona jest kluczem?
Liam Rosenior, który niedawno objął stanowisko w Chelsea, jasno określił priorytet klubu – maksymalne wzmocnienie zespołu przed zamknięciem okna transferowego 2 lutego. "Priorytetem jest uczynienie składu tak silnym, jak to tylko możliwe na resztę sezonu. To zawsze jest priorytet. Jestem menedżerem wystarczająco długo, aby wiedzieć, że rzeczy mogą zmieniać się bardzo, bardzo szybko na styczniowym rynku, jeśli chodzi o to, kto jest dostępny i o sytuację z naszymi zawodnikami" – podkreśla Rosenior. Zapytany o to, czy pozycja środkowego obrońcy jest kluczowa do wzmocnienia, odpowiedział: "To jest możliwość. Każdy obszar. Moją pracą i pracą chłopaków jest próba wzmocnienia każdego obszaru. Jeśli coś zauważymy, wiem, że chłopaki są gotowi to zrobić. Nie chcę sprowadzać zawodników dla samego faktu. Jest możliwość, że może być pracowicie. Jest możliwość, że może być cicho."
Mamadou Sarr – powrót z wypożyczenia jako ratunek dla defensywy?
Według informacji Fabrice'a Hawkinsa, Rosenior pragnie sprowadzić z powrotem do Chelsea wypożyczonego do Strasburga Mamadou Sarra. Jest to dla niego priorytet, a trwają rozmowy mające na celu zakończenie jego wypożyczenia do francuskiego klubu. Rosenior, po swoim pierwszym sezonie w Strasburgu, nie szczędził pochwał pod adresem senegalskiego stopera, doceniając jego postępy. 20-letni obrońca rozegrał w poprzednim sezonie 28 meczów dla francuskiej drużyny, a Rosenior żartobliwie przyznawał, że darzy Sarra tak wielką sympatią, iż uważa go za swojego "syna". Przed podpisaniem kontraktu z Chelsea, a następnie wypożyczeniem z powrotem do Strasburga na cały sezon, Rosenior w czerwcu ubiegłego roku powiedział:
Mógłbym o nim mówić godzinami. Jego przydomek to Mamadou Rosenior, jest moim synem. To przerażające, pokazywać takie występy w wieku 19 lat z takim spokojem w obliczu tak silnych drużyn. Musi po prostu pozostać pokorny i spokojny, a na pewno będzie czołowym zawodnikiem. Jego temperament, jego atletyzm, jego umiejętności z piłką… ma wszystko, czego potrzeba, by być światowej klasy stoperem.Choć doniesienia sugerują, że Rosenior jest bardzo zainteresowany Sarrem i rozmawiał z nim o jego powrocie na Stamford Bridge, sam przyznał, że jest wdzięczny za bycie "head coachem", a nie "managerem". Oznacza to, że może skupić się na treningach, zamiast na transferach i innych kwestiach.
"To jest piękno bycia head coachem w ramach struktury: nie jestem menedżerem starej szkoły, który wyciąga telefon i dzwoni" – powiedział Rosenior. "Mam najlepszych ludzi, moim zdaniem, w światowym futbolu pracujących nad tymi rzeczami. Prawdopodobnie widzę ostatnie dwa procent ich pracy, co pozwala mi skupić się na tym, na czym muszę się skupić: na drużynie i na wynikach. Stu procentach. Nie chcę siedzieć w biurze cały dzień. Chcę być na boisku treningowym." Chelsea swoje następne spotkanie rozegra w sobotę, u siebie, z West Hamem.


