Meksykański snajper, Julián Quiñones, kontynuuje swoją oszałamiającą formę na boiskach Arabii Saudyjskiej, udowadniając, że jest jednym z najbardziej ekscytujących meksykańskich napastników grających poza granicami kraju. Jego najnowsze trafienie, zdobyte w 76. minucie spotkania, było dziełem sztuki – wyskok ponad obronę, precyzyjne uderzenie głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego od Musaba Al-Juwayr i piłka ląduje w siatce, pokonując bramkarza Bono. Ten gol nie tylko wywołał euforię wśród zawodników Al-Qadsiah, ale także wydłużył imponującą serię Quiñonesa do ośmiu kolejnych meczów ligowych ze strzelonym golem, co jest niepodważalnym dowodem jego znakomitej dyspozycji.
Quiñones na fali, Ronaldo za plecami
To właśnie ten gol pozwolił meksykańskiemu reprezentantowi wspiąć się na drugie miejsce w ligowej tabeli strzelców, tymczasowo wyprzedzając samego Cristiano Ronaldo. Obecnie jedynym zawodnikiem, który ma na swoim koncie więcej bramek, jest Ivan Toney, który zdobył 18 goli dla Al-Ahli, prowadząc w wyścigu po Złoty But. To historyczny moment dla Quiñonesa, który pokazuje, że potrafi rywalizować z największymi gwiazdami światowego formatu, a jego forma może być zaskoczeniem dla wielu obserwatorów.
Czy to szansa na stałe miejsce w kadrze?
Forma Quiñonesa nieustannie podsyca dyskusję na temat jego roli w meksykańskiej reprezentacji narodowej, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się Pucharu Świata w 2026 roku. Mimo że na poziomie klubowym prezentuje się znakomicie, urodzony w Kolumbii napastnik wciąż nie zdołał w pełni przekonać selekcjonera Javiera Aguirre. Staje on przed silną konkurencją ze strony innych utalentowanych napastników, takich jak Santiago Giménez, Raúl Jiménez, Germán Berterame czy Armando González. Pytanie brzmi, czy kolejne błyskotliwe występy w lidze saudyjskiej wystarczą, aby zapewnić mu stałe miejsce w wyjściowym składzie kadry narodowej, czy też pozostanie on opcją rezerwową, czekającą na swoją szansę. Jego skuteczność jest niepodważalna, a liczby mówią same za siebie, pokazując, że Quiñones jest zawodnikiem, którego warto obserwować.


