Manchester City, klub znany z nieustannego dążenia do perfekcji i dominacji, stoi w obliczu potencjalnej, znaczącej straty. Mowa o Stefanie Ortedze, lojalnym piłkarzu, który przez lata stanowił ważny element układanki Pepa Guardioli. Jego możliwy transfer do innego klubu Premier League budzi sporo pytań i może być zapowiedzią nadchodzących zmian.
Kluczowy zawodnik na zakręcie
Według doniesień niemieckiego dziennikarza Floriana Plettenberga, Ortega jest na ostatniej prostej do dołączenia do drużyny Seana Dyche'a, czyli Nottingham Forest. Kluby miały już uzgodnić warunki transakcji w sobotę. Ortega, który podobno ustnie zgodził się na przenosiny do Forest, gdy kluby negocjowały szczegóły, ma podpisać ze "Zdradliwymi Drzewami" kontrakt definitywny, obowiązujący do końca bieżącego sezonu.
BBC Sport dodaje, że Forest zapłaci City kwotę sięgającą 500 000 funtów za podpis Ortega. To ruch, który ma wzmocnić bramkarską formację Forest, zwłaszcza po kontuzji kolana Johna Victora, która wykluczyła go z gry do końca obecnych rozgrywek. Dyche, którego zespół obecnie zajmuje 17. miejsce w tabeli Premier League, cztery punkty nad strefą spadkową, był bardzo aktywny na rynku transferowym w styczniu. Wcześniej wypożyczył napastnika Lorenzo Luccę z Napoli i złożył ofertę w wysokości 35 milionów funtów za Jeana-Philippe Matetę z Crystal Palace, która została odrzucona.
Więcej niż tylko zmiennik
Odejście Ortega, mimo że City dysponuje silnymi bramkarzami w osobach Gianluigiego Donnarummy i Jamesa Trafforda, jest symbolicznym momentem. Guardiola traci zawodnika, do którego żywił głębokie przywiązanie. Ortega dołączył do Manchesteru City z Arminii Bielefeld w 2022 roku i od tamtej pory zanotował 56 występów pod wodzą hiszpańskiego szkoleniowca. Jego wkład w sukcesy klubu był nieoceniony, przyczyniając się do zdobycia siedmiu ważnych trofeów, w tym historycznej potrójnej korony w sezonie 2022-23.
Być może jego najjaśniejszym momentem w barwach City była kluczowa obrona w sytuacji sam na sam z Son Heung-minem, która pomogła drużynie odnieść ważne zwycięstwo nad Tottenhamem Hotspur w maju 2024 roku. Ta interwencja, a także późniejsze zwycięstwo City, miały ogromny wpływ na wyścig o tytuł mistrza Anglii. Ostatecznie, podopieczni Guardioli wyprzedzili Arsenal Mikela Artety zaledwie o dwa punkty. Po tym heroicznym występie Guardiola nie szczędził pochwał:
On nas ratuje – inaczej Arsenal byłby mistrzem. To jest rzeczywistość. Różnice są tak niewielkie. Ta obrona Sona. To było niesamowite. Sam na sam, Stefan jest jednym z najlepszych bramkarzy, jakich widziałem w życiu. To niemiecka kultura – stać prosto, nie kłaść się.
Choć Ortega kończy swój trzyipółletni pobyt w Manchesterze, City przygotowuje się do kolejnego ligowego starcia z Tottenhamem. Po dwóch porażkach z rzędu, drużyna Guardioli powróciła na zwycięską ścieżkę, pokonując Wolverhampton Wanderers i Galatasaray. Zwycięstwo nad tureckim gigantem zapewniło City automatyczną kwalifikację do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Guardiola podkreślił znaczenie tego osiągnięcia, zauważając, jak bardzo zmieniła się Liga Mistrzów na przestrzeni lat.
Tymczasem Ortega będzie z pewnością śledził z uwagą poczynania Nottingham Forest, które w ten weekend zmierzy się z Crystal Palace. Jego potencjalne odejście z klubu, który przez lata był jego domem, to nie tylko wzmocnienie dla Forest, ale także sygnał, że nawet najwięksi mistrzowie muszą podejmować trudne decyzje personalne w pogoni za dalszymi sukcesami. Stefan Ortega był kluczowym elementem układanki Pepa Guardioli, a jego umiejętność ratowania drużyny w kluczowych momentach została udokumentowana przez samego szkoleniowca jako decydująca o mistrzowskim tytule.


