Wszystkie aktualności

Styczeń na rynku transferowym: Kto zyskał, kto stracił i co z Sargentem?

3 lutego 2026 19:00 3 lutego 2026 19:00
Styczeń na rynku transferowym: Kto zyskał, kto stracił i co z Sargentem?
Źródło: goal.com

Międzynarodowy rynek transferowy zamknął swoje bramy, ale emocje pozostały. Analizujemy największe ruchy, niespodziewane klapy i przyszłość Josha Sargenta.

Styczeń na rynku transferowym, choć zazwyczaj gorący, tym razem okazał się zaskakująco chłodny, pozostawiając wiele pytań i niedosytu. Czy kluby, wyczerpane rekordowymi wydatkami lata, postanowiły wziąć oddech, czy może po prostu brakowało im pomysłu na zimowe wzmocnienia? Ten okres transferowy bez wątpienia zapisał się w historii jako jeden z bardziej stonowanych, nawet dla potentatów takich jak Manchester City, którzy zazwyczaj nie szczędzą środków zimą.

Czy to był najlepszy ruch, czy największa pomyłka?

Trudno wyciągnąć jednoznaczne wnioski z okienka, w którym największym wydatkiem okazał się transfer napastnika, który nie słynie z regularnego zdobywania bramek. Crystal Palace zapłaciło fortunę za Jörgena Stranda Larsena, co budzi spore kontrowersje, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego dotychczasowe osiągnięcia.

To jest szalona kwota
, powiedział jeden z ekspertów, podkreślając, jak wysoka jest to opłata za zawodnika z zaledwie połową udanego sezonu za plecami. Wydaje się to być ruch podyktowany desperacją, zwłaszcza gdy pomyślimy o klubach takich jak Wolves, które musiały z politowaniem przyglądać się tej transakcji.

Z drugiej strony, warto wspomnieć o ruchu, który ostatecznie nie doszedł do skutku, a który mógłby odmienić losy wielu graczy. Mowa tu o potencjalnym odejściu Josha Sargenta z Norwich. Piłkarz, który ponoć strajkował, licząc na szybki transfer do Toronto FC, znalazł się w dość niezręcznej sytuacji, gdy oferta Kanadyjczyków została odrzucona. Obecnie MLS nadal ma otwarte okienko transferowe, więc przyszłość Sargenta wciąż jest niepewna, choć Norwich raczej niechętnie zgodzi się na jego odejście teraz. To przykład sytuacji, w której obie strony mogły się przeliczyć.

Co dalej z młodymi talentami i niespełnionymi nadziejami?

Warto zwrócić uwagę na wypożyczenie Endricka do Lyonu. Choć nie jest to transfer definitywny i Real Madryt z pewnością ma go na oku, młody Brazylijczyk wreszcie otrzymał szansę na pokazanie swoich umiejętności.

Kończę z tym, że Endrick gra w Lyonie, i w końcu ma trochę swobody, by pokazać, że jest całkiem niezły w tym sporcie
, zauważył jeden z komentatorów. Jego forma w Ligue 1 może stanowić argument za jego powołaniem do kadry Brazylii na nadchodzące Mistrzostwa Świata. To ruch, który może przynieść korzyści wszystkim zaangażowanym: Endrickowi, Lyonowi, Brazylii i Realowi Madryt.

Z drugiej strony, mamy historie jak ta z Jean-Philippe Matetą. Jego nieudane badania medyczne pokrzyżowały plany zarówno Crystal Palace, które liczyło na zastrzyk gotówki po transferze Larsena, jak i AC Milan, który szukał wzmocnienia ataku. To transferowa saga, która na długo pozostanie w pamięci, ale z zupełnie niewłaściwych powodów. Rynek transferowy to nie tylko sukcesy, ale także momenty, w których plany legną w gruzach.

W kontekście amerykańskich talentów, Alex Freeman, choć nie jest jeszcze podstawowym graczem Villarreal, zyskał na przeprowadzce do Hiszpanii. Rywalizacja na wyższym poziomie z pewnością zaprocentuje. Inni młodzi gracze, tacy jak Max Arfsten, Sebastian Berhalter czy Diego Luna, pozostali w MLS, gdzie również dobrze rozpoczęli sezon. Damion Downs, dzięki swojemu transferowi do HSV, znów gra, co jest dużym plusem po okresie spędzonym na ławce Southampton. Jednak ogólny obraz rynku transferowego dla amerykańskich zawodników pozostaje w dużej mierze niezmieniony.

Jeśli chodzi o Atletico Madryt, klub ten zanotował czysty zysk, jednocześnie wzmacniając skład. Mimo pewnej chaotyczności w ich poczynaniach transferowych, ten miesiąc okazał się dla nich niezwykle udany. Manchester City również poczynił znaczące ruchy, sprowadzając Antoine'a Semenyo i Marca Guehiego, graczy z doświadczeniem w Premier League, którzy z pewnością wzmocnią zespół w drugiej części sezonu. To właśnie Atletico Madryt zyskało na tym okienku, dokonując strategicznych i korzystnych ruchów.

Źródło: goal.com

Zobacz również