Alexia Putellas, legenda Barcelony, przybywa do Anglii, by podbić Women's Super League. To nie tylko zmiana klubu, ale i całego życia. Czy uda jej się sprostać nowym wyzwaniom i udowodnić, że nawet na szczycie można się rozwijać?
Zaledwie kilka miesięcy dzieli nas od momentu, gdy świat futbolu kobiecego zadrży w posadach. Alexia Putellas, dwukrotna zdobywczyni Złotej Piłki, mistrzyni świata i posiadaczka czterech tytułów Ligi Mistrzyń, do tego z imponującą kolekcją 35 innych trofeów, postanowiła opuścić słoneczną Katalonię i przenieść się do zimniejszej Anglii. Jej nowym domem jest London City Lionesses, klub, który dopiero co zakończył swój pierwszy sezon w Women's Super League, zajmując szóste miejsce. Dla zawodniczki, która przyzwyczaiła się do dominacji i wygrywania wszystkiego, co możliwe, jest to z pewnością znacząca zmiana.
Pierwsze spotkanie z angielskimi mediami było dla niej nowym doświadczeniem. Choć na jej koncie znajduje się niezliczona ilość występów na największych scenach, a presja meczowa jest jej drugą naturą, można było wyczuć lekki dreszczyk emocji.
Tak, proszę, rzuciła z uśmiechem, gdy zaproponowano jej pomoc tłumacza. Język, oczywiście, stanowił pierwszą barierę. Jednak Alexia błyskawicznie łapie nowe zwroty, a jej żarty na własny temat rozładowują atmosferę.
Uczę się piłkarskiego języka, przyznała, gdy na chwilę zgubiła wątek w bardziej taktycznej dyskusji.
Nowe Smaki i Nowe Wyzwania w Londynie
Życie w nowym kraju to nie tylko nowe wyzwania sportowe, ale też codzienne zmagania.
Szukam mieszkania, szukam, gdzie mam robić zakupy, zwykłe rzeczy, które w Barcelonie oczywiście znałam, tłumaczy, gdy zapytano ją o pierwsze tygodnie w Anglii. Poza sprawami logistycznymi, musiała zmierzyć się z londyńskim ruchem ulicznym i, co ciekawe, z angielską kuchnią.
Próbowałam już angielskiego śniadania, wyznała, wywołując rozbawienie zebranych. Zapytana o wrażenia, zawahała się, ale w końcu przyznała:
Tak. Nie fasolka, ale kiełbaski i jajka.
Rozmowy z Rywalkami i Gwiazdami WSL
Nie ma co ukrywać, że w Premier League Alexia Putellas napotka wiele znajomych twarzy. Wśród nich są jej byłe koleżanki z Barcelony, takie jak Mapi Leon, czy rywalki z Chelsea, Lucy Bronze i Keira Walsh.
Niektóre z nich powiedziały mi, że to ciężka liga i że będą mnie kopać, zdradziła z rozbawieniem, dodając z uśmiechem:
Żaden problem, jestem na to gotowa, albo przynajmniej staram się być gotowa. Ta otwartość i determinacja to właśnie to, co sprawia, że Alexia jest tak wyjątkowa.
Ambicje Ponad Osiągnięciami
Choć Alexia Putellas osiągnęła już wszystko, co było możliwe w futbolu, jej motywacja do rozwoju wciąż jest ogromna. Wybór WSL, ligi znanej z nieprzewidywalności i wysokiego poziomu, nie był przypadkowy.
Nigdy nie wiesz, jaki będzie wynik meczu, zauważa.
Jeszcze nie zaczęliśmy, ale jeśli mam sobie wyobrazić, wszystkie mecze będą cię pchać do granic możliwości. Największym zaskoczeniem dla wielu jest jednak jej deklaracja, że chce się jeszcze poprawiać.
Oczywiście. Zawsze, odpowiada z lekkim chichotem.
Dzień po dniu chcę się uczyć nowych rzeczy. Tak widzę tę pracę. Po prostu idź do przodu, nigdy się nie zatrzymuj i bądź tak dobra, jak potrafisz. To właśnie ta mentalność sprawia, że Alexia Putellas, nawet po zdobyciu wszystkiego, wciąż stanowi inspirację dla młodych piłkarek i postrach dla rywalek.


