Wszystkie aktualności

Amerykańscy piłkarze za oceanem: Berhalter błyszczy w debiucie, Pepi i Kochen mają trudny start

10 sierpnia 2026 01:00 1 godz. temu
Amerykańscy piłkarze za oceanem: Berhalter błyszczy w debiucie, Pepi i Kochen mają trudny start
Źródło: goal.com

Sebastian Berhalter zaimponował asystą w barwach Middlesbrough, podczas gdy Ricardo Pepi i Diego Kochen napotkali trudności w swoich ligach. Sprawdzamy, jak radzą sobie Amerykanie grający w Europie.

Wielu amerykańskich piłkarzy wciąż czeka na rozpoczęcie swoich sezonów, ale niektórzy weterani mundialu już zdążyli pokazać się na boiskach. To był weekend pełen emocji, a jeden debiut szczególnie przykuł uwagę, dając nowej ulubionej drużynie Ameryki pewny impuls przed startem rozgrywek.

Berhalter na MIddlesbrough: Bojowy debiut godny mistrza

Sebastian Berhalter i Max Arfsten, nowi zawodnicy Middlesbrough, od razu zaznaczyli swoją obecność. Berhalter zanotował kluczową asystę w pierwszym meczu dla klubu, która przesądziła o zwycięstwie nad Wrexham w ramach EFL Cup. To był spektakularny początek, który pokazuje, dlaczego Boro postawili na tych zawodników. Fani już ochrzcili Berhaltera mianem "

cholernie świetnego
". Jego wpływ na grę był odczuwalny nie tylko przez tę jedną kluczową podanie. Stworzył cztery okazje bramkowe, więcej niż ktokolwiek inny na boisku, zanotował dwa odbiory, dwie przechwyty i posłał jedenaście piłek w pole karne. Jego dośrodkowania, choć nie zawsze trafiały do celu, demonstrowały jego umiejętność uderzenia piłki i tworzenia zagrożenia. Arfsten, grający na lewej obronie, również zaliczył solidny występ, spędzając na boisku 67 minut i skutecznie odpierając ataki przeciwnika. Z perspektywy Boro, jeśli Berhalter utrzyma ten poziom, sezon w Championship zapowiada się obiecująco.

Pepi i Kochen: Trudne początki w nowych realiach

Nie wszystkie amerykańskie historie z weekendu miały tak pozytywny wydźwięk. Ricardo Pepi i Diego Kochen mieli zdecydowanie trudniejsze chwile w swoich ligach. Kochen, wypożyczony do duńskiego Lyngby, rozpoczął swój trzeci kolejny mecz, ale jego drużyna nadal pozostaje bez zwycięstwa. Ostatnia porażka 2:0 z Randers utrzymała ich niechlubną serię tracenia wielu bramek w każdym meczu. Choć wyniki mogą nie być zaskoczeniem, biorąc pod uwagę pierwszy sezon Lyngby w duńskiej ekstraklasie, to dla młodego bramkarza jest to z pewnością okres nauki i adaptacji. Podobnie Ricardo Pepi, mimo że był aktywny w ataku PSV w meczu otwarcia Eredivisie, nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Jego cztery strzały nie przyniosły bramki, co przyczyniło się do rozczarowującego remisu 2:2 z Fortuną Sittard. PSV straciło prowadzenie w ostatnich minutach, co stanowi niepokojący sygnał na początku obrony tytułu. Pepi, mimo że miał najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym spośród wszystkich zawodników, był ograniczony do zaledwie 17 dotknięć, co pokazuje, jak trudno było mu się przebić przez obronę rywali. Mimo tych trudności, obie drużyny i zawodnicy mają potencjał, by poprawić swoje wyniki w dalszej części sezonu.

Cameron Carter-Vickers, po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, wrócił do gry w barwach Celtiku i od razu zaznaczył swoją obecność. Jego powrót do pełnej sprawności jest kluczowy dla szkockiego zespołu, który liczy na jego doświadczenie w obronie w nadchodzącym sezonie.

Źródło: goal.com

Zobacz również