Carlo Ancelotti, niczym wytrawny strateg, zdaje się przygotowywać grunt pod rewolucję w brazylijskiej reprezentacji. Po rozczarowującym remisie z Australią, selekcjoner zamierza wprowadzić liczne zmiany w składzie na rewanżowe spotkanie. Jednak w tym morzu rotacji, jedna postać pozostaje niezmienna – gwiazda Barcelony, Raphinha, której forma klubowa i reprezentacyjna zasłużyła na niepodważalne miejsce w wyjściowej jedenastce.
Brazylia zdołała zremisować z Australią 1:1 w pierwszym starciu, ratując remis w doliczonym czasie gry po nieprzekonującym występie "Canarinhos". Ten wynik z pewnością nie zadowolił nikogo, a atmosfera wokół drużyny stała się gęsta od niewypowiedzianych pytań. Teraz, według doniesień brazylijskiego dziennika "Globo Esporte", Ancelotti ma odważny plan, który może zaskoczyć niejednego kibica.
Raphinha – niespodziewany "dziewiątka"?
Ancelotti zamierza ustawić Raphinhę jako środkowego napastnika, czerpiąc inspirację z jego sukcesów w tej roli w barwach Barcelony w bieżącym sezonie. To odważny ruch, biorąc pod uwagę, że Raphinha tradycyjnie operuje na skrzydle. Jego start w Barcelonie był wręcz fenomenalny – 14 bramek w 8 meczach i 3 asysty to liczby, które robią wrażenie i przekonały Ancelottiego do wypróbowania go w tej samej roli w reprezentacji. Czyżbyśmy mieli być świadkami narodzin nowego typu napastnika w brazylijskim futbolu?
W meczu z Australią, Raphinha pełnił rolę cofniętego napastnika, będąc rozgrywającym za plecami Endricka. To właśnie on stworzył okazję do zdobycia wyrównującej bramki, którą głową do siatki posłał Rayan w 95. minucie, ratując Brazylię przed upokarzającą porażką. Jego wpływ na grę był widoczny, a umiejętność kreowania sytuacji dla kolegów z zespołu okazała się nieoceniona.
Rewolucja w składzie i kluczowe postaci
Oprócz Raphinhy, w ataku mają pojawić się Vinícius Júnior i wspomniany Rayan, co oznacza, że z pierwszej jedenastki wypadną Endrick i Estêvão. W środku pola swoje miejsce ma zachować Bruno Guimarães. Ancelotti zmierza w kierunku zmiany niemal całej wyjściowej jedenastki, zachowując jedynie Raphinhę, Viniciusa i Bruno Guimarãesa, w poszukiwaniu optymalnego składu przed nadchodzącymi wyzwaniami. To pokazuje, jak bardzo selekcjoner jest zdeterminowany, by znaleźć właściwą mieszankę talentu i taktyki, która pozwoli Brazylii wrócić na szczyt.
Zmiany te sugerują, że Ancelotti nie boi się podejmować ryzyka i szukać nowych rozwiązań, nawet jeśli oznacza to odejście od tradycyjnych schematów. Jego decyzja o przesunięciu Raphinhy do środka ataku może być kluczowa dla przyszłości reprezentacji, a jej powodzenie będzie bacznie obserwowane przez cały piłkarski świat. Zdolność Raphinhy do adaptacji i skuteczność w nowej roli będą decydujące dla losów meczu.


