Tego wieczoru na Allianz Arena nie było litości. Bayern Monachium zgotował RB Lipsk prawdziwe piekło, demolując gości wynikiem 6-1. To nie była zwykła wygrana, to była demonstracja siły, która przypomniała wszystkim, kto jest królem niemieckiej piłki. Luis Díaz, niczym hiszpański torreador, zaserwował hat-trick, a Bawarczycy, wykorzystując potknięcie Borussii Dortmund, wskoczyli na fotel lidera Bundesligi. Czy Lipsk zdołał nawiązać walkę? Zapomnijcie o tym.
Szał na Allianz Arena: Bayern od pierwszego gwizdka dyktuje warunki
Od samego początku spotkania było jasne, kto ma zamiar dominować. Bayern przejął kontrolę nad meczem i praktycznie nie pozwolił RB Lipsk złapać oddechu. Już w dwunastej minucie Luis Díaz, po genialnym podaniu od Joshuy Kimmicha, znalazł się sam na sam z bramkarzem. Kolumbijczyk zachował zimną krew i precyzyjnym strzałem w dolny lewy róg otworzył wynik spotkania. To był dopiero początek festiwalu strzeleckiego.
Nie minęło wiele czasu, a w dwudziestej szóstej minucie Díaz ponownie pokazał swoje umiejętności. Wykorzystując przestrzeń na lewym skrzydle, dograł do Aleksandara Pavlovića, który z bliska pokonał bramkarza. Bayern nie zwalniał tempa. Osiem minut później, po składnej akcji z Harrym Kane'em, Michael Olise zakończył wszystko celnym strzałem w dolny prawy róg, podwyższając prowadzenie na 3-0. Lipsk był w opałach, a bramkarz gości, Maarten Vandevoordt, zasłużył na pochwały za kilka udanych interwencji, które uchroniły gości przed jeszcze większym upokorzeniem przed przerwą. Jeden z jego szczęśliwych interwencji skierował strzał Olise na słupek.
Druga połowa to kontynuacja dominacji i zimny prysznic dla Lipska
Trener Lipska, Martin Demichelis, próbował ratować sytuację zmianami w przerwie, ale przyniosło to odwrotny skutek. Zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry, Kane ponownie uruchomił Diaza, który tym razem poradził sobie z Lukasem Klostermannem i mocnym strzałem w dalszy dolny róg podwyższył wynik na 4-0. Bayern wciąż chciał więcej. W pięćdziesiątej trzeciej minucie Harry Kane w końcu doczekał się swojego gola, dobijając z bliska dośrodkowanie od Archie Browna, przy którym Díaz odegrał kluczową rolę w budowaniu akcji. Sześć minut później trener Vincent Kompany dokonał śmiałej zmiany, wprowadzając czterech nowych zawodników jednocześnie, w tym Serge'a Gnabry'ego i Lennarta Karla.
Nienasycony Díaz skompletował hat-trick w sześćdziesiątej dziewiątej minucie, strzelając zza pola karnego po krótkim rozegraniu rzutu rożnego i podaniu od Olise. Chwilę później Olise trafił w poprzeczkę, ale wynik 6-0 utrzymywał się. Dopiero w doliczonym czasie gry, w drugiej minucie, Andrija Maksimović zdołał strzelić honorowego gola dla Lipska, trafiając potężnym strzałem pod poprzeczkę. Bayern wygrał 6-1, a dzięki remisowi Borussii Dortmund z Unionem Berlin, wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli Bundesligi.


