Gorączka biletowa na Mundial wcale nie oznacza, że portfel musi być pusty. Choć początkowo ceny przyprawiały o zawrót głowy, rynek wtórny pokazuje, że emocje kibiców nie zawsze idą w parze z realiami finansowymi. Czy to czas, by polować na okazje, czy raczej poczekać na ostatnią chwilę?
Zniżki, które cieszą, ale czy na pewno?
Dyskusje o cenach biletów na Mistrzostwa Świata to od lat temat rzeka. Kibice często mierzą się z wyzwaniem, jakim jest zdobycie nawet najtańszych miejsc, a wizja finałowego triumfu nierzadko wiąże się z ogromnym wydatkiem. Jednak na rynku wtórnym sytuacja zaczyna się zmieniać. Według danych TicketData, średnia cena "wejścia" na mecze reprezentacji USA spadła o 38,7% w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Mowa tu o kwocie 865 dolarów za wszystkie trzy mecze fazy grupowej. Jeszcze większy spadek odnotował Irak – aż o 41,7%, do 342 dolarów. Turcja przoduje w tej kategorii z obniżką rzędu 48,7%, osiągając średnią cenę 428 dolarów.
To może być dla wielu dobra wiadomość, ale nie oszukujmy się, niektóre mecze fazy grupowej wciąż potrafią przyprawić o palpitacje serca. Spotkanie Portugalia-Kolumbia, rozgrywane w Miami, to jeden z najbardziej pożądanych pojedynków pierwszej rundy, a cena za najtańsze miejsce przekracza 3000 dolarów. Kolumbia jest zresztą najdroższą drużyną na rynku wtórnym, co można tłumaczyć siłą ich grupy.
USA: Spadek cen, ale czy na pewno "taniej"?
Dla amerykańskiej reprezentacji sytuacja wygląda nadal kosztownie, choć jest odrobinę bardziej rozsądnie. Ceny wejściówek na ich pierwszy mecz z Paragwajem w Los Angeles, który odbędzie się 12 czerwca, po raz pierwszy od stycznia spadły poniżej 1000 dolarów. Pojawiają się doniesienia, że sprzedaż biletów na to spotkanie idzie opornie. The Athletic informował w zeszłym miesiącu, że na mecz otwarcia sprzedano zaledwie 40 934 bilety, podczas gdy stadion Los Angeles Stadium, nazwany tak na czas turnieju, może pomieścić około 70 000 widzów.
Część tych wahań cenowych można przypisać specyfice rynku wtórnego, gdzie ceny często rosną i spadają w zależności od popytu, dostępności i czasu. Ta zmienność idzie w parze z szerszą krytyką kosztów biletów na Mistrzostwa Świata. Oficjalne ceny FIFA już teraz są wyższe niż te zawarte w pierwotnym dokumencie przetargowym, a także znacznie przewyższają ceny z poprzednich turniejów. Jednak na platformach odsprzedaży ceny mogą się jeszcze znacząco zmienić przed rozpoczęciem turnieju, zwłaszcza gdy na rynek trafi więcej biletów lub sprzedający obniżą swoje żądania bliżej terminu rozpoczęcia meczów.
Prezydent FIFA, Gianni Infantino, niedawno odniósł się do trwającej dyskusji na temat cen biletów, podkreślając ogromne zainteresowanie i różnorodność cenową.
Mieliśmy 500 milionów próśb o bilety, powiedział na Kongresie FIFA w Vancouver.
W ciągu ostatnich dwóch (FIFA) Mistrzostw Świata razem mieliśmy 50 milionów próśb o bilety. Tutaj, 500 milionów. Sprzedaliśmy 100 procent puli, którą wystawiliśmy na rynek, co stanowi mniej więcej 90 procent globalnej puli do tej pory. I oczywiście, zawsze wprowadzamy bilety na rynek. Są drogie bilety, tak, ale są też przystępne cenowo bilety. Faza sprzedaży biletów w ostatniej chwili przez FIFA jest już otwarta, a wejściówki dostępne są na zasadzie "kto pierwszy, ten lepszy" i zależą od dostępności.
Faza sprzedaży biletów w ostatniej chwili przez FIFA jest już otwarta, a wejściówki dostępne są na zasadzie "kto pierwszy, ten lepszy" i zależą od dostępności.


