Czy jeden błąd przekreśla lata świetności? Marc-Andre ter Stegen, bramkarz znany z niesamowitych parad i pewności siebie, ostatnio zaliczył wpadkę, która przypomniała nam, że nawet najwięksi popełniają błędy. Jego występ w barwach Ajaksu Amsterdam przeciwko Sionowi pokazał, że presja i forma mogą płatać figle, nawet tak doświadczonemu zawodnikowi.
Błąd, który kosztował? Nie tym razem.
W 36. minucie meczu z Sionem, 44-krotny reprezentant, Marc-Andre ter Stegen, nie zdołał opanować piłki po dośrodkowaniu. Futbolówka wypadła mu prosto pod nogi Winsleya Boteli z Sion, który bez większego wysiłku wpakował ją do pustej bramki, podwyższając wynik na 2-1 dla szwajcarskiej drużyny. Sion zdołał wtedy zmniejszyć stratę bramkową, po tym jak Ajax wygrał pierwszy mecz 4-2. Choć błąd był ewidentny i kosztował Ajax utratę bramki, w dłuższej perspektywie nie miał znaczenia. Ajax szybko odzyskał kontrolę nad meczem i wygrał rewanż 5-3, co zapewniło im awans z łącznym wynikiem 9-5. Julian Brandt, który strzelił bramkę w pierwszym meczu, zszedł z boiska po 60 minutach i nie wpisał się na listę strzelców w rewanżu.
Czy to koniec pewności siebie Ter Stegena?
Mimo zwycięstwa Ajaksu, krytyka pod adresem Ter Stegena nie ustawała.
Ter Stegen nie wyglądał na zbyt pewnego siebie– tak po meczu ocenił jego występ portal Voetbal International. To gorzkie słowa dla bramkarza, który przez lata był ostoją Barcelony. Po tym, jak klub z Katalonii zrezygnował z usług 34-letniego zawodnika i po tym, jak zmagał się z poważnymi kontuzjami, został wypożyczony do Ajaksu na jeden sezon. Tam, w holenderskim klubie, jest numerem jeden między słupkami.
W poprzednim sezonie bramkarz również był wypożyczony, tym razem do Girony na pół sezonu. Niestety, z powodu kontuzji wystąpił tam tylko w dwóch meczach. Kontrakt Ter Stegena z Barceloną obowiązuje do 2028 roku, co oznacza, że wciąż ma szansę na odzyskanie formy i powrót do łask w Katalonii. Jednakże, jego ostatnie potknięcia rodzą pytania o jego przyszłość na najwyższym poziomie. Jedno jest pewne, nawet najlepsi bramkarze świata potrafią popełnić fatalny błąd.


