Niespodziewany zwrot akcji w świecie futbolu! Argentyna, w geście uznania dla swojego największego bohatera, Lionela Messiego, chciała dokonać czegoś spektakularnego – zastrzec na zawsze legendarny numer 10. Niestety, światowa centrala futbolowa, FIFA, postanowiła postawić twarde veto. To cios dla fanów i samego Messiego, który po ponad dwóch dekadach kariery żegna się z reprezentacją.
Decyzja FIFA: Bez sentymentów dla numeru 10
Kiedy Lionel Messi ogłosił swoje odejście z piłki reprezentacyjnej 31 sierpnia, świat wstrzymał oddech. Jego pożegnalny mecz z publicznością odbędzie się 6 października przeciwko Beninowi na Estadio Monumental w Buenos Aires. Właśnie wtedy Argentyna miała nadzieję na godne uhonorowanie swojej ikony, na stałe wycofując z gry numer 10. Messi, który zdobył 207 występów i strzelił 125 bramek dla swojej ojczyzny, prowadził ją do finału Mistrzostw Świata, gdzie jednak Hiszpania okazała się górą. Niestety, przepisy FIFA są nieubłagane i stanowią nieprzekraczalną barierę dla takich sentymentalnych gestów.
Regulamin FIFA jasno stanowi, że podczas międzynarodowych turniejów finałowych drużyny muszą przydzielać numery od 1 do 26. Oznacza to, że nie można trwale wycofać żadnego numeru z tego zakresu. Problem ten nie jest odosobniony. Podobna sytuacja miała miejsce w przeszłości z Liberią, która chciała zastrzec numer 14 na cześć George'a Weaha. Jednakże, w eliminacjach do Mistrzostw Świata w 2026 roku, Nicholas Andrews musiał nosić ten numer ze względu na wytyczne FIFA. Wygląda na to, że nawet największe legendy nie są w stanie pokonać biurokracji.
Kto odziedziczy legendarną dziesiątkę?
Selekcjoner Lionel Scaloni, pomimo braku formalnego obowiązku, postanowił wstrzymać się z decyzją o tym, kto przejmie numer po Messim.
Nie jesteśmy zobowiązani do przydzielania go na nadchodzące mecze, więc nie dajemy go nikomu aż do meczu pożegnalnego Leo. Po prostu nie zdecydowaliśmy jeszcze komu, powiedział 48-letni szkoleniowiec. Jednakże, według argentyńskiego reportera ESPN, Federico Bueno, za kulisami zapadła już pewna decyzja.
Jeśli Scaloni przedłuży swój kontrakt jako selekcjoner Argentyny, to Nico Paz zostanie nowym numerem 10. To zostało już wewnętrznie ustalone, zdradził Bueno.
Nico Paz, 22-letni ofensywny pomocnik, jest uważany za jednego z najbardziej obiecujących zawodników na świecie. Były gracz Realu Madryt, który latem przeniósł się do Como za sześćdziesiąt milionów euro, z klauzulą wykupu wynoszącą osiemdziesiąt milionów euro, ma już na swoim koncie jedenaście występów w barwach Argentyny, strzelając jedną bramkę. Jego talent i potencjał sprawiają, że może być godnym następcą Messiego, choć ciężar legendy numeru 10 jest ogromny. Argentyna wciąż musi zmierzyć się z rzeczywistością przepisów FIFA, które stawiają futbol ponad sentymentami.


