Wszystkie aktualności

Fryzjer piłkarza Chelsea wygadał skład przed meczem. Wpadka czy celowy sabotaż?

22 kwietnia 2026 10:00 1 godz. temu
Fryzjer piłkarza Chelsea wygadał skład przed meczem. Wpadka czy celowy sabotaż?
Źródło: goal.com

Niespodziewane informacje o kontuzjach kluczowych graczy Chelsea pojawiły się na długo przed oficjalnym ogłoszeniem. Skąd wzięły się te przecieki?

TITLE: Fryzjer piłkarza Chelsea wygadał skład przed meczem. Wpadka czy celowy sabotaż? EXCERPT: Niespodziewane informacje o kontuzjach kluczowych graczy Chelsea pojawiły się na długo przed oficjalnym ogłoszeniem. Skąd wzięły się te przecieki?

Tajemniczy fryzjer i poufne informacje

**Chelsea kolejny raz udowadnia, że w dzisiejszym futbolu poufność jest luksusem, na który niewielu może sobie pozwolić. Fani londyńskiego klubu dowiedzieli się o absencji Cole'a Palmera i Joao Pedro na długo przed tym, jak oficjalne składy miały trafić na biurka urzędników na Amex Stadium. Całe zamieszanie wywołał wpis na platformie X, rzekomo należący do osobistego fryzjera obrońcy Marca Cucurelli. „Palmer i Joao Pedro obaj kontuzjowani dzisiaj. Oto wasz ekskluzywny materiał," brzmiała treść tweeta, okraszona zdjęciem fragmentu głowy podczas strzyżenia, które miało należeć właśnie do hiszpańskiego defensora. Jak się okazało, informacje te okazały się w stu procentach prawdziwe – Palmer faktycznie nie pojawił się na boisku z powodu urazu mięśnia dwugłowego uda, a Pedro nie zdołał odzyskać sprawności po kontuzji, która wyeliminowała go już z poprzedniego spotkania z Manchesterem United. Co ciekawe, konto @Rileyeagles_ wraz z oryginalnym wpisem zniknęło z sieci równie szybko, jak się pojawiło, pozostawiając po sobie jedynie spekulacje i poczucie naruszenia bezpieczeństwa.

Powtórka z rozrywki, czyli klubowe przecieki

To nie pierwszy raz, kiedy Chelsea mierzy się z problemem wycieku informacji. Wcześniej w tym sezonie klub był wręcz ośmieszony, gdy cały wyjściowy skład na dwumecz Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain opublikowano przed oficjalnym ogłoszeniem. Wówczas zapewniano, że tajemnica została rozwiązana, a źródło przecieku zidentyfikowane jako zewnętrzne. Liam Rosenior, cytowany przez media, twierdził:

Wiemy, kto to jest. Nie pochodzi to od nikogo, kto miałby złe intencje wobec mnie czy zespołu. Wiemy, skąd to przyszło i poradziliśmy sobie z tą sytuacją.
Jednak najnowszy incydent pokazuje, że najwyraźniej nie poradzono sobie wystarczająco skutecznie, a problem powrócił ze zdwojoną siłą, tym razem w bardziej niecodziennej formie.

Porażka na boisku i kultura klubu

Niestety, ta wewnętrzna afera z przeciekiem zbiegła się w czasie z katastrofalną postawą zespołu na murawie. Chelsea została zdeklasowana przez Brighton 3-0, nie oddając ani jednego celnego strzału przez cały mecz. Brak zaangażowania ze strony przyjezdnych sprawił, że drużyna zaliczyła piątą z rzędu ligową porażkę bez strzelonego gola, co jest ich najgorszą serią od 1912 roku. Rosenior nie szczędził gorzkich słów po meczu, wyraźnie zirytowany brakiem profesjonalizmu ze strony swoich podopiecznych.

To było nieakceptowalne pod każdym względem gry, nieakceptowalne w naszej postawie,
powiedział w wywiadzie dla Sky Sports. Porażka zepchnęła Chelsea na siódme miejsce w tabeli Premier League, oddalając ich od miejsc premiowanych awansem do Ligi Mistrzów, a sezon ekipy The Blues grozi całkowitym pogrążeniem się w zapomnieniu. Wewnętrzne problemy potęgują fatalną passę, która obejmuje siedem porażek w ośmiu ostatnich meczach we wszystkich rozgrywkach. Przy zaledwie czterech pozostałych kolejkach ligowych, uwaga skupia się teraz na półfinale Pucharu Anglii przeciwko Leeds. Ten mecz stał się dla Roseniora absolutnym obowiązkiem do wygrania, a trener ostrzegł, że do naprawy kultury w klubie potrzebne są
drastyczne zmiany.
Najgorsza seria porażek Chelsea bez strzelonego gola od 1912 roku pokazuje głębokie problemy w zespole.

Źródło: goal.com

Zobacz również