Wszystkie aktualności

Glasner i Marinakis: Małżeństwo z rozsądku czy skazane na porażkę?

3 lipca 2026 16:00 2 godz. temu

Nottingham Forest kolejny raz zmienia trenera. Czy Oliver Glasner odniesie sukces pod wodzą Evangelosa Marinakisa, czy czeka go szybkie rozstanie? Stan Collymore analizuje.

Nottingham Forest znów wchodzi w nową erę, tym razem z Oliverem Glasnerem na czele. Czy ten ruch okaże się strzałem w dziesiątkę, czy kolejnym przykładem burzliwego romansu z trenerem, który szybko zakończy się rozstaniem? Fani "The Reds" z pewnością zadają sobie te pytania, zwłaszcza po poprzednim, chaotycznym sezonie, w którym aż czterech szkoleniowców przewinęło się przez ławkę trenerską.

Krótka ławka trenerska, długie konsekwencje

Poprzedni sezon 2025-26 w wykonaniu Nottingham Forest był istnym festiwalem zmian trenerskich. Nuno Espirito Santo rozpoczął rozgrywki, ale ostatecznie to Vitor Pereira doprowadził drużynę do bezpiecznego miejsca w Premier League i półfinału Ligi Europy. Niestety, nawet taki sukces nie uchronił go przed nagłym zwolnieniem, tuż przed wygaśnięciem jego kontraktu. Ange Postecoglou wytrwał zaledwie 39 dni, a Sean Dyche 25 spotkań. Ta karuzela trenerska pokazuje, jak niestabilna jest sytuacja w klubie i jak szybko zmieniają się oczekiwania.

Glasner – nadzieja czy chwilowy przystanek?

Oliver Glasner, były szkoleniowiec Crystal Palace, który ma na koncie triumfy w FA Cup, Community Shield i Lidze Konferencji, wydaje się być kolejnym kandydatem do "gorącego krzesła" na City Ground. Choć łączono go z topowymi klubami, takimi jak Manchester United czy Chelsea, ostatecznie wybrał Nottingham Forest. Pojawia się kluczowe pytanie: czy Glasner traktuje Forest jako trampolinę do dalszej kariery, czy faktycznie widzi potencjał w długoterminowym projekcie?

Stan Collymore, były napastnik Forest, w rozmowie z GOAL, nie pozostawia złudzeń:

Myślę, że kiedy pracujesz dla pana Marinakisa, swoją kadencję oceniasz co najwyżej w długich miesiącach, 24 miesiącach, a nie w trzech, czterech, pięciu latach.
Glasner jest znany ze swojej bezpośredniości i jasno stawianych oczekiwań, co w połączeniu z charakterem Evangelosa Marinakisa, właściciela klubu, może prowadzić do konfliktów.
Glasner był bardzo otwarty w Crystal Palace co do tego, czego chce i jakie ma oczekiwania, więc byłoby to sprzeczne z charakterem obu panów, gdyby nie kontynuowali w tej samej formie, Glasner będąc otwartym, a Marinakis naciskając na spust, jeśli sprawy nie potoczą się po jego myśli.

Collymore przytacza przykład Vitora Pereiry, którego zwolnienie było dla wielu zaskoczeniem, mimo pozytywnych sygnałów o jego pracy.

Wystarczy spojrzeć na sytuację z Vitorem Pereirą, gdzie krążyło wiele plotek, że dadzą mu dłuższy kontrakt i są zadowoleni z tego, co robi, a oni po prostu go wyrzucają, ot tak.

Glasner z pewnością nie jest przypadkowym wyborem.

Widzę, dlaczego Forest postawiliby na niego [Glasnera] – jest zwycięzcą, wygrywał wszędzie, gdzie był. Widzę, dlaczego on by tam poszedł – to duży klub z realną szansą na ruch naprzód i potencjalnym zdobyciem pierwszego trofeum dla Forest od wielu lat.
Jednak optymizm Collymore'a jest stonowany.
Ale nie sądzę, że to będzie mierzone w latach, myślę, że to będzie mierzone, cóż, może przez parę lat. Maksymalnie dwa lata dam tej relacji, ponieważ jeśli będzie dobrze sobie radził i wejdzie w drugi rok kontraktu, będzie chciał pewnych zapewnień, pewnych zawodników, pewnej kontroli, a to oznaczałoby zderzenie czołowe z potencjalnym dyrektorem sportowym lub właścicielem.

Jeśli Glasner nie spełni oczekiwań Marinakisa, które prawdopodobnie obejmują awans do europejskich pucharów i zdobycie trofeum, jego los będzie przesądzony.

A jeśli nie osiągnie wyników, których oczekuje Marinakis, które wyobrażam sobie, że powinny brzmieć: sprowadź nas do pozycji europejskich i wygraj nam trofeum, tak jak zrobiłeś to w Crystal Palace, jeśli tak się nie stanie, zostanie wyrzucony.

Więc to nie jest małżeństwo z nieba i pozostaje zobaczyć, jak długo potrwa, ale bardzo dobry menedżer i jeśli dostanie czas, zasoby i pewność, że będzie tam dłużej niż miesiące, myślę, że mógłby być naprawdę skuteczny dla klubu.

Glasner będzie miał środki na transfery, zwłaszcza po rekordowej sprzedaży Elliota Andersona do Manchesteru City. Marinakis zawsze deklarował wsparcie dla swoich trenerów, ale historia Forest pokazuje, że cierpliwość nie jest jego najmocniejszą stroną. Czy ambitne plany klubu i potencjał Glasnera przełożą się na realne sukcesy, czy okażą się kolejnym nieudanym eksperymentem?

Sprzedaż Elliota Andersona do Manchesteru City zasiliła budżet klubu znacząco, co oznacza, że Glasner będzie miał pieniądze na wzmocnienia. Marinakis wielokrotnie pokazywał, że jest gotów inwestować w drużynę, jeśli widzi potencjał w wizji trenera. Pomimo tych obiecujących sygnałów, historia Nottingham Forest jest dowodem na to, że cierpliwość właściciela bywa krucha. Zdolność Glasnera do przekształcenia potencjału w namacalne sukcesy, a także jego relacja z Marinakisem, będą kluczowe dla przyszłości klubu.

Źródło: goal.com

Zobacz również