W przerwie od ligowych zmagań, gdy uwaga skupia się na powrocie Lionela Messiego, warto przyjrzeć się, co działo się na boiskach MLS. Czy drużyny wykorzystały ostatnie tygodnie na szlifowanie formy, czy też czeka nas powtórka z rozrywki? Oto przegląd zwycięzców i przegranych minionego tygodnia na amerykańskich stadionach.
Evander: Apologia po golu z parkingu
Pierwszą rzeczą, jaką Evander zrobił po strzeleniu gola z niewiarygodnej odległości 38,5 jarda, było przeproszenie swojego trenera. Pat Noonan, szkoleniowiec FC Cincinnati, rzekomo wcześniej w tygodniu apelował do swojej drużyny o oddawanie strzałów wyższej jakości i cierpliwość w ataku. Sugerował, że odrobina sprytu w ostatniej tercji boiska pozwoliłaby Cincinnati zrobić kolejny krok naprzód. Kiedy więc Evander przyjął piłkę, spojrzał w górę, wzruszył ramionami i potężnym uderzeniem posłał ją do siatki z miejsca przypominającego parking, technicznie zignorował polecenia trenera. Strzelił tym samym zwycięskiego gola w spektakularnym powrocie przeciwko San Jose. Cincinnati przegrywało 2-0 u siebie i wydawało się, że czeka je druga z rzędu porażka. Wtedy Evander wziął sprawy w swoje ręce. Najpierw asystował przy pierwszym golu, precyzyjnym zagraniem odnajdując Bryana Ramireza. Potem zanotował drugą asystę, znajdując w podobnym miejscu Toma Barlova, który wykończył akcję. A potem nadeszło to niezwykłe, trzecie trafienie. Wszystko to działo się, oczywiście, z atakującym pomocnikiem prezentującym swój zwykły, nonszalancki styl. Po końcowym gwizdku jego statystyki mówiły same za siebie: jeden gol, dwie asysty, siedem stworzonych sytuacji i, co oczywiste, tytuł najlepszego zawodnika meczu.
Seattle Sounders: Sześć porażek z rzędu i brak pomysłu
Co się dzieje w Seattle? Sounders, jeśli nic innego, to zawsze są w czołówce. Drużyna Briana Schmetzera awansowała do play-offów w dziewięciu z ostatnich dziesięciu sezonów. W większości z tych występów znajdowali się w pierwszej czwórce. Ich zdolność do dalekich marszów w fazie pucharowej może być kwestionowana – zwłaszcza po zeszłorocznej porażce w pierwszej rundzie z Minnesota United po rzutach karnych. Ale konsekwencja to coś, z czym Schmetzer jest kojarzony. Jest więc dość zdumiewające widzieć najlepszą drużynę z Północnego Zachodu notującą sześć kolejnych porażek, co jest nowym rekordem klubu. Jeszcze bardziej zaskakujące – i być może nieco demotywujące – jest to, że dwie z tych sześciu porażek ponieśli z rąk Portland, które ma już trzeciego trenera w tym sezonie. Sobotnia nocna porażka wydawała się szczególnie ponura, chociażby dlatego, że Sounders faktycznie wyszli na prowadzenie. Jednak z czasem ich gra się załamała. Kontuzja Paula Arrioli w czwartej minucie była ciosem dla już i tak wąskiej kadry. I chociaż Portland potrafiło zarządzać grą i zdobyć zasłużonego późnego zwycięskiego gola, Sounders wydawali się pozbawieni energii i pomysłów. Oddali tylko jeden celny strzał w drugiej połowie i mieli siedem kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika po przerwie. Obecnie wszystko wygląda dość ponuro. A z nadchodzącym Leagues Cup trudno dostrzec, gdzie nastąpi poprawa.
Robert Lewandowski: Polak w Ameryce czuje się jak ryba w wodzie
Cóż, musiało się to w końcu zdarzyć. Przed meczem wschodniej konferencji pomiędzy Chicago Fire a Charlotte doszło do zabawnej sceny. Robert Lewandowski dosłownie nie wiedział, dokąd zmierza. Na krótkim klipie, nagranym przez kamery Apple TV, gdy wchodził do stadionu, polska legenda została uchwycona podczas pytania ochroniarza o drogę, gdy przemierzał podziemia monumentalnego Soldier Field. W końcu to miejsce jest dla niego nowe. Ale w sobotę sprawił, że wyglądało to jak jego dom. To, co jest tak wyjątkowe u Lewandowskiego w tych czasach, to sposób, w jaki potrafi się poruszać. Nigdy nie polegał na szybkości ani atletyzmie. Lewandowski jest jednym z tych wytrzymałych napastników, którzy opierają się zarówno na bezwzględnym instynkcie, jak i na zdolności do wykręcania ciała, aby znaleźć niemożliwe kąty. Oba jego gole były tego doskonałym przykładem. Pierwszy to obrót i zabójcze wykończenie w dolny róg, ruch bioder znacznie młodszego zawodnika. Drugi to krótkie odebranie piłki środkowemu obrońcy, delikatne dotknięcie, aby odciąć kąt i stworzyć wystarczająco dużo miejsca na zgrabne uderzenie z boku w dolny róg. Jego pierwsze kilka meczów w lidze było nieco trudnych. Ale nie łudźmy się. Lewandowski przybył.
Atlanta United: Powrót do przeszłości, który nie działa
Tata Martino twierdził przed tym sezonem, że powrót do Atlanta United był dobrym pomysłem:
Wiem, że jest takie powiedzenie, że drugie akty nie zawsze są najlepsze. Ale w moim przypadku zrobiłem to raz wcześniej i udało nam się osiągnąć sukces, powiedział GOAL w listopadzie. Łatwo było mu uwierzyć. Atlanta wychodziła z katastrofalnego sezonu, ale zainwestowała zaledwie dwanaście miesięcy wcześniej. Skład wyglądał wystarczająco dobrze, aby, co najmniej, przejść od ostatniego miejsca w konferencji wschodniej do walki o play-offy. I nawet jeśli Martino apelował o cierpliwość, istniało przekonanie, że człowiek, który zdobył z nimi MLS Cup niecałą dekadę temu, mógłby przynajmniej odwrócić ich losy. Okazuje się, że niektóre sytuacje są trudniejsze do odwrócenia niż inne. Atlanta po prostu nie potrafi się rozkręcić. Rzadko kiedy są rozbijani, ale żadna drużyna MLS nie przegrała więcej meczów, a oni mają najmniej punktów w lidze. Najnowsze rozczarowanie? Porażka 3-2 z Filadelfią po prowadzeniu 2-0 po 66 minutach. W uczciwości, Atlanta grała w dziesiątkę i była w trybie przetrwania. Ale utrata dwóch goli w doliczonym czasie gry to dość ponury obrót spraw. Krążą pogłoski, że Romelu Lukaku może być w drodze, niedługo po tym, jak Emmanuel Latte Lath został wypożyczony do Union Berlin. To z pewnością byłoby mile widziane wzmocnienie.
Kai Wagner: Powrót, który odmienił Philadelphia Union
Strategia transferowa Filadelfii jest zabawna. Wygląda mniej więcej tak: posiadaj dwóch z czterech najlepszych obrońców ligi, a następnie pozbądź się ich w tej samej offseason. Obserwuj, jak jeden zmaga się z konsekwencją u rywala z zachodniej konferencji. Następnie kup drugiego z powrotem siedem miesięcy po tym, jak go zwolniono. Wagner jest najlepszym asystującym w historii klubu i ma zabójczą lewą nogę. Bez wątpienia był najlepszym zawodnikiem Union podczas ich biegu po Supporters' Shield w 2025 roku, notując 11 asyst i odgrywając kluczową rolę w najlepszej defensywie MLS. Jego powrót był


