Wszystkie aktualności

Haaland zdjęty z boiska. Dlaczego Norwegia zaryzykowała?

12 lipca 2026 07:00 2 godz. temu

Zaskakująca decyzja trenera Solbakkena o zmianie Erlinga Haalanda w kluczowym momencie meczu z Anglią wywołała falę pytań. Czy była to taktyka, czy desperacja?

Kiedy Norwegia potrzebowała bramki, a cały świat wstrzymał oddech, z boiska zszedł Erling Haaland. Ta decyzja wywołała szok – jak to możliwe, że największa gwiazda, na którą liczył cały naród, opuściła boisko w tak krytycznym momencie ćwierćfinału Mistrzostw Świata? Stawka była ogromna, a obecność snajpera Manchesteru City mogła przesądzić o wszystkim.

Czy to była gra w kotka i myszkę, czy fizyczne załamanie?

Trener Ståle Solbakken musiał zmierzyć się z lawiną pytań po tym, jak jego zespół przegrał z Anglią 2:1 po dogrywce. Decyzja o zdjęciu Haalanda w końcowych minutach, kiedy wynik był wciąż otwarty, była dla wielu niepojęta. Solbakken jednak wyjaśnił, że nie była to trudna decyzja, ponieważ jego najlepszy zawodnik był po prostu wyczerpany.

To nie była trudna decyzja, żeby go zdjąć, bo był skończony,
przyznał po meczu. Dodał też, że być może powinien był zareagować dziesięć minut wcześniej. Haaland, który zaliczył znakomity turniej, włożył w niego całą swoją energię, grając mecz za meczem. Dodatkowo, w drugiej połowie nabawił się kontuzji mięśnia czworogłowego uda, co w połączeniu ze zmęczeniem, po prostu uniemożliwiło mu dalszą grę.

Mimo tego bolesnego odpadnięcia, Haaland opuszcza mundial z nienaruszoną reputacją najgroźniejszego egzekutora na świecie. W turnieju w Ameryce Północnej prezentował się znakomicie, zdobywając siedem bramek w zaledwie pięciu występach. Solbakken stanął w obronie swojego asa, podkreślając jego wkład w drużynę.

Zrobił wszystko, co mógł, myślę, że miał trochę pecha w kilku sytuacjach,
powiedział trener.
Ale strzelił siedem bramek w pięciu meczach dla nas, miał fantastyczny mundial.

Angielski oddech ulgi i norweska nostalgia

Nieobecność Haalanda w ostatnich minutach pozwoliła Anglikom odetchnąć z ulgą i przypieczętować awans do półfinału. Trzy Lwy musiały jednak ciężko pracować, aby odwrócić losy spotkania, po tym jak Andreas Schjelderup zaskoczył ich bramką w 36. minucie. Jude Bellingham po raz kolejny okazał się bohaterem, wyrównując tuż przed przerwą, a następnie strzelając zwycięskiego gola trzy minuty po rozpoczęciu dogrywki.

Na boisko po zejściu Haalanda wszedł Jørgen Strand Larsen, ale napastnik Crystal Palace nie był w stanie dorównać skutecznością koledze z Manchesteru City. Choć Norwegowie walczyli dzielnie, brak pierwszego napastnika był odczuwalny, a drużyna Thomasa Tuchela zdołała utrzymać korzystny wynik i awansować do najlepszej czwórki.

Dla Norwegii ten mundial zakończył się historycznym osiągnięciem – dotarciem do ćwierćfinału po raz pierwszy w historii. Solbakken, wyraźnie wzruszony po ostatnim gwizdku, wyraził ogromną dumę ze swojej drużyny, która przez ponad sześć tygodni walczyła o sprawienie niespodzianki.

Bardzo mi przykro za chłopaków,
powiedział Solbakken.
To futbol na najwyższym poziomie – daje największe uniesienia i najgłębsze upadki, w zależności od tego, po której stronie jesteś. Byliśmy po szczęśliwej stronie przeciwko Brazylii, ale nie dzisiaj. Po trudnych pierwszych 20 minutach zaprezentowaliśmy heroiczny występ pod każdym możliwym względem. Nie mogę winić zawodników ani prosić o nic więcej niż to, co dali. Brakowało nam trochę szczęścia, ale takie jest życie. Teraz musimy złapać oddech.

Erling Haaland zdobył siedem bramek w pięciu meczach na Mistrzostwach Świata 2026.

Źródło: goal.com

Zobacz również