Czy Harry Kane, strzelec wszech czasów Tottenhamu, faktycznie myśli o kolejnym wielkim transferze, czy może jego przyszłość rysuje się inaczej? Po odejściu z północnego Londynu w 2023 roku, gdzie podpisał czteroletni kontrakt z Bayernem, Kane okazał się strzałem w dziesiątkę. W Bawarii zdobył 146 bramek w 147 meczach, liftingując jednocześnie klątwę braku trofeów. Jego celem jest Liga Mistrzów i budowanie legendy daleko od Anglii. Wszyscy zainteresowani tematem wyrażają chęć przedłużenia jego kontraktu, ale czy to jedyna możliwa ścieżka?
Czy NFL albo MLS to realna opcja dla Kane'a?
Harry Kane skończył 33 lata w lipcu i doskonale zdaje sobie sprawę, że przyjdzie moment, gdy będzie musiał odejść z europejskiej elity. W przeszłości sam wspominał o chęci spróbowania swoich sił jako kopacz w NFL. Czy w najbliższych latach czeka go przeprowadzka do Ameryki Północnej? Może podąży śladami Lionela Messiego i zagra w Inter Miami, łącząc siły z samym Davidem Beckhamem?
Kiedy te pytania zadałem Dietmarowi Hamannowi, byłemu pomocnikowi Bayernu, powiedział mi:
Cóż, to jest to, co chce zrobić. Oczywiście czuje, że ma jeszcze siłę, by strzelać gole w Niemczech przez następne dwa lub trzy lata. Może tam pójść, gdy będzie miał 35 lat, do MLS albo może do Arabii. Mam czwórkę dzieci. Nie jestem pewien, czy chce jeszcze przenosić się za ocean. Nie wiem, jakie są jego intencje. Myślę, że prędzej czy później wróci do Anglii, do Wielkiej Brytanii, może nie po to, żeby grać, ale żeby tam żyć. To pytanie, na które tylko on może odpowiedzieć. Myślę, że to samo w sobie jest stwierdzeniem. Trwają rozmowy z Bayernem Monachium, ponieważ oczywiście czuje, że będzie strzelał, że może strzelać gole przez następne dwa lub trzy sezony. Żeby przenieść się do MLS albo do Arabii, myślę, że nadal może to zrobić, gdy wygaśnie jego kontrakt.
Powrót do Anglii – marzenie czy tylko chwilowa myśl?
Były menedżer Spurs, Harry Redknapp, również wypowiedział się na temat potencjalnej przeprowadzki Kane'a na Florydę:
Mógłby to zrobić. Pieniądze nie będą już dla niego kluczowe. Ale duża wypłata na koniec kariery w Ameryce i Miami, żeby zagrać dla drużyny Beckhama albo gdzieś indziej, nie brzmi najgorzej, prawda? Brzmi jak całkiem dobry pomysł.
Sam napastnik stara się bagatelizować wszelkie spekulacje transferowe. W ubiegłym sezonie, zapytany o swoje plany, powiedział:
MLS jest zdecydowanie za wcześnie, biorąc pod uwagę to, jak się teraz czuję i jak gram. MLS byłoby czymś później w mojej karierze, kiedy będę myślał o ostatnich latach. Jeśli chodzi o pozostanie tam [w Bayernie] dłużej, zdecydowanie mógłbym to sobie wyobrazić. Jeśli chodzi o Premier League, nie wiem. Gdybyś zapytał mnie, kiedy pierwszy raz wyjechałem do Bayernu, powiedziałbym na pewno, że wrócę. Teraz, po kilku latach, powiedziałbym, że prawdopodobieństwo tego trochę zmalało, ale nie powiedziałbym, że nigdy tam nie wrócę. To, czego nauczyłem się w mojej karierze, to to, że pojawiają się różne okazje i różne momenty, a rzeczy układają się po swojemu. Wracając do mojego pierwszego punktu, z Bayernem jestem teraz w pełni zaangażowany.
Harry Kane wkrótce ma wrócić na treningi przedsezonowe w Bayernie, po swoich występach na Mistrzostwach Świata. Jego obecność w składzie Vincenta Kompany'ego pozwoli na sfinalizowanie rozmów transferowych. Pozostaje zobaczyć, jak długo zdecyduje się związać z bawarskim gigantem, podczas gdy marzenia o amerykańskim śnie będą nadal rozgrzewać wyobraźnię takich postaci jak David Beckham, które uważnie obserwują wydarzenia po drugiej stronie Atlantyku.


