Hiszpania znów to zrobiła! W spektakularnym meczu, który na długo pozostanie w pamięci kibiców, drużyna z Półwyspu Iberyjskiego pokonała Belgię, zapewniając sobie miejsce w półfinale Euro 2024. Kluczowym momentem okazał się szokujący błąd bramkarza, który otworzył drogę do zwycięstwa dla Mikela Merino, bohatera kolejnego spotkania.
Belgowie przetarli szlak, Hiszpania odpowiedziała z przytupem
Przez długi czas wydawało się, że Hiszpania nie dopuści do straty bramki na tym turnieju. Jednak w czterech minutach przed przerwą Charles De Ketelaere, po znakomitym dośrodkowaniu Timothy'ego Castagne, głową pokonał golkipera, stając się tym samym pierwszym zawodnikiem, który zdobył bramkę przeciwko La Furia Roja na tegorocznych Mistrzostwach Świata. Belgowie, nabierając pewności siebie z każdą minutą, próbowali kontrolować przebieg gry. Jednak Hiszpania nigdy nie przestawała naciskać, szukając sposobu na zdobycie zwycięskiego gola. Ich determinacja opłaciła się na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Mikel Merino, który już w poprzedniej rundzie strzelił bramkę w doliczonym czasie gry przeciwko Portugalii, tym razem wykorzystał kolejny błąd bramkarza, tym razem popełniony przez Senne Lammensa, zmiennika Courtoisa, i zapewnił swojej drużynie awans do najlepszej czwórki turnieju.
Napięcie do ostatnich sekund i bohater nieoczekiwany
Unai Simón, hiszpański bramkarz, po raz pierwszy od fazy grupowej Mistrzostw Świata w Katarze 2022 musiał uznać wyższość rywala. Nie miał jednak szans przy precyzyjnym strzale głową De Ketelaere. Co ciekawe, w końcowych sekundach meczu, niektórzy zastanawiali się, co Simón robił ładując się z bramki, ale na szczęście dla niego, Aymeric Laporte zdołał go uratować. Robin Le Normand odegrał kluczową rolę w otwarciu gry, wbiegając za plecy Jeremy'ego Doku i posyłając niskie podanie do Daniego Olmo. Poradził sobie również całkiem nieźle z Jeremy'm Doku.
Początkowo, nastoletni zawodnik Barcelony, Lamine Yamal, wydawał się nieco przytłoczony presją. De Ketelaere zdołał go uprzedzić przy bramce dla Belgii, a chwilę później Yamal został ukarany żółtą kartką za desperackie powstrzymanie Kevina De Bruyne. Jednak po przerwie Cubarsi powrócił do swojej zwykłej, opanowanej formy, a jego interwencja po odbiciu piłki przez bramkarza, która doprowadziła do zwycięskiej bramki dla Hiszpanii, była absolutnym pokazem klasy.
Paco, jak zwykle, był sercem hiszpańskiej gry w środku pola, kreując sytuacje celnymi podaniami. To prawdziwy majstersztyk, który z pewnością sprawi problemy francuskiej drugiej linii w nadchodzącym meczu. Nico Williams, od początku do końca spotkania, był dostępny po lewej stronie, choć jego ofensywny wkład był mniejszy niż w poprzednich meczach. Niemniej jednak, w obronie spisał się solidnie.
Fabian Ruiz, który zaskoczył wielu swoją obecnością w wyjściowym składzie kosztem Pedriego, udowodnił swoją wartość, otwierając wynik meczu. Miał całkiem niezły występ, dopóki nie został zaskakująco zmieniony zaledwie dziesięć minut po przerwie.
Lamine Yamal, mimo mieszanych uczuć, dostarczył momenty zapierające de wdech w piersiach. Jego podanie otwierające drogę do bramki dla Porro było genialne. Sam testował Courtoisa wielokrotnie, ale wiedząc, jakim jest zawodnikiem, z pewnością będzie rozczarowany faktem, że wciąż czeka na swoją drugą bramkę na Mistrzostwach Świata i pierwszą asystę.
Dani Olmo, jako ofensywny pomocnik, prezentował fantastyczny ruch na boisku i odegrał kluczową rolę w bramce Fabiana. Jednak, jak to często bywa w przypadku Olmo, jego ostatnie podanie i słabe strzały w drugiej połowie potrafiły zirytować. Morata miał kilka ładnych zagrań w pierwszej połowie i pracował ciężko, ale nie stanowił dużego zagrożenia w ofensywie, więc nie było zaskoczeniem, że został zmieniony wcześnie po przerwie.
Álvaro Morata, mimo ciężkiej pracy, nie miał zbyt wielu okazji do strzału, dopóki Yamal nie stworzył mu przestrzeni po godzinie gry, ale jego strzał z ostrego kąta został obroniony przez Courtoisa. Został zmieniony na nieco ponad dziesięć minut przed końcem.
Ferran Torres wszedł na boisko w 56. minucie, początkowo grając szeroko, a następnie przesuwając się do środka po zejściu Oyarzabala. Nie zrobił jednak wystarczająco dużo, aby zasłużyć na miejsce w pierwszym składzie. Pedri, który zastąpił Fabiana w środku pola, nie zaimponował i zmarnował doskonałą okazję do kontrataku fatalnym podaniem. Ciekawie będzie zobaczyć, czy wyjdzie w pierwszym składzie przeciwko Francji. Mikel Oyarzabal wszedł za Moratę i sprawił kilka problemów obronie Belgii na lewym skrzydle. Może dostać szansę przed Baeną w Teksasie.
Mikel Merino, super-sub Hiszpanii, pojawił się na boisku zaledwie cztery minuty przed końcem i, niemalże nieuniknienie, zapewnił swojej drużynie zwycięstwo – po raz kolejny. Czy może wyjść w pierwszym składzie w półfinale kosztem Olmo?
Trener Luis de la Fuente podjął kilka odważnych decyzji. Wystawienie Fabiana Ruiza przed Pedrim okazało się strzałem w dziesiątkę, podobnie jak wprowadzenie Merino, choć można było się zastanawiać, czy nie powinien wejść wcześniej. Czeka go jeszcze więcej trudnych wyborów w najbliższych dniach.