Mauro Icardi, znany z boiskowych popisów i równie głośnych pozaboiskowych historii, znów przyciąga uwagę mediów, ale tym razem nie za sprawą goli. Jego obecny sezon jest daleki od ideału, a świeży cios spadł na niego w postaci absurdalnie długiego zakazu prowadzenia pojazdów. Czy to koniec pewnej ery dla argentyńskiego gwiazdora?
Drogowe szaleństwa influencerki i jej chłopaka
Historia zaczyna się jak scenariusz z telenoweli. Wideo opublikowane przez partnerkę Icardiego, Eugenię "La Chinę" Suarez, ujawniło serię rażących naruszeń przepisów drogowych. Na nagraniu widzimy Suarez bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, z ciałem wychylonym w połowie z okna jadącego samochodu. Problem w tym, że za kierownicą siedział sam Mauro Icardi, a jak się później okazało, jego prawo jazdy było już dawno nieważne. To, co miało być zapewne kolejnym filmikiem z życia celebryckiej pary, stało się bezpośrednim dowodem rzeczowym przeciwko piłkarzowi.
Kara, która mrozi krew w żyłach
Ministerstwo Transportu w Buenos Aires nie miało litości. Nałożyło na Icardiego karę, która brzmi jak żart, ale jest jak najbardziej realna. Zapobiegawczy zakaz prowadzenia pojazdów obowiązuje, symbolicznie, aż do 1 stycznia 2099 roku. To nie jest literówka. Prawie 80 lat bez możliwości usiąść za kółkiem. Decyzja ta została podjęta zgodnie z "Prowincjalną Ustawą 13927" obowiązującą w prowincji Buenos Aires. Oficjalne władze wyjaśniły, że wykroczenie wymaga obligatoryjnego wycofania prawa jazdy. Icardi będzie musiał przejść ponowny egzamin, aby odzyskać uprawnienia.
Zdecydowaliśmy się na tymczasowe zawieszenie jego uprawnień, oświadczył przedstawiciel urzędu.
Zanim uzyska nowe prawo jazdy, jego zdolność do prowadzenia pojazdów musi zostać oceniona. Bezpieczeństwo na drogach nie dopuszcza wyjątków. Ta decyzja pokazuje, że nawet gwiazdy sportu nie są ponad prawem, a lekkomyślność może mieć długofalowe i zaskakujące konsekwencje.
Tymczasem przyszłość piłkarska Mauro Icardiego pozostaje niejasna. Po wygaśnięciu kontraktu z Galatasaray, argentyński napastnik pozostaje bez klubu. Krążą plotki o zainteresowaniu klubów z Kataru, Meksyku i Argentyny, ale żadne oficjalne porozumienie nie zostało jeszcze osiągnięte co do jego następnego celu.


