Mundialowe otwarcie miało być świętem futbolu, a dla jednych z najbardziej rozpoznawalnych postaci w świecie trenerskim, Jurgena Kloppa, okazało się lekcją pokory dla obu stron. Były szkoleniowiec Liverpoolu, pełniący rolę eksperta telewizyjnego, nie krył swojego rozczarowania. Jego słowa o "taktycznie słabym" spotkaniu szybko obiegły świat futbolu, rzucając cień na zwycięstwo Meksyku nad RPA.
Chaos na boisku, czyli lekcja dla Meksyku i RPA
Meksyk, jako współgospodarz, rozpoczął swoje trzecie w historii mistrzostwa turniejowe od zwycięstwa, dzięki bramkom Juliana Quinonesa i weterana Raula Jimeneza. Jednak ten mecz zostanie zapamiętany nie tylko ze względu na wynik, ale przede wszystkim z powodu bezprecedensowego zamieszania dyscyplinarnego. Sędzia Wilton Sampaio, jak na złość, pokazał aż trzy czerwone kartki. Yaya Sithole i Themba Zwane z RPA zostali wyrzuceni z boiska, a tuż przed końcem spotkania czerwoną kartkę zobaczył również kapitan Meksyku, Cesar Montes, za profesjonalny faul.
Po ostatnim gwizdku, gdy na boisku pozostało 11 graczy przeciwko 9, Klopp nie mógł uwierzyć własnym oczom. Jego komentarze były druzgocące.
Ta sytuacja praktycznie podsumowuje całe spotkanie. Taktycznie, to było po prostu słabe! Po prostu nie dobre z obu stron. 11 przeciwko 9, a potem biegniesz w kontratak. Dlaczego? Bo linia obrony siedziała zbyt głęboko. To był ogólny problem przez całą grę. RPA w ogóle tego nie wykorzystało., powiedział z wyraźną frustracją. Klopp podkreślił, że problem głębokiego ustawienia obrony był widoczny przez cały mecz, a przeciwnik nie potrafił tego wykorzystać.
Gdzie podziała się ta obiecana intensywność?
Krytyczna ocena Kloppa znalazła szerokie echo wśród innych ekspertów. Christoph Kramer, były reprezentant Niemiec, również wyraził swoje rozczarowanie brakiem intensywności na boisku.
Czujesz, że wszystko jest tak naładowane, i też spodziewałem się takiej intensywności i otwarcia przestrzeni. Ale myślałem, że doprowadzi to do prawdziwych walk na boisku, a tak naprawdę nie było. To świetnie, że grają tam, ale czułem się bardziej jak na meczu charytatywnym., stwierdził. Jego słowa sugerują, że mimo wysokiej stawki, mecz brakowało ducha rywalizacji i pasji, które często towarzyszą takim wydarzeniom.
Christian Streich, doświadczony niemiecki trener, również nie szczędził gorzkich słów, skupiając swoją krytykę bezpośrednio na braku dyscypliny taktycznej i ducha walki ze strony reprezentacji RPA.
Byłem rozczarowany RPA, ponieważ myślałem, że będą mieli lepszą organizację i pokażą więcej walki., przyznał. Jego komentarz wskazuje na to, że drużyna z RPA nie spełniła oczekiwań pod względem taktycznym i mentalnym.
Meksyk, mimo zdobycia trzech punktów, musi natychmiast zająć się odsłoniętymi przez ekspertów lukami taktycznymi, zanim zmierzy się z silniejszymi przeciwnikami w dalszej fazie grupowej. Zawieszenie kapitana Montes'a stanowi natychmiastowy problem dla sztabu szkoleniowego, wymuszając przetasowania w obronie. Z kolei zdziesiątkowana RPA musi szybko odbudować swoją rozbitą dyscyplinę i organizację, jeśli chce utrzymać jakiekolwiek realistyczne nadzieje na awans do fazy pucharowej. Meksykańska formacja obronna, pozostawiająca zbyt wiele przestrzeni, stanowiła kluczowy problem, którego nie można ignorować.