Wszystkie aktualności

Kounde odpiera zarzuty: Yamal nie lekceważy Francji, to młodość!

13 lipca 2026 22:00 4 godz. temu

Czy Lamine Yamal faktycznie prowokuje Francuzów, czy po prostu pokazuje pewność siebie? Jules Kounde wyjaśnia, co kryje się za słowami młodego gwiazdora.

Przed półfinałowym starciem Francji z Hiszpanią na mistrzostwach świata, atmosfera wokół słów młodego Lamina Yamala gęstnieje. Czy jego pewność siebie to arogancka prowokacja, czy po prostu młodzieńczy entuzjazm? Jules Kounde, kolega klubowy Yamala z Barcelony, postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości.

Czy Yamal faktycznie prowokuje? Kounde staje w obronie kolegi

Lamine Yamal, młody geniusz z Camp Nou, nie stroni od odważnych deklaracji. Przed kluczowym meczem z wicemistrzami świata, czyli Francją, stwierdził, że to oni, a nie Hiszpanie, powinni czuć strach. „Myślę, że jeśli Francja ma się kogoś bać, to powinniśmy to być my, moim zdaniem” – powiedział Yamal po ćwierćfinałowym zwycięstwie nad Belgią. Dodał też, nawiązując do poprzednich starć, że „to my ich wyeliminowaliśmy wcześniej”, wspominając półfinał Euro 2024 i zeszłoroczny finał Ligi Narodów. Jego słowa, choć odważne, nie przeszły bez echa. Jednak Jules Kounde, francuski defensor i kolega z drużyny Yamala, stanowczo zaprzecza, jakoby w jego wypowiedziach krył się jakikolwiek brak szacunku. „W żadnym momencie nie czuliśmy braku szacunku ze strony Lamina” – podkreślił Kounde, starając się uspokoić nastroje.

Młodość ma swoją cenę, czy to tylko pewność siebie?

Kounde doskonale rozumie psychikę swojego młodszego kolegi. „Znam Lamina bardzo dobrze i to jest oznaka pewności siebie i dodatkowa motywacja dla niego” – wyjaśnił francuski obrońca. Po tym, jak Yamal został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu przeciwko Belgii, utrzymał swój bojowy ton. „Nie boimy się nikogo” – można było usłyszeć od niego. „Oczywiście, jesteśmy dwoma świetnymi drużynami, reprezentacjami z najwyższej półki, a dla mnie należą do najlepszych. Zobaczymy, co się wydarzy.” Nawet Ibrahima Konate, nowy nabytek Realu Madryt, odniósł się do tych prowokacji, mówiąc: „Może mówić, co chce. Szczerze mówiąc, nie słuchamy tego, co mówi. Nie powinniśmy się nikogo bać, ale pozostać pokornymi i nie wpaść w tę pułapkę w tym momencie rozgrywek”. Francuzi skupiają się na taktyce, a nie na wymianie zdań.

Pomijając werbalne potyczki poza boiskiem, Kounde skupia się na wyzwaniu taktycznym, jakie stanowi drużyna Luisa de la Fuente. Hiszpania słynie z dominacji w posiadaniu piłki, a Kounde przyznaje, że Francja musi dostosować swoje standardowe podejście, aby mieć szansę na awans. Francuski plan gry, często opierający się na defensywnej solidności i skutecznych kontratakach, może wymagać modyfikacji, aby zakłócić hiszpański rytm. Kounde rozwinął trudność gry przeciwko trzykrotnym mistrzom Europy, mówiąc: „Siłą Hiszpanii jest ich kolektyw, ich posiadanie piłki. Mamy nieco inną grę, opartą na przejściach, chociaż jutro chcemy mieć piłkę, żeby ich zmusić do błędów. Przeciwko Hiszpanii nie można pozwolić im na posiadanie piłki przez 90 minut, bo w końcu znajdą przestrzenie i cię zmęczą”. Francuzi muszą znaleźć sposób na przerwanie tej dominacji.

Źródło: goal.com

Zobacz również