Czy Liverpool naprawdę chce sprowadzić Yankubę Minteha, mimo że jeszcze niedawno grał w holenderskiej lidze? Kwota 60 milionów euro robi wrażenie, ale czy to wystarczy, by przekonać Brighton?
Wygląda na to, że The Reds nie próżnują na rynku transferowym. Po odejściu Mohameda Salaha, który przeniósł się do Trabzonsporu na zasadzie wolnego transferu, klub z Anfield szuka wzmocnień na prawym skrzydle. Choć sprowadzono już Victora Muñoza, apetyt na kolejne talenty pozostaje niezaspokojony. I tu na scenę wkracza Yankuba Minteh, młody napastnik, który w poprzednim sezonie błyszczał w barwach Feyenoordu.
Minteh – objawienie z Rotterdamu, teraz cel transferowy Liverpoolu
Yankuba Minteh, który w ubiegłym sezonie był wypożyczony z Newcastle United do Feyenoordu, udowodnił swoją wartość. W barwach holenderskiego klubu zdobył Puchar Holandii, a jego indywidualne statystyki również robią wrażenie – 11 bramek i 5 asyst w rozgrywkach 2023/24. Nic dziwnego, że młody Gambijczyk przykuł uwagę nie tylko Liverpoolu, ale i samego Brighton, które zapłaciło Newcastle 35 milionów euro w 2024 roku, by zapewnić sobie jego usługi. Kontrakt Minteha z Brighton obowiązuje do połowy 2029 roku, co stawia go w bardzo mocnej pozycji negocjacyjnej.
Liverpool złożył ofertę opiewającą na 60 milionów euro, co jest znaczącym krokiem w kierunku pozyskania zawodnika. Jednak Brighton, świadome potencjału swojego gracza i długoterminowej umowy, zdecydowanie odrzuciło tę propozycję. To pokazuje, że klub z południowego wybrzeża Anglii nie zamierza łatwo oddawać swoich kluczowych zawodników.
Wszechstronność kluczem do sukcesu?
Co sprawia, że Minteh jest tak pożądanym graczem? Jego wszechstronność. Chociaż na co dzień w Brighton występuje na prawym skrzydle, potrafi również skutecznie grać po lewej stronie. Ta elastyczność taktyczna jest niezwykle cenna dla trenera Liverpoolu, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecne braki kadrowe na lewym skrzydle. W dzisiejszym futbolu umiejętność gry na różnych pozycjach to niemalże waluta.
Co ciekawe, Liverpool złożył swoją ofertę, mimo że Minteh wciąż dochodzi do siebie po kontuzji odniesionej w meczu towarzyskim z AS Roma. Szacuje się, że przerwa od gry potrwa co najmniej osiem tygodni. To pokazuje determinację The Reds, którzy nie boją się inwestować w zawodników nawet w obliczu chwilowych problemów zdrowotnych.
Czy Liverpool zdecyduje się na podbicie oferty, czy też Brighton okaże się nieugięte? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – Yankuba Minteh to nazwisko, o którym będziemy jeszcze nie raz słyszeć. Jestem bardzo szczęśliwy z tego wyniku – powiedział kiedyś o swoim występie w finale pucharu. Brighton zapłaciło Newcastle United 35 milionów euro za transfer Minteha w 2024 roku.


