Plotki transferowe Manchesteru United potrafią mrozić krew w żyłach, a najnowsza doniesienie o rzekomym porozumieniu w sprawie Andreya Santosa za 50 milionów funtów wywołało burzę wśród ekspertów. Czy Czerwone Diabły stać na taki eksperyment, czy to kolejny ryzykowny zakład, który może obrócić się przeciwko nim?
50 milionów funtów – czy to cena za przyszłość, czy za gotowy produkt?
Nicky Butt, ikona Manchesteru United, nie kryje swojego zdziwienia doniesieniami o transferze 22-letniego pomocnika Chelsea. Choć rozumie potrzebę wzmocnienia składu, uważa, że tak wysoka kwota zobowiązuje do natychmiastowych efektów.
Jeśli zostałby sprowadzony za 25-30 milionów funtów, można by to zrozumieć… Ale nie jest sprowadzany za 50 milionów funtów po to, by siedzieć na ławce, musi być starterem– komentuje Butt. Jego zdaniem Santos, mimo pewnych umiejętności, nie pokazał jeszcze niczego, co uzasadniałoby taką inwestycję i automatyczne miejsce w wyjściowym składzie. Butt przyznaje, że może to być albo genialny ruch działu rekrutacji, który widzi w Brazylijczyku przyszłą gwiazdę, albo, co bardziej prawdopodobne, zakup potencjału zamiast udowodnionego talentu. Zwraca uwagę na fakt, że Santos rozegrał zaledwie 13 spotkań w minionym sezonie dla Chelsea, która zakończyła rozgrywki na 10. miejscu, co nie napawa optymizmem.
Ten chłopak ledwo rozegrał 10 meczów. To dziwna sprawa, nie jestem z tych, którzy skaczą z radości i mówią: co za transfer, jestem naprawdę zadowolony– dodaje z nieukrywanym sceptycyzmem.
Chelsea, Manchester United, presja Ligi Mistrzów – czy Santos jest gotowy na ten skok?
Swoje obawy wyraża również Emmanuel Petit, były reprezentant Francji i gracz Chelsea. Jego zdaniem transfer Santosa do Manchesteru United to „zakład” dla obu stron. Petit podkreśla, że Brazylijczyk miał udany okres w barwach RC Strasbourg, jednak po powrocie do Chelsea nie zdołał przebić się do składu i nie spełnił oczekiwań.
Andrey Santos do Manchesteru United to ryzyko zarówno dla niego, jak i dla klubu– stwierdza Petit. Jego zdaniem dynamiczna sytuacja w Manchesterze United, gdzie zespół walczy w Lidze Mistrzów i musi stale się rozwijać, wymaga od zawodników mentalnej gotowości.
Andrey musi odzyskać pewność siebie. Ma jakość, ale czy ma odpowiednie nastawienie? Dołączenie do United po trudnym okresie w Chelsea to ryzyko, dla niego i dla klubu– ostrzega były piłkarz.
Jeśli transfer dojdzie do skutku, presja na młodym Brazylijczyku będzie ogromna. Zarówno Butt, jak i Petit są zgodni, że Santos będzie musiał natychmiast zacząć dostarczać jakości, bez czasu na aklimatyzację, jeśli ma stać się kluczową postacią w środku pola Czerwonych Diabłów. Ryzyko jest spore, a sukces zależy od wielu czynników, w tym od mentalnej siły zawodnika i zdolności adaptacji do zupełnie nowej rzeczywistości. Manchester United wydaje się stawiać wszystko na jedną kartę, a czas pokaże, czy była to gra warta świeczki.