Marsylia to miasto, które nie wybacza słabości. Fani oczekują natychmiastowych efektów, niezależnie od tego, czy mówimy o piłkarzach, czy trenerach. Chris Waddle, legenda angielskiej piłki, doskonale zna tę presję. Jego trzy niezapomniane lata na Lazurowym Wybrzeżu, zakończone finałem Pucharu Europy, uczyniły go bohaterem w miejscu dalekim od jego strefy komfortu.
Greenwood: Od Old Trafford do Lazurowego Wybrzeża
Mason Greenwood, wszechstronny 24-latek, podążył podobną ścieżką. Po opuszczeniu Old Trafford, czym prędzej skierował się do Ligue 1. Giganci Premier League, Manchester United, po tym, jak zobaczyli, jak wychowanek ich akademii odbudowuje karierę na wypożyczeniu w Getafe, zatwierdzili transfer opiewający na 27 milionów funtów. Greenwood, który wciąż ma opcję zmiany barw reprezentacyjnych na Jamajkę, w swoim debiutanckim sezonie w Marsylii dzielił Złoty But z gwiazdą Paris Saint-Germain, Ousmane Dembele, zdobywcą Złotej Piłki.
Jego dorobek bramkowy wynosi obecnie 48 goli w 80 występach, a w tym sezonie zanotował osobisty rekord 26 trafień we wszystkich rozgrywkach. Nieuchronnie pojawiły się spekulacje transferowe, a cena Greenwooda wzrosła znacznie powyżej 50 milionów funtów. Sprzedaż może zostać zatwierdzona w najbliższym okienku, zwłaszcza że pojawiają się pytania dotyczące jego ostatnich występów, a kluby z całej Europy – w tym włoski gigant Juventus – rozważają możliwość oficjalnego zapytania o jego sytuację.
Francuska przygoda jako trampolina do wielkiej kariery?
Waddle wierzy, że wielu chętnych dołączy do wyścigu o podpis Greenwooda, jeśli tylko oferty zostaną zaproszone. Były skrzydłowy reprezentacji Anglii, występując w imieniu Genting Casino, powiedział serwisowi GOAL, odnosząc się do podboju Marsylii:
Wiem, jak to jest. Wymagają wiele. Chcą też rozrywki. Ale naprawdę wiele wymagają od zawodników. Myślą, że powinni być na szczycie ligi.
Odkąd tam trafił, grał dobrze. Spisał się dobrze, był dość konsekwentny. Ciągle zdobywa bramki, dokłada trafienia. Ma sporo karnych, ale jest tam, był zdrowy.
Jestem pewien, że wiele klubów obserwuje jego rozwój i trzyma rękę na pulsie. Jeśli pewnego dnia będzie musiał opuścić Marsylię, będzie całkiem sporo klubów, które będą zainteresowane pozyskaniem Masona. Spisał się dla nich naprawdę świetnie.
Klub, w ostatnich dwóch, trzech latach, był bardzo nierówny. Bardzo niespójny, mimo że wciąż kończył w pierwszej piątce, pierwszej czwórce. Docierali do dobrych pozycji, a potem zawodzili, by znów wrócić.
Był jedną z jaśniejszych postaci w zespole, w kadrze. Jest w dobrym wieku. Wydaje się, że skupił się na pracy. Wie, czego wymaga Marsylia. Wie, czego chce Marsylia, i stara się im to dać. Można powiedzieć, że był zdecydowanym sukcesem w Marsylii.
Greenwood jest związany kontraktem z Marsylią do lata 2029 roku, co oznacza, że jego obecni pracodawcy mogą żądać najwyższej możliwej opłaty w negocjacjach transferowych. Są również świadomi, że United zawarli w umowie klauzulę sprzedaży wynoszącą 50 procent, która trafi do nich, gdy dwunożny napastnik przeniesie się do Francji. Czerwone Diabły będą uważnie śledzić rozwój wydarzeń, ponieważ mogą liczyć na własny zastrzyk finansowy, a coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że rodowity mieszkaniec Bradford podejmie kolejne nowe wyzwanie w 2026 roku.


