**Czy Manchester United popełnił błąd, sprzedając Scotta McTominaya za 26 milionów funtów? Teraz, gdy szkocki pomocnik błyszczy w lidze włoskiej, powraca dyskusja o jego potencjalnym powrocie na Old Trafford. Legendarny obrońca United, jak donosi Record Sport, wyraża swoje zdanie, sugerując, że klub mógłby chcieć odzyskać swojego wychowanka.
Scott McTominay ma ogromny sentyment do Manchesteru United i kibiców. Wychował się w tym klubie, i jestem pewien, że część jego serca zawsze będzie pragnęła powrotu do Manchesteru United, ale czy jest to wykonalne, tego nie wiem. To zawodnik, którego chyba nie powinienem był pozwolić odejść, stwierdza stanowczo.
Skąd ten zachwyt nad McTominayem?
McTominay, zdobywając 12 bramek w Serie A, odegrał kluczową rolę w zdobyciu przez Napoli czwartego w historii klubu mistrzostwa Włoch. Jednak, jak szybko zaznacza Pallister, nie można go porównywać do Bruno Fernandesa. Manchester United do tej pory mocno polegał na swoim portugalskim rozgrywającym, podczas gdy McTominay prezentuje zupełnie inny styl gry.
Mówimy tu o różnych stylach gry, prawda? On zawsze miał potencjał bramkowy. Robił to dla Szkocji, robił to dla Napoli. Byłoby interesujące, prawda, zobaczyć, czy ktoś umieściłby go na pozycji i powiedział: Dobrze, będziesz tym ofensywnym pomocnikiem jak Bruno. Słuchaj, on nie jest Bruno Fernandesem. Nie widzi podań, które widzi Bruno, ale daje ci zagrożenie bramkowe. Ale nie sądzę, żeby, zwłaszcza w Manchesterze United, grali by nim na tej pozycji, tłumaczy były reprezentant Anglii. Decyzja o sprzedaży wychowanka akademii wzbudziła spore zdziwienie wśród fanów "Czerwonych Diabłów". McTominay był przecież istotnym elementem drużyny Erika ten Haga, która zdobyła Puchar Anglii, zanim kilka miesięcy później opuścił klub. Pallister jest przekonany, że pracowity pomocnik powinien był pozostać w północno-zachodniej Anglii.
Zawsze myślałem, że będzie świetną częścią składu. I jak mówię, nie pozwoliłbym odejść Scottowi McTominayowi, bo myślę, że w każdym meczu, w którym gra i zakłada tę koszulkę, chce dać z siebie wszystko, wszystko. Myślę, że kilka osób było zszokowanych, gdy odchodził, dodaje.
McTominay na celowniku reprezentacji i potencjalnych klubów
Poza dyskusją o klubowej przyszłości, gwiazda Napoli przygotowuje się obecnie do zbliżających się Mistrzostw Świata. Jego wartość na rynku wzrosła znacząco w sierpniu ubiegłego roku, kiedy uplasował się na 18. miejscu w plebiscycie Złotej Piłki. Steve Clarke, selekcjoner reprezentacji Szkocji, będzie liczył na swojego kluczowego zawodnika, gdy jego drużyna zmierzy się z Brazylią, Haiti i Marokiem. McTominay udowodnił, że potrafi błyszczeć na najwyższym poziomie, niezależnie od tego, w jakiej lidze gra.


