Gdyby ktoś powiedział ci, że młody talent, który dopiero co zdobywał uznanie, nagle wyląduje na ławce rezerwowych, pewnie byś go wyśmiał. Ale w świecie José Mourinho wszystko jest możliwe. Tym razem pod lupę bierzemy losy Álvaro Carrerasa, piłkarza, który jeszcze niedawno wydawał się pewniakiem w wyjściowej jedenastce Realu Madryt, a teraz musi ustąpić miejsca na lewej obronie.
Mourinho – trener bez sentymentów?
Decyzja o przesunięciu Álvaro Carrerasa na ławkę rezerwowych, mimo że wystąpił on w dwóch pierwszych meczach sezonu, wywołała spore poruszenie. Szczególnie po tym, jak w spotkaniu z Realem Sociedad młody zawodnik otrzymał żółtą kartkę już w dziesiątej minucie. Hiszpańska prasa, w tym dziennik "AS", donosił, że Carreras mógł zrobić więcej, aby zapobiec bramce dla przeciwnika. To właśnie po tych wydarzeniach, w przerwie meczu, Mourinho zdecydował się na zmianę, wprowadzając na boisko Marca Cucurellę. Jak głosił artykuł:
Mourinho nie jest związany z nikim, a to udowodnił podczas meczu Realu Madryt z Realem Sociedad. Po pierwszej połowie pełnej pozytywów i negatywów, menedżer zdecydował się zmienić Álvaro Carrerasa w przerwie.Ta bezkompromisowość trenera, który nie boi się podejmować trudnych decyzji względem nawet młodych graczy, po raz kolejny pokazuje jego unikalne podejście do budowania zespołu.
Statystyki nie kłamią, ale czy wszystko tłumaczą?
Przyjrzyjmy się bliżej liczbom, które mogły wpłynąć na decyzję szkoleniowca. W pierwszej połowie meczu z Realem Sociedad Carreras miał zaledwie 33% skuteczności podań w ostatnią tercję boiska, stracił piłkę sześć razy i, co najważniejsze, szybko zarobił żółtą kartkę. Te statystyki nie napawają optymizmem i mogły być jednym z powodów, dla których znalazł się wśród winnych wyrównującej bramki. Szczególnie jego powolne reakcje przy próbie zablokowania strzału Sučicia wzbudziły wątpliwości. Mourinho, tłumacząc swoją decyzję, wskazał właśnie na tę żółtą kartkę, mówiąc:
Zdecydowałem się wprowadzić Cucurellę zamiast Carrerasa z powodu ostrzeżenia. Było to niebezpieczne w pojedynku jeden na jeden z Kubo.Choć decyzja wydaje się być podyktowana względami taktycznymi i ostrożnością, nie można zignorować faktu, że młody zawodnik, mimo swojego potencjału, musiał uznać wyższość bardziej doświadczonego gracza.
Marc Cucurella, który dołączył do zespołu jako jeden z ostatnich zawodników po swoich występach na Mistrzostwach Świata, szybko pokazał, na co go stać. W zaledwie 17 dni jako zawodnik Realu Madryt, zagrał w trzech meczach, w tym w ostatnim towarzyskim spotkaniu z Schalke i dwóch pierwszych ligowych, spędzając na boisku 100 minut. Jego debiut w wyjściowym składzie przeciwko Maladze był dla niego kolejnym testem. W drugiej połowie meczu z Realem Sociedad, Cucurella był jednym z jaśniejszych punktów drużyny. Wygrał 100% swoich pojedynków, odzyskał piłkę trzykrotnie i ani razu nie dał się minąć dryblingiem. Pod jego obecnością, lewa flanka stała się realnym zagrożeniem dla przeciwnika, a wynik szybko zmienił się z 1:1 na 4:1 dla Realu Madryt w mniej niż 35 minut. Ta zmiana taktyczna, dokonana przez Mourinho, pokazuje jego umiejętność błyskawicznego reagowania na boiskowe wydarzenia i wykorzystywania mocnych stron każdego zawodnika.


