W niedzielnym treningu w klubie Rei Pele doszło do zdarzenia, które wywołało niemałe poruszenie w szatni Santosu. Według doniesień medialnych, sam Neymar miał stracić panowanie nad sobą, a wszystko przez jednego z młodszych kolegów z drużyny.
Gorąca atmosfera na boisku
Incydent miał miejsce podczas zajęć przeznaczonych dla zawodników, którzy nie brali udziału w sobotnim meczu brazylijskiej Serie A przeciwko Palmeiras. W pewnym momencie, młody Robinho Junior, syn słynnego skrzydłowego Realu Madryt, popisał się efektownym dryblingiem, przechodząc obok Neymara. To właśnie ten moment miał doprowadzić gwiazdora do irytacji. Neymar miał poprosić młodszego gracza, by ten "wziął się w garść" lub "grał spokojniej". Następnie, według relacji, miał wykonać faul taktyczny, który sprowadził Robinho Juniora na ziemię. Sytuacja szybko eskalowała, prowadząc do gwałtownej wymiany zdań i, jak podają źródła, fizycznej konfrontacji między piłkarzami. Atmosfera zgęstniała, a emocje wzięły górę.
Milczenie klubu i szybkie wyjaśnienia
Klub Santos na razie odmówił komentarza w tej sprawie. Zespół prasowy Neymara, po kontakcie z mediami, stwierdził, że "nie ma wiedzy na temat tej sytuacji". Mimo oficjalnego milczenia, doniesienia o incydencie wywołały spore zamieszanie w zakulisowych rozmowach. Przedstawiciele Robinho Juniora mieli już złożyć skargi do prezydencji klubu. To pokazuje, że sprawa nie jest bagatelizowana, a emocje po obu stronach sięgnęły zenitu. Co ciekawe, mimo początkowego wybuchu, Globo Esporte podaje, że Neymar podszedł do 18-letniego zawodnika, syna byłego gracza Realu Madryt, jeszcze na terenie ośrodka treningowego. Miało dojść do przeprosin za impulsywne zachowanie. Relacja między nimi, opisywana jako "ojcowska", została podobno szybko naprawiona. Obaj zawodnicy, którzy nie zagrali w derbowym meczu, trenowali z rezerwowym składem.
Santos przygotowuje się obecnie do wtorkowego starcia w Copa Sudamericana przeciwko Recoleta. Trener Cuca potwierdził, że Neymar znajdzie się w kadrze wyjazdowej. Drużyna liczy na to, że doświadczony napastnik skieruje swoją energię na boisko, przynosząc pozytywne rezultaty.


