Wszystkie aktualności

Odsłonięte kulisy VAR: Jak gol dla City został niesłusznie anulowany?

24 lutego 2026 19:00 3 godz. temu
Odsłonięte kulisy VAR: Jak gol dla City został niesłusznie anulowany?
Źródło: goal.com

Decyzja o anulowaniu bramki Manchesteru City w meczu z Liverpoolem budzi kontrowersje. Odkrywamy, co naprawdę działo się za kulisami VAR i dlaczego sędziowie podjęli taką, a nie inną decyzję.

Wstrząsające kulisy meczu na Anfield! Czy kluczowa decyzja VAR była podyktowana brakiem wyczucia gry, czy może celowym działaniem, które wypaczyło wynik? To pytanie dręczy kibiców od czasu, gdy Manchester City pokonał Liverpool po pasjonującym spotkaniu. Choć ostatecznie to drużyna Guardioli zgarnęła trzy punkty po golu z karnego w doliczonym czasie, to właśnie kontrowersyjnie anulowana bramka dla City stała się tematem numer jeden.

Kto tak naprawdę pociągnął za sznurki?

Przypomnijmy, co działo się na boisku. Po tym, jak Szoboszlai pięknym strzałem z rzutu wolnego otworzył wynik, Bernardo Silva wyrównał, a w końcówce Haaland zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Jednak przed tą decydującą chwilą, piłka po zagraniu Cherkiego zmierzała do pustej bramki, Alisson był daleko od swojego posterunku. W tym samym momencie Szoboszlai i Haaland walczyli o dojście do futbolówki, obaj znaleźli się na ziemi, gdy ta przekroczyła linię bramkową. Wielu fanów było przekonanych, że gol powinien zostać uznany. Nic bardziej mylnego. Sędziowie, po analizie VAR, zdecydowali się go anulować, a Szoboszlai zobaczył czerwoną kartkę. Teraz, dzięki najnowszemu odcinkowi "Match Officials Mic'd Up", znamy powody tej decyzji.

"Nie możemy tego zignorować!" - kulisy rozmowy sędziów

Kluczowy moment miał miejsce, gdy VAR John Brooks stwierdził:

Mamy ewidentne przewinienie na obrońcy, więc nie możemy tego zignorować... Jest tu ewidentne przewinienie na Erlingu Haalandzie, co oznacza, że nie może dojść do piłki, ok?
. Sędzia Pawson odpowiedział:
Tak, to jest to pociągnięcie. Na to zagrałem przewagę, tak.
Brooks jednak drążył temat:
Ale wtedy nie możemy zagrać przewagi i tego zignorować, ponieważ jest tu ewidentne trzymanie obrońcy [Szoboszlai].
Pawson, jak się okazało, nie dostrzegł tej sytuacji:
Ach, tego nie widziałem,
po czym anulował bramkę i pokazał czerwoną kartkę. To właśnie ta wymiana zdań ujawnia, jak subtelna, ale kluczowa dla ostatecznej decyzji była interpretacja sytuacji.

Howard Webb, szef sędziowski PGMO, komentując sytuację, przyznał:

Słyszałem, jak wiele osób mówi: Czy nie można po prostu zignorować tych dwóch i pozwolić na bramkę?
. Dodał jednak:
Do sędziowania na poziomie Premier League potrzebne jest wyczucie gry i zrozumienie, a my staramy się stosować zdrowy rozsądek tam, gdzie to możliwe, ale ma to swoje granice.
Wyjaśnił, że piłka wpadła do bramki tylko dlatego, że Haaland pociągnął Szoboszlai, uniemożliwiając mu wyczyszczenie jej. Dlatego bramka nie mogła zostać uznana. Webb podkreślił, że sędzia próbował zagrać przewagę po tym, jak Szoboszlai początkowo pociągnął Haalanda, ale ponieważ piłka wpadła do bramki właśnie w wyniku faulu Haalanda, trzeba było wrócić do pierwotnego przewinienia, czyli pociągnięcia przez Szoboszlai. Ponieważ zdarzenie miało miejsce poza polem karnym i pozbawiło przeciwnika ewidentnej okazji do zdobycia bramki, przyznano rzut wolny i pokazano czerwoną kartkę. Szoboszlai miał prawo protestować przeciwko faulowi Haalanda, ale popełnił wcześniejsze przewinienie, które musiało zostać ukarane.

To zwycięstwo na Merseyside jest częścią pięciomeczowej passy City, która pokazuje ich determinację w dążeniu do zdobycia kolejnych trofeów. Walka o tytuł mistrza Anglii wciąż jest niezwykle zacięta, a Arsenal, lider tabeli, po pewnym zwycięstwie nad Tottenhamem, utrzymuje pięciopunktową przewagę nad Manchesterem City. Jednakże, "Obywatele" mają do rozegrania jeden mecz zaległy, co oznacza, że emocje na szczycie tabeli potrwają do ostatniej kolejki.

Źródło: goal.com

Zobacz również