Noc w Paryżu była dla Liverpoolu bolesnym przypomnieniem o przepaści, jaka dzieli ich od europejskiej elity. Paris Saint-Germain całkowicie zdominowało spotkanie, a Luis Enrique mógł patrzeć na swoich zawodników z satysfakcją. Bramki dla gospodarzy pozostawiły liderów Premier League w osłupieniu, a Arne Slot nie miał złudzeń co do różnicy w jakości gry. Holender przyznał, że wynik mógł być znacznie gorszy, gdyby mistrzowie Ligue 1 wykazali się większą skutecznością.
Czy 2-0 to faktycznie "szczęśliwy" wynik?
Po ostatnim gwizdku, Slot podzielił się swoimi przemyśleniami na temat 90 minut rozgrywki.
Reflektując nad całym meczem, myślę, że mieliśmy szczęście, że przegraliśmy tylko 2-0, przyznał szkoleniowiec Liverpoolu.
Pierwsza bramka wydawała się trudna. Myślę, że było dla nas bardzo dobrze, że wciąż jesteśmy w grze, możemy ich przyjąć na Anfield i wiemy, jak dobre może być dla nas Anfield.Ten komentarz, choć brzmi pokornie, sugeruje, że holenderski trener widzi potencjał w swojej drużynie, nawet po tak jednostronnym widowisku. Czy to gra psychologiczna, czy szczere przekonanie? Czas pokaże, ale na pewno budzi to pewne kontrowersje wśród fanów.
Presing, który nie działał, i taktyka z Mohamedem Salahem
Jednym z głównych powodów porażki, na który wskazał Slot, była niezdolność jego drużyny do skutecznego wykonania założeń taktycznych dotyczących gry pressingiem. Liverpool próbował zakłócić rytm gry gospodarzy, ale techniczna jakość pomocników PSG pozwoliła im z łatwością omijać wysoki nacisk, pozostawiając angielską drużynę odsłoniętą w fazach przejściowych. Zapytany o to, czy jego zespół stworzył wystarczająco dużo okazji, by zmienić wynik, Slot odpowiedział:
Tak i nie, tak, bo chcemy tworzyć znacznie więcej szans, nie, bo nie było nam wiele do stworzenia. Próbowaliśmy wielokrotnie naciskać wysoko, ale byli w stanie grać przez nas, gdy szliśmy krycie indywidualne. Myślę, że to samo działo się w drugiej połowie. Było kilka razy, gdy zawodnicy byli w obiecujących pozycjach.
Jednym z największych tematów wieczoru była nieobecność Mohameda Salaha na boisku. Mimo że Liverpool przegrywał i potrzebował bramki, aby zwiększyć swoje szanse na rewanż, egipski supergwiazdor pozostał niewykorzystanym rezerwowym. Slot ujawnił, że decyzja ta była podyktowana koniecznością taktyczną, mającą na celu priorytetowe traktowanie stabilności defensywnej w końcowych etapach gry.
W ostatniej części gry chodziło bardziej o przetrwanie niż o naszą szansę na zdobycie bramki, powiedział.
Nigdy nie wiadomo, ponieważ w zeszłym sezonie strzeliliśmy bramkę na pięć minut przed końcem przez Harveya Elliota, kiedy zdjąłem Mo. Przez 20-25 minut broniliśmy w polu karnym, myślę, że lepiej oszczędzić jego energię na nadchodzące mecze w najbliższych tygodniach.Ta decyzja z pewnością wzbudzi dyskusje, czy warto było tak ryzykować w kluczowym meczu europejskich pucharów.
Mimo tej słabej postawy, fakt, że deficyt wynosi tylko dwa gole, daje Liverpoolowi promyk nadziei na rewanż. Czerwoni mają bogatą historię odwracania strat na Merseyside, a Slot liczy na atmosferę stadionu, która zniweluje wyraźną różnicę w jakości gry widzianą w Paryżu. Teraz muszą znaleźć sposób na odrobienie strat w przyszłym tygodniu, aby uniknąć eliminacji z europejskiej elity.


