Kłopoty w sercu Realu Madryt trwają. Po odejściu legend takich jak Kroos, Casemiro i Modrić, klub próbował postawić na młodość i atletyzm, sprowadzając Tchouaméniego, Camavingę i Valverde. Niestety, ta strategia okazała się ślepym zaułkiem, a nawet przesunięcie Jude'a Bellinghama na bardziej ofensywną pozycję nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, a wręcz zmniejszyło liczbę zdobywanych bramek. Czy to właśnie tutaj leży problem, który nawet Jose Mourinho, obecny jako szef sztabu szkoleniowego, nie jest w stanie rozwiązać?
Czy Real Madryt naprawdę ma problem w środku pola?
Według doniesień "Mundo Deportivo", mimo starań i sprowadzenia takich graczy jak Bernardo Silva, sytuacja w środku pola Królewskich nadal budzi niepokój. Jose Mourinho, zdaniem gazety, nalega na potrzebę pozyskania kluczowego pomocnika, który mógłby wypełnić lukę w drużynie. Jednak Florentino Perez, prezes klubu, zdaje się ignorować te apele. Powód jest prosty, a zarazem brutalny: chyba że ktoś z obecnej kadry odejdzie, na przykład Camavinga, nie ma miejsca na nowe transfery. To stawia Mourinho w niezwykle trudnej sytuacji, zmuszając go do pracy z tym, co ma.
Odpowiedzialność trenera, czy błąd działaczy?
Wewnątrz klubu panuje przekonanie, że zespół dysponuje solidnym środkiem pola. Owszem, przyznaje się, że nie jest on idealny, ale cała odpowiedzialność za znalezienie optymalnych rozwiązań i sprawienie, by drużyna grała efektywnie, spada na barki Mourinho. To dość kontrowersyjne postawienie sprawy, szczególnie biorąc pod uwagę, że klub dokonał szeregu transferów, które miały wzmocnić zespół. Wzmocniono szeregi o takich graczy jak Marc Cucurella, Denzel Dumfries, Ibrahima Konaté i już wspomniany Bernardo Silva. Jednocześnie z klubu odeszli Dani Carvajal, David Alaba, Dani Ceballos i Fran Garcia. Czy te ruchy faktycznie zrównoważyły siły i czy Perez nie powinien wsłuchać się w głos swojego trenera, który doskonale zna realia topowego futbolu? Czas pokaże, czy te decyzje przyniosą klubowi sukces, czy też staną się przyczyną kolejnych rozczarowań.
Real Madryt pozyskał Bernardo Silvę, ale portugalski szkoleniowiec uważa, że potrzebuje bardziej kluczowego pomocnika, który uzupełni braki w obecnej kadrze.


