Wszystkie aktualności

Rice wraca do gry! Wielki powrót przed kluczowym meczem Anglii

28 czerwca 2026 16:00 2 godz. temu

Szykuje się potężne wzmocnienie dla Anglii! Declan Rice jest gotów do gry w fazie pucharowej Mistrzostw Świata. Czy to klucz do sukcesu?

Anglia odetchnęła z ulgą! Po zmaganiach z kontuzją, gwiazda środka pola, Declan Rice, jest gotowa do powrotu na murawę w decydującym starciu z Demokratyczną Republiką Konga. To informacja, która z pewnością podniesie morale całego zespołu i kibiców, zwłaszcza w obliczu zbliżającej się fazy pucharowej turnieju w Ameryce Północnej.

Kluczowy zawodnik wraca do gry – co to oznacza dla Anglii?

Rice, niezwykle ważny element układanki Thomasa Tuchela, był nieobecny podczas zwycięskiego meczu z Panamą, zakończonego wynikiem 2:0. Jego absencja była spowodowana urazem łydki, którego nabawił się w poprzednim spotkaniu z Ghaną, zakończonym bezbramkowym remisem. Jednakże, według doniesień BBC Sport, pomocnik będzie w pełni sił, aby wybiec na boisko w 1/8 finału. Początkowo zmagał się z intensywnością treningów, ale jego powrót do pełnych zajęć przed podróżą do New Jersey wzbudził ogromny optymizm. W jego miejsce na środku pola Tuchel stawiał na Elliota Andersona i Jude'a Bellinghama, którzy starali się utrzymać równowagę w grze. Teraz, gdy stawka rośnie, niemiecki szkoleniowiec z pewnością chce przywrócić swojego najlepszego zawodnika do odbioru piłki.

On jest po prostu w najlepszej formie po swojej kontuzji. Cieszy się, że znów gra, czuje się wolny… Musi grać z taką intensywnością, uwielbia grać na takiej scenie
– powiedział Tuchel o swojej gwieździe. Powrót Rice'a to nie tylko wzmocnienie defensywy, ale także platforma, która pozwoli Bellinghamowi i bardziej ofensywnym graczom w pełni rozwinąć skrzydła, oferując potrzebne bezpieczeństwo w środku pola, którego czasami brakowało w meczu z Ghaną.

Kryzys w obronie – czy są powody do zmartwień?

Podczas gdy wieści o Rice'u przynoszą ulgę, obóz Anglii zmaga się z poważnym problemem na prawej stronie obrony. Jarell Quansah, który zastępował kontuzjowanego Jamesa, stał się najnowszym niefortunnym zawodnikiem w defensywnym klątwie drużyny. Obrońca Bayeru Leverkusen musiał opuścić boisko z powodu urazu podczas drugiej połowy meczu z Panamą, pozostawiając sztab szkoleniowy w niepewności co do dostępności ich trzeciego wyboru na tej pozycji. Tuchel przedstawił ponurą ocenę sytuacji po końcowym gwizdku w New Jersey.

Klasyczne skręcenie kostki i jest w bólu. Powiedział, że miał to wcześniej i to kwestia dni. Noga jest wysoko uniesiona i w lodzie
– wyjaśnił menedżer. Brak podstawowych prawych obrońców zmusza Tuchela do rozważenia różnych alternatyw taktycznych przed starciem w Atlancie. Djed Spence, który zastąpił Quansaha w ostatnim meczu, pozostaje najbardziej naturalnym dostępnym zamiennikiem w kadrze. Jednak niemiecki taktyk rozważa również bardziej zachowawcze opcje, aby zapewnić solidność defensywną w fazie pucharowej, gdzie każdy błąd może kosztować awans.

Ezri Konsa, wszechstronny zawodnik Aston Villi, jest kolejnym kandydatem do załatania tej luki. Posiada doświadczenie na pozycji bocznego obrońcy i mógłby zaoferować większą fizyczność przeciwko walecznemu atakowi DR Konga. Tuchel zamierza wykorzystać najbliższe 48 godzin na analizę swojej linii obrony, zanim podejmie ostateczną decyzję, czy postawić na naturalnego wahadłowego, czy też przejść na bardziej ustrukturyzowaną czwórkę obrońców. W drużynie panuje świadomość, że aby sprostać statusowi faworytów turnieju, ich gra musi się poprawić. Droga do finału jest już wytyczona, a z powracającym Rice'em jako kotwicą zespołu, optymizm rośnie, że Anglia poradzi sobie z wyzwaniem, jakie stanowi Demokratyczna Republika Konga.

Źródło: goal.com

Zobacz również