Hiszpańska maszyna do wygrywania mistrzostw świata, która miała zdominować galę Złotej Piłki, okazała się być ofiarą własnego sukcesu, a konkretnie wewnętrznej wojny głosów. Kto jest winny tej porażki i dlaczego młody geniusz Lamine Yamal stracił szansę na największe wyróżnienie?
Wojna domowa głosów, czyli jak Hiszpania sama sobie zaszkodziła
Vincent Garcia, redaktor naczelny "France Football" i szef komitetu Złotej Piłki, postanowił przerwać milczenie i wyjaśnić, dlaczego tegoroczne rozdanie nagród było tak zaskakujące. Choć Hiszpania święciła triumf na mistrzostwach świata, żaden z jej zawodników nie znalazł się w ścisłej czołówce. Garcia wskazuje na zjawisko "rozproszenia głosów" jako główną przyczynę klęski. Jak twierdzi, zacięta rywalizacja między dwoma hiszpańskimi gwiazdorami – Rodrim a Lamine Yamalem – okazała się katastrofalna dla obu.
Szczerze wierzę, że Rodri pozbawił Lamine części głosów. W mistrzowskiej drużynie Hiszpanii doszło do wyraźnego podziału głosów między Rodrim a Lamine Yamalem, a ten podział kosztował ich bardzo wiele– powiedział Garcia w rozmowie z "L'Equipe". Dodał, że rozproszenie głosów w hiszpańskiej drużynie, która była "kompletnym zespołem i zdumiewającą maszyną kolektywną", sprawiło, że jurorom niezwykle trudno było wyróżnić i faworyzować indywidualne występy.
Lamine Yamal: Gwiazda z wadami, czy ofiara systemu?
Garcia nie szczędził słów analizując przypadek młodego Lamine Yamala, skrzydłowego Barcelony, który był jednym z głównych kandydatów do nagrody. Choć Yamal został mistrzem świata, co samo w sobie jest ogromnym osiągnięciem, Garcia zwraca uwagę na pewne "ale".
Lamine Yamal został mistrzem świata i to jest wielkie osiągnięcie, ale w rzeczywistości strzelił tylko jednego gola i zaczął turniej kontuzjowany. Ta skomplikowana sytuacja niezwykle utrudniła zadanie jury w porównywaniu hiszpańskich zawodników– wyjaśnił. Ta drobna uwaga, w kontekście ogromnej konkurencji, mogła przeważyć szalę.
Sam szef nagrody, zapytany o swój głos, odmówił jego ujawnienia, co tylko podsyciło kontrowersje.
Głosowałem na kogoś, kto nie wygrał, i wierzę, że on również zasłużył na zwycięstwo, ale wszystko zobaczycie w sobotę, kiedy France Football opublikuje pełne i szczegółowe wyniki– zasugerował, że zwycięzca nie był oczywisty nawet dla osób decyzyjnych.
Ostateczna rozgrywka o tytuł była niezwykle zacięta, a rywalizacja między Harrym Kane'em a Kylianem Mbappé osiągnęła punkt wrzenia. Decyzja zapadła w ostatnich chwilach.
Kylian Mbappé prowadził przez większość okresu głosowania, zanim Harry Kane mocno powrócił. Różnica punktów między Kaneem a Mbappé jest niezwykle mała, nawet mniejsza niż między Rodrim a Viniciusem w 2024 roku, która wynosiła 41 punktów. Garcia stanął w obronie angielskiego napastnika, odrzucając sugestie, że jego sukces wynikał wyłącznie z osiągnięć drużynowych.
Jest przede wszystkim świetnym strzelcem. Strzelił 73 gole z klubem i reprezentacją w tym sezonie, zdobył wszystkie tytuły w Niemczech z Bayernem Monachium i dotarł do półfinału Ligi Mistrzów, a z reprezentacją Anglii dotarł do półfinału mistrzostw świata. Nie ma wątpliwości, że jury uznało go za najlepszy i najbardziej kompletny wybór spośród wszystkich kandydatów– podkreślił.


