Nadchodzi decydująca faza sezonu dla Juventusu, a Luciano Spalletti staje przed jednym z największych wyzwań. Po przerwie reprezentacyjnej, "Stara Dama" musi błyskawicznie zgrać zespół i przygotować się na serię trudnych spotkań, zwłaszcza tych w europejskich pucharach.
Kolo Muani: Pewniak Spallettiego, ale czy wystarczająco skuteczny?
Luciano Spalletti w tym sezonie postawił na Kolo Muani jako swojego głównego egzekutora. Francuz wystąpił we wszystkich pięciu dotychczasowych meczach Serie A. Jednak jego statystyki – brak zdobytych bramek i tylko jedna asysta w meczu z Sassuolo – budzą pewne wątpliwości. Mimo że Spalletti preferuje napastników o innych cechach, to właśnie Kolo Muani ma poprowadzić linię ofensywną Juventusu w najbliższym spotkaniu z Cagliari. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu kolegów z drużyny, nie został powołany do reprezentacji Francji i miał czas, by pracować na sto procent pod okiem trenera, co teoretycznie powinno czynić go ostrzejszą opcją w ataku.
Woltemade: Zagadka z Newcastle, której rozwiązanie jest niezbędne
Dobra wiadomość dla Spallettiego kończy się jednak wraz z analizą formy Nicka Woltemade. Niemiecki napastnik, wypożyczony z Newcastle bez opcji wykupu, wraca z reprezentacji w niepewnym nastroju. Po pozytywnych sygnałach w Lidze Europy, które zaczęły blednąć w ostatnich minutach gry w lidze, kluczowy moment nastąpił podczas meczu z Serbią. Niewykorzystana sytuacja sam na sam nie tylko wpłynęła na jego pewność siebie, ale także na opinię publiczną i prasę, która przygląda się z uwagą przebudowującej się kadrze Niemiec.
Fizycznie Woltemade wyróżnia się w składzie Juventusu. Co ważniejsze, w obliczu dziewięciu meczów w ciągu miesiąca, z uwzględnieniem czwartkowych spotkań w Lidze Europy, jego obecność staje się nie tylko naturalną alternatywą dla Kolo Muani, ale wręcz koniecznością. Jego dotychczasowy wpływ na grę ligową jest jednak znikomy: zero goli, zero asyst, przy niskim wskaźniku xG (0.27), wynikającym z jednego celnego strzału i dwóch niecelnych, w tym jednej zmarnowanej stuprocentowej sytuacji. W grze kombinacyjnej stworzył tylko jedną kluczową okazję, a jego xA (oczekiwane asysty) wynosi 0.05. Spalletti z pewnością martwi się również stratami piłki (trzykrotnie), niskim procentem wygranych pojedynków powietrznych (50%) i pojedynków na ziemi (71%).
To wszystko świadczy o tym, że jego forma, zarówno fizyczna, jak i mentalna, jest daleka od optymalnej. Spalletti musi go odzyskać. Przekształcenie go z powrotem w potencjalnego gracza europejskiego formatu i zrzucenie z niego łatki "gwiazdy mediów społecznościowych" to najtrudniejsze zadanie, przed jakim stoi włoski szkoleniowiec.
Powrót zawodnika do optymalnej formy jest kluczowy dla sukcesu drużyny w nadchodzących rozgrywkach.


