Tottenham znowu zawiódł na własnym boisku, serwując kibicom kolejny festiwal błędów, który zakończył się druzgocącą porażką i coraz realniejszą groźbą spadku. Czerwona kartka kapitana, Micky'ego van de Vena, to tylko symbol tego, co działo się na boisku – chaos, brak organizacji i bezradność wobec zdeterminowanego przeciwnika.
Czas na reakcję, czy na pożegnanie?
W pewnym momencie meczu wydawało się, że losy spotkania mogą potoczyć się inaczej. Crystal Palace wpakowało piłkę do siatki po dośrodkowaniu Evana Guessanda, które trafiło do Ismaila Sarr. Strzał Senegalczyka po rykoszecie od Pedro Porro zmylił Guglielmo Vicario. Jednak po długiej analizie VAR, Sarr został uznany za minimalnie spalonego, a gol nie został uznany. Tottenham został tym samym "uratowany" od utraty bramki, ale ta ulga była krótkotrwała. Kilka minut później to Spurs objęli prowadzenie. Archie Gray odzyskał zgubioną piłkę na skraju pola karnego po rzucie rożnym, zdołał wycofać się z dala od Adama Whartona i Chrisa Richardsa, po czym wycofał ją do Dominica Solanke, który z bliska wpakował futbolówkę do bramki.
Kluczowy błąd i lawina nieszczęść
Ta radość nie trwała długo. Podczas pierwszej akcji Palace w ofensywie, Sarr został pociągnięty za ramię przez Micky'ego van de Vena w polu karnym, co zakończyło się rzutem karnym i czerwoną kartką dla holenderskiego obrońcy. Senegalczyk pewnie wykorzystał jedenastkę, wyrównując stan meczu. W pierwszej z ośmiu doliczonych minut pierwszej połowy, Palace wyszło na prowadzenie. Mathys Tel, grający na nie swojej nominalnej pozycji lewego obrońcy, widział piłkę zagraną do Papy Matara Sarr, która została przechwycona przez Guessanda. Wharton przejął piłkę i zagrał ją do Jörgena Strand Larsena, który pokonał Vicario. Zanim arbiter zaprosił obie drużyny do szatni, Palace zdążyło podwyższyć prowadzenie. Podanie Whartona rozbiło tymczasem defensywę Spurs, a Sarr był na miejscu, by ominąć Vicario i strzelić kolejną bramkę.
Druga połowa przyniosła uspokojenie ze strony Palace, którzy zadowolili się prowadzeniem. Solanke i Kevin Danso zmusili Deana Hendersona do interwencji, podczas gdy ospałe Tottenham próbowało dokonać cudu i odwrócić losy spotkania. Niestety, Spurs nie byli w stanie podnieść się z desek i nadal pozostają bez zwycięstwa w Premier League od 28 grudnia, kiedy to pokonali rywali w rewanżu na Selhurst Park. Guglielmo Vicario, mimo że był krytykowany w tym sezonie i istniały pogłoski o jego zastąpieniu przez rezerwowego Antonina Kinsky'ego, zachował miejsce w wyjściowym składzie. Nie popisał się przy żadnej z bramek, co może sprawić, że jego pozycja w przyszłości będzie zagrożona.
Noah Mbamba, zaskakujący w wyjściowym składzie jako środkowy obrońca po prawej stronie, nie wykazał się instynktem defensywnym, do czego przyzwyczaił kibiców jako gracz bardziej ofensywny. Został zmieniony w ostatnich 15 minutach przez Simona i był wściekły, wracając na ławkę. Radu Drăgușin po powrocie z kontuzji znalazł się poza składem, a Micky van de Ven, kapitan w obliczu zawieszenia Cristiana Romero, wyleciał z boiska za głupie pociągnięcie Sarr za rękę. Jeśli brak poważnych liderów w szatni Spurs nie był dotąd oczywisty, to teraz stał się faktem.
Destiny Udogie, wszechstronny nastolatek, mógł być najmniej winny za upadek Spurs, notując fantastyczną asystę przy otwierającym golu Solanke. Niezależnie od tego, czy grał w środku pola, czy cofnięty do obrony, wypożyczony z Bayernu Monachium zawodnik był wolniejszy od każdego gracza Palace. Pape Matar Sarr otrzymał głupią żółtą kartkę za machanie wyimaginowaną kartką w kierunku sędziego, po czym stracił piłkę na rzecz Guessanda, co doprowadziło do drugiej bramki dla Palace.
Malick Thiaw, debiutujący w angielskiej piłce po obiecujących występach z ławki przeciwko Manchesterowi United i Fulham, występował jako wahadłowy po lewej stronie. Już w siódmej minucie otrzymał żółtą kartkę za późny faul na Danielu Muñozu. Został zdjęty po 43 minutach za Gallaghera po czerwonej kartce dla Van de Vena, choć między tymi dwoma momentami pokazał się z dobrej strony. Yves Bissouma, który wniósł do gry niewiele, został poświęcony na rzecz Bissoumy w 43. minucie, gdy Spurs grali w dziesiątkę.
Richarlison ponownie wpisał się na listę strzelców, notując piątego gola od powrotu z kontuzji w styczniu. Przegrał wiele pojedynków powietrznych z Richardsem. Został ciepło pożegnany przez kibiców, gdy został zmieniony przez Richarlisona. Dejan Kulusevski sprzedał Sarr nieco za krótko przy drugiej bramce dla Palace, ale był jednym z niewielu graczy Spurs, którzy odważyli się pokazać inicjatywę.
Armando Broja wszedł na boisko po czerwonej kartce dla Van de Vena. Otrzymał żółtą kartkę za niesportowe zachowanie. Bryan Gil wszedł na boisko za Souzę w tym samym czasie co Bissouma. Pierre-Emile Höjbjerg zastąpił Porro, gdy Spurs zmienili system gry pod koniec meczu, po tym jak został odsunięty do roli rezerwowego. Pokazał trochę chęci do gry do przodu.
Tottenham jest teraz w realnym niebezpieczeństwie zwolnienia trenera po trzech koszmarnych występach w trzech meczach.


