Kto zostanie królem tego turnieju, zdobywcą Złotej Piłki na Mistrzostwach Świata 2026? To pytanie buzuje w głowach fanów na całym świecie, a rywalizacja właśnie wchodzi w decydującą fazę. Choć nazwisko na szczycie może wydawać się oczywiste, młodsze gwiazdy już depczą po piętach legendzie, udowadniając, że przyszłość futbolu jest w dobrych rękach.
Walka Gigantów: Kto sięgnie po najbardziej prestiżowe indywidualne wyróżnienie?
Złota Piłka to coś więcej niż tylko statystyka goli. To nagroda przyznawana przez przedstawicieli mediów, doceniająca wszechstronność i nieoceniony wpływ zawodnika na przebieg turnieju. Choć przez lata zdominowali ją napastnicy, na liście zwycięzców znajdziemy również pomocników, a nawet bramkarza. Wśród poprzednich triumfatorów są takie legendy jak Paolo Rossi, Diego Maradona, Romario, Ronaldo, Oliver Kahn czy Zinedine Zidane. Dwie aktywne gwiazdy, Lionel Messi i Luka Modrić, również mają na koncie to prestiżowe trofeum. Messi, jedyny gracz, który zdobył je dwukrotnie (w 2014 i 2022 roku), z pewnością będzie walczył o rekordowe trzecie zwycięstwo z rzędu. Jednak jego drogę do triumfu utrudniają tacy zawodnicy jak Kylian Mbappe, który był wicemistrzem w 2022 roku, zdobywca Złotej Piłki Ousmane Dembele, hiszpański cud Lamine Yamal czy kapitan Anglii, Harry Kane. Nawet 41-letni Cristiano Ronaldo, marzący o uzupełnieniu swojej kolekcji trofeów, spróbuje poprowadzić Portugalię do sukcesu. Vinicius Junior i Raphinha również mają potencjał, by zaprowadzić Brazylię do szóstego mistrzostwa świata.
Teraz, gdy ćwierćfinały nabierają tempa, wyścig o Złotą Piłkę staje się coraz bardziej zacięty. Nasz ranking śledzi najlepszych kandydatów do tej nagrody, podczas gdy ostatnia runda fazy grupowej rozgrywana jest w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Meksyku.
Achraf Hakimi prezentuje stałą, wysoką formę przez całą drogę Maroka do ćwierćfinału. Po solidnym występie przeciwko Brazylii, to właśnie boczny obrońca Paris Saint-Germain zdominował mecz z Haiti, zdobywając bramkę i zaliczając asystę, a następnie ponownie imponował w defensywie przeciwko Kanadzie, dokładając asystę przy jednej z ich trzech bramek.
Podobnie jak reprezentacja Belgii, Leandro Trossard rozpoczął turniej w kratkę, prezentując poniżej oczekiwań mecze z Egiptem i Iranem. Jednak w decydującym starciu z Nową Zelandią, które zakończyło się pogromem 5:1, eksplodował formą, zdobywając dwie bramki i zapewniając swojej drużynie awans do fazy pucharowej. Następnie asystował przy wyrównującym golu Youriego Tielemansa w 89. minucie przeciwko Senegalowi, a potem dograł do Charlesa De Ketelaere'a przy bramce na 4:1 przeciwko USA.
Bayern Monachium może mówić o szczęściu, że przed turniejem osiągnął porozumienie w sprawie transferu Ismaela Saibariego z PSV za 50 milionów euro. Ten marokański reprezentant z pewnością podniósł swoją wartość o kilka milionów dzięki swojej kluczowej roli w każdym meczu. To właśnie 25-latek popisał się indywidualną akcją zakończoną golem przeciwko Brazylii, zdemolował Szkocję w ciągu dwóch minut, wyrównał stan meczu przeciwko Haiti i wykorzystał decydujący rzut karny w starciu z Holandią. Kto może temu zaprzeczyć? Bayern pozyskał prawdziwy diament.
Ousmane Dembele, dzięki swoim wyczynom w kolejnych triumfach Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów, zdobył Złotą Piłkę. Pomógł również Francji w zdobyciu mistrzostwa świata w 2018 roku. Jednak to właśnie w 2026 roku w pełni rozbłysnął na największej międzynarodowej scenie. Nigdy wcześniej nie trafił do siatki na flagowym wydarzeniu FIFA, a wszechstronny napastnik PSG otworzył swoje konto bramkowe w wygranym 3:0 meczu z Irakiem. Następnie skompletował hat-trick przeciwko Norwegii, wysyłając "Trójkolorowych" do 1/16 finału, gdzie asystował Kylianowi Mbappe przy jego pierwszej bramce przeciwko Szwecji. Dembele był żywiołową postacią w meczu z Paragwajem, stale znajdując przestrzeń w polu karnym, choć to rzut karny Mbappe przesądził o zwycięstwie.
Jude Bellingham słynnie krzyknął "kto jeszcze?", pomagając Anglii w walce o europejski prymat na Euro 2024. Pomimo sporadycznych pytań o jego miejsce w wyjściowym składzie Thomasa Tuchela, pomocnik Realu Madryt pozostaje zawodnikiem wielkich okazji. Udowodnił to, strzelając bramkę dla "Trzech Lwów" w trudnym meczu otwarcia Mistrzostw Świata przeciwko Chorwacji, a następnie przełamał impas w starciu z Panamą, zapewniając Anglii pierwsze miejsce w grupie L. Jego wpływ naprawdę ujawnił się w meczu z Meksykiem, gdzie zdobył dwie bramki z rzędu, dając swojej drużynie przewagę i prowadząc do zwycięstwa 3:2.
Choć Harry Kane zgarnął większość bramek w imponującej kampanii Bayernu Monachium, to Michael Olise skradł serca wielu fanów. Niemiecki piłkarz roku, dzięki swojej elektryzującej szybkości, niesamowitej kontroli i fantastycznym umiejętnościom wykończenia, zdobył 20 bramek i zanotował 25 asyst w niemieckiej lidze i Lidze Mistrzów, gdzie Bayern dotarł do półfinału. Podobna dynamika panuje w reprezentacji Francji, gdzie Mbappe jest chwalony za gole, a Olise zbiera pochwały za swoją pracę wokół pola karnego. Jego precyzyjne podanie otworzyło drogę do bramki Mbappe w meczu z Senegalem, a jego doskonałe wykorzystanie piłki zapewniło mu tytuł Piłkarza Meczu FIFA w wygranym 3:1 spotkaniu. Obecnie ma pięć asyst na koncie w tegorocznym turnieju, dogrywając dwie bramki dla Mbappe i po jednej dla Ousmane'a Dembele i Bradleya Barcoli.
Z imponującym dorobkiem 61 bramek w 51 meczach dla Bayernu Monachium w poprzednim sezonie, zdobywca Złotego Buta Europy, Harry Kane, budzi strach w każdej obronie, z którą się mierzy. Kane często był oskarżany o niewystępowanie na wielkich wydarzeniach w barwach Anglii, ale udowodnił, że jest gotów na to wyzwanie w tym turnieju. Jego podwójne trafienie przeciwko Chorwacji było kluczowe dla zwycięstwa 4:2, a gol przeciwko Panamie przypieczętował ważne zwycięstwo, zanim uratował "Trzy Lwy" przed odpadnięciem w 1/32 finału przeciwko Demokratycznej Republice Konga, strzelając dwie bramki w ostatnich 15 minutach. Anglia musiała zmierzyć się ze zmianą wysokości i ogłuszającym dopingiem gospodarzy podczas meczu z Meksykiem na Azteca w 1/8 finału, a Kane ponownie okazał się kluczowy. Posłał Jude'a Bellinghama do sytuacji bramkowej, która zako