Carlo Ancelotti, legendarny szkoleniowiec, rozwiewa wszelkie wątpliwości dotyczące swojej przyszłości, potwierdzając zamiar podpisania nowego, czteroletniego kontraktu z reprezentacją Brazylii. To decyzja, która wstrząsa światem futbolu i stawia "Canarinhos" w roli jeszcze mocniejszego kandydata do triumfu na Mistrzostwach Świata w 2026 roku. Słowa te padły w wywiadzie dla "Universo Valdano", gdzie Włoch zdradził swoje plany i odniósł się do doniesień o ustnym porozumieniu.
Ancelotti zauroczony pracą z Brazylią
Po udanej, czteroletniej przygodzie z Realem Madryt, Ancelotti podjął wyzwanie prowadzenia kadry narodowej w maju 2025 roku. Jak sam przyznaje, praca z Brazylią to dla niego "nowe zadanie, które bardzo mu się podoba". Ta entuzjastyczna deklaracja jest najlepszym dowodem na to, że doświadczony trener odnalazł się w nowej roli i czuje silną więź z brazylijskim futbolem. Choć "Canarinhos" od 2002 roku czekają na upragniony Puchar Świata, a ich obecna piąta pozycja w rankingu FIFA odzwierciedla pewien dystans do europejskich potęg jak Hiszpania, Argentyna, Francja czy Anglia, to z Ancelottim u sterów, szanse na przełamanie tej passy znacząco rosną. Jego obecność na ławce trenerskiej przez najbliższe dwa mundialy to dla Brazylijczyków z pewnością ogromny powód do optymizmu.
Ancelotti w rozmowie z Jorge Valdano podkreślił również różnicę między jego podopiecznym, Viniciusem Juniorem, w Realu Madryt a tym, którego widzi w kadrze narodowej.
Rozmawiałem z nim. Zawodnik musi szanować trenera i kolegów z drużyny. Bardzo poprawił swoje nastawienie na boisku, zaznaczył Ancelotti. Dodał również, że
Brazylijczycy są bardzo pokorni, bardzo się różnią. Vini, który przyjeżdża tutaj, jest bardzo inny od tego z Realu Madryt, na poziomie ludzkim. Te słowa nabierają szczególnego znaczenia w kontekście ostatnich doniesień o potencjalnych rasistowskich atakach na Viniciusa Jr. podczas meczu Ligi Mistrzów, które są obecnie przedmiotem dochodzenia.
Powrót do Madrytu? Przyszłość wciąż otwarta
Choć Ancelotti wydaje się w pełni zaangażowany w projekt brazylijski, nie zamyka drzwi przed powrotem do swojego byłego klubu, Realu Madryt. Zapytany o możliwość trzeciej kadencji na Santiago Bernabeu, odpowiedział intrygująco:
To dobre pytanie..., pozostawiając swoją długoterminową przyszłość otwartą. Niemniej jednak, jego obecne zobowiązania wobec Brazylii to znaczący cios dla klubów takich jak Real czy Manchester United, które mogłyby rozważać jego kandydaturę w przyszłości. Ancelotti przecież udowodnił już wielokrotnie, że potrafi wygrywać na największych scenach i zarządzać największymi gwiazdami sportu.
Kontrakt Ancelottiego z Brazylią to nie tylko ogromny impuls dla "Seleção", ale także potwierdzenie jego klasy trenerskiej. Chociaż obecna kadra Brazylii może nie być tak gwiazdorska jak niektóre z poprzednich, wciąż dysponuje graczami światowej klasy, a presja na sukces jest nieodłącznym elementem brazylijskiego futbolu. To niewątpliwie wyzwanie, ale takie, w które zarówno trener, jak i brazylijska federacja wierzą. Światowy czempionat zbliża się wielkimi krokami, a przygotowania trwają w najlepsze, mimo potencjalnych problemów, jak na przykład spór dotyczący licencji stadionowych, który może wpłynąć na harmonogram meczów.


