Brazylia stoi na rozdrożu, a Carlo Ancelotti właśnie rzucił rękawicę przeszłości. Po bolesnej porażce na Mistrzostwach Świata, która zakończyła się odpadnięciem w 1/8 finału z Norwegią, nadszedł czas na radykalne cięcia. Włoch, znany ze swojej zdolności do przemiany zespołów, postanowił wyczyścić szatnię i zbudować nową, ekscytującą Brazylię, która ma wrócić na szczyt w 2030 roku.
Rewolucja w Kadrze: Koniec Pewnej Ery
Gazeta "AS" trafnie podsumowała sytuację, mówiąc:
Nowa era Carlo Ancelottiego w Brazylii zaczyna się tutaj.I faktycznie, lista 26 powołanych zawodników to prawdziwy wstrząs dla przyzwyczajonych do starego porządku kibiców. Aż szesnastu graczy, którzy stanowili dotychczas trzon reprezentacji, zostało pominiętych. Mowa tu o takich nazwiskach jak Neymar, Danilo, Casemiro, Fabinho, Alex Sandro, Alisson czy Ederson. To nie jest drobna korekta, to prawdziwa rewolucja mająca na celu przygotowanie drużyny do kolejnego mundialu, który odbędzie się za oceanem.
Po katastrofalnej kampanii na Mistrzostwach Świata, kraj pogrążył się w głębokim marazmie. Analizowano przyczyny porażki, szukano winnych i zastanawiano się, kto jest w stanie naprawić szkody. Brazylijska Konfederacja Piłki Nożnej postanowiła zacząć od zera, a brazylijskie media ogłosiły latem:
Teraz zaczyna się prawdziwa era Ancelottiego.Włoch, mając czystą kartę i brak zobowiązań, ma czas na zbudowanie zespołu na kolejne cztery lata. Jego wizja zakłada połączenie doświadczenia z talentami, które przebojem wdzierają się na scenę.
Młode Wilki i Nowi Liderzy: Kto Poprowadzi Brazylię?
Ta nowa wizja Ancelottiego objawia się w zaskakujących powołaniach. Aż ośmiu zawodników otrzymało swoje pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji: Pedro Moresco, Otávio, Arthur Dias, Jair Cunha, Matheuzinho, Mauro Júnior, Breno Bidon i Gabriel Bontempo. To wyraźny sygnał, że Włoch stawia na młodość i głód sukcesu. Co ciekawe, na liście znaleźli się również zawodnicy wracający po przerwie, jak Estêvão, André Santos czy João Pedro, co pokazuje, że drzwi do kadry są otwarte dla tych, którzy zasłużą.
Jednakże, to nie oznacza, że każdy młody talent ma zagwarantowane miejsce. Ancelotti musiał podjąć trudne decyzje, pomijając takich graczy jak Kauã Elias (Szachtar), André (Corinthians), Sousa (Porto), Kevin (Fulham) czy Kaike (Como). Trener podkreśla, że ich nieobecność nie jest ostateczna, a sztab szkoleniowy liczy na ich przyszłe przebłyski.
Obecna Brazylia wydaje się budowana wokół dwóch kluczowych postaci: Viníciusa Júniora i Raphinhy. Ci dwaj zawodnicy, grający w Realu Madryt i Barcelonie, mają być nowymi twarzami Canarinhos, liderami w tej nowej fazie. W końcu, na Mistrzostwach Świata w Stanach Zjednoczonych, Neymar sam wskazał ich jako swoich następców. Teraz to oni zasiadają na tronie, który kiedyś należał do legend takich jak Pelé, Romário, Garrincha, Sócrates, Ronaldo czy Ronaldinho.
"Carletto" nie zapomina też o młodziutkim Endricku. W obliczu braku klasycznego napastnika, Włoch widzi w nim jednego z przyszłych liderów nowej ery. Sam Ancelotti przyznał:
To prawda, że w tym roku wypróbowaliśmy wielu napastników. Sytuacja jest jasna, mamy wielu niezwykle utalentowanych młodych graczy i musimy wspierać ich rozwój. Jednym z nich jest dobrze znany: Endrick. Mamy innych napastników grających znakomicie, a także tych pomijanych w składzie. Mamy dobre alternatywy, ale Endrick będzie ważnym zawodnikiem dla Brazylii w przyszłości.
Skład na nadchodzące mecze z Australią (dwukrotnie) i Indiami wygląda imponująco i zapowiada fascynujące widowisko.
Bramkarze: Hugo Souza (Corinthians), Moresco (Coritiba), Otávio (Cruzeiro). Obrona: Arthur Dias (Athletico-PR), Douglas Santos (Zenit), Gabriel Magalhães (Arsenal), Jair (Nottingham Forest), Marquinhos (Paris Saint-Germain), Matheuzinho (Corinthians), Mauro Júnior (PSV Eindhoven), Vitor Reis (Manchester City), Wesley (Roma). Pomoc: André Santos (Manchester United), Breno Bidon (Corinthians), Bruno Guimarães (Arsenal), Danilo Santos (Botafogo), Douglas Luiz (Juventus), Gabriel Bontempo (Santos). Atak: Endrick (Real Madryt), Estêvão (Chelsea), João Pedro (Chelsea), Pedro (Flamengo), Raphinha (Barcelona), Ryan (Bournemouth), Samuel Lino (Flamengo), Vinícius Júnior (Real Madryt).
Carlo Ancelotti rozpoczął budowę nowej potęgi, a pierwsze powołania pokazują jego odważne spojrzenie na przyszłość brazylijskiego futbolu.


