Wszystkie aktualności

Arsenal: Czy tradycyjna rozgrzewka przejdzie do historii?

17 lutego 2026 19:00 3 dni temu
Arsenal: Czy tradycyjna rozgrzewka przejdzie do historii?
Źródło: goal.com

Seria kontuzji w fazie rozgrzewki skłania Mikela Artetę do radykalnych zmian w przygotowaniach Arsenalu do meczu. Czy tradycja zostanie przełamana?

Koniec z tradycyjną rozgrzewką? Mikel Arteta rozważa rewolucyjne zmiany po fali kontuzji, które dotknęły Arsenal. Czy to początek nowej ery w przygotowaniach do meczów, czy tylko chwilowa panika przed nadchodzącym starciem z Wolves?

Niespodziewane absencje, które burzą spokój

Ostatnie tygodnie w Arsenalu upływają pod znakiem niepokoju. Nic dziwnego, skoro seria nietypowych kontuzji, które dotykają zawodników tuż przed pierwszym gwizdkiem, staje się powoli normą. Najpierw Riccardo Calafiori, włoski defensor, musiał opuścić murawę w tegorocznych rozgrywkach FA Cup, tuż przed meczem z Wigan. To nie pierwszy taki przypadek – podobny uraz mięśniowy wykluczył go z gry przeciwko Brighton w grudniu. Nie inaczej było w przypadku Bukayo Saki, który nabawił się problemów z mięśniami tuż przed ligowym starciem z Leeds na początku lutego. Wcześniej, bo już w sierpniu, William Saliba skręcił kostkę przed kluczowym meczem z Liverpoolem. To nie są pojedyncze incydenty, to wyraźny sygnał, że coś wymaga pilnego przemyślenia.

Analiza sytuacji: Co się dzieje przed meczami?

Mikel Arteta, hiszpański strateg "Kanonierów", przyznał otwarcie, że klub analizuje swoje dotychczasowe procedury przedmeczowe. Zapytany o to, czy te kwestie są poddawane wewnętrznej weryfikacji w kontekście nadchodzącego spotkania z Wolves, odpowiedział z pełnym przekonaniem:

Tak, tak, w wielkim stopniu. Te sytuacje były bardzo różne. Pierwsza z nich dotyczyła Willyego, który skręcił kostkę przeciwko Liverpoolowi. Potem mieliśmy dwa incydenty z Riccim w niezwykle podobny sposób podczas rozgrzewki. Kolejny to Bukayo, który odpoczywał w środku tygodnia, nie grał przeciwko Kairatowi, a następnie przeciwko Leeds doznał kontuzji. To bardzo nietypowe. Prawdopodobnie zdarzyło się to raz lub dwa razy w ciągu sześciu lat, kiedy tu jestem, a wydarzyło się to tam cztery razy.
Taka częstotliwość zdarzeń budzi uzasadnione obawy. Wygląda na to, że dotychczasowe metody przygotowania zawodników do wysiłku, zamiast zapobiegać urazom, stają się ich źródłem.

Arteta zasugerował nawet, że Arsenal mógłby całkowicie zrezygnować z tradycyjnej rozgrzewki. Byłoby to radykalne posunięcie, ale w obliczu obecnej sytuacji wydaje się być brane pod uwagę.

Byłem też zawodnikiem i lubimy pewne rutyny, w ten sposób mówisz swojemu ciału: nadchodzi, nadchodzi, nadchodzi. Zmiana tego czasami jest trudna. To naprawdę dobry obszar do przyjrzenia się. Co by się stało, gdybyśmy nie przeprowadzali rozgrzewki? Ponieważ wtedy, w przerwie, siedzimy prawie przez 15 minut, a potem dajemy z siebie wszystko w drugiej połowie. Może to coś, nad czym warto się zastanowić.
Ta myśl, choć kontrowersyjna, pokazuje skalę problemu i otwartość trenera na nieszablonowe rozwiązania. Czyżbyśmy mieli być świadkami rewolucji w futbolowym świecie?

Trener "Kanonierów" zdradził, że ostatnie problemy z kontuzjami podczas rozgrzewek wywołały u niego niepokój, sugerując, że mogą zdarzać się w każdym meczu. Mimo to, wierzy, że wyciągnął wnioski z tych doświadczeń.

Czuję w swoim ciele, że jestem tego bardziej świadomy. Kiedy jestem w biurze i w momencie, gdy słyszę pukanie do drzwi, ktoś wchodzi, mówię sobie: nie, proszę, bo to bardzo trudny moment.
Jak sam przyznaje, zmuszony do nagłych zmian w składzie, musi błyskawicznie modyfikować plany gry, co stanowi ogromne wyzwanie taktyczne.
Kiedy zmieniasz Riccy na Bukayo, musisz zmienić wiele rzeczy w planie gry: pozycje, jest wiele rzeczy, które są inne, a masz na to dwie minuty. To czyni cię lepszym trenerem, ponieważ musisz myśleć co jeśli, co jeśli, a jest coraz więcej co jeśli tuż przed meczem, a potem coraz więcej w trakcie gry, więc musisz być bardziej przygotowany.

Mikel Arteta z pewnością liczy na to, że jego drużyna uniknie jakichkolwiek kontuzji przedmeczowych, kiedy zespół uda się na wyjazdowe spotkanie z Wolves, które odbędzie się w środowy wieczór. To starcie zapowiada się fascynująco, ponieważ ostatnia w tabeli drużyna podejmie lidera.

Źródło: goal.com

Zobacz również