Wszystkie aktualności

Arteta vs Rooney: Kto ma rację w sprawie świętowania Arsenalu?

9 maja 2026 07:00 2 godz. temu
Arteta vs Rooney: Kto ma rację w sprawie świętowania Arsenalu?
Źródło: goal.com

Wayne Rooney skrytykował świętowanie awansu Arsenalu do finału Ligi Mistrzów. Mikel Arteta odpowiedział, a jego reakcja zaskakuje. Czy naprawdę świętowanie jest "za dużo"?

Powrót na europejski szczyt po dwóch dekadach – to musiało wywołać falę emocji. Arsenal wywalczył sobie miejsce w finale Ligi Mistrzów, pokonując Atletico Madryt i kończąc długie, dwudziestoletnie oczekiwanie na powrót do elity europejskiej piłki. Sceny radości na Emirates Stadium, z samym Mikel Artetą dołączającym do piłkarzy na murawie, by wspólnie świętować z kibicami, były czymś więcej niż tylko wyrazem ulgi. To był kamień milowy, dowód na to, że klub znów jest tam, gdzie jego miejsce. Ale czy na pewno?

Rooney uderza w świętujących Kanonierów

Nie wszystkim jednak podobały się te wybuchy radości. Wayne Rooney, legenda Manchesteru United, w swojej roli eksperta telewizyjnego, zasugerował, że Arsenal przesadził z ekstazą. Jego zdaniem, celebra na tym etapie, bez jeszcze zdobytego trofeum, jest co najmniej przedwczesna.

Należą im się gratulacje za to, że znaleźli się w tej sytuacji, ale jeszcze tego nie wygrali
, powiedział Rooney na antenie Amazon Prime.
Ich świętowanie jest trochę przesadzone. Cieszcie się, kiedy wygracie.
Czy to zrzędliwość starego wyjadacza, czy trafna obserwacja?

Mikel Arteta, zapytany o te uwagi podczas piątkowej konferencji prasowej, wydawał się raczej rozbawiony niż zirytowany. Hiszpański szkoleniowiec zbagatelizował krytykę, jasno dając do zrozumienia, że opinie z zewnątrz nie zaprzątają jego myśli.

Po pierwsze, nie wiedziałem o tym
, przyznał.
Trzeba szanować każdą opinię i umieścić ją tam, gdzie jej miejsce.
Gdy dziennikarze dopytywali, gdzie dokładnie owe opinie powinny trafić, odpowiedział z uśmiechem:
Tam, gdzie ich miejsce. Nie wiem. To nie jest ważne.
Ta nonszalancka postawa sugeruje, że dla niego i jego drużyny liczy się przede wszystkim droga, którą pokonali, a nie opinie tych, którzy obserwują ją z boku.

Morze gratulacji – czy tylko Rooney miał wątpliwości?

W przeciwieństwie do krytyki ze strony Rooneya, Arteta ujawnił, że otrzymał ogromne wsparcie od swoich kolegów po fachu. Wielu trenerów skontaktowało się z nim, by pogratulować zasłużonego sukcesu. Wśród nich znalazł się nawet Pep Guardiola, jego były mentor i obecny rywal w walce o tytuł Premier League.

Wszyscy odezwali się w naprawdę piękny sposób i odpowiedziałem tak samo
, zdradził Arteta.
Oni też są tego dużą częścią, ponieważ pomogli mi się rozwijać, ewoluować, uczyć się od nich. Czuję ogromną wdzięczność za to.
Ta sieć wsparcia pokazuje, jak bardzo doceniany jest jego warsztat i praca, którą wykonuje w Arsenalu.

Otrzymałem setki wiadomości od wielu ludzi, od ludzi, którzy towarzyszą mi w mojej podróży od dziecka. Z mojego domu, ze wszystkich klubów, od wszystkich trenerów, oczywiście od wielu członków rodziny i przyjaciół. To było wyjątkowe. Zdajesz sobie sprawę, jak wielką wartość ma finał Ligi Mistrzów.
Ta wypowiedź doskonale oddaje skalę emocji i znaczenie tego osiągnięcia, zarówno dla niego osobiście, jak i dla klubu. Choć finał Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain w Budapeszcie budzi ogromne emocje, Arsenal ma jeszcze przed sobą walkę o trofeum Premier League. Z trzema kolejkami do rozegrania i pięcioma punktami przewagi nad Manchesterem City, Arteta z pewnością będzie dążył do wygrania wszystkich pozostałych meczów. Ich ostatnia prosta rozpoczyna się od starcia z West Hamem, a następnie czekają ich mecze z Burnley i Crystal Palace.

Źródło: goal.com

Zobacz również