Wszystkie aktualności

Bayern pod lupą UEFA: Olise i Kimmich z żółtymi kartkami – celowe zagranie?

13 marca 2026 19:00 8 godz. temu
Bayern pod lupą UEFA: Olise i Kimmich z żółtymi kartkami – celowe zagranie?
Źródło: goal.com

Dwie żółte kartki dla graczy Bayernu Monachium w meczu z Atalantą budzą wątpliwości. Czy zawodnicy celowo narazili się na zawieszenie przed ćwierćfinałem Ligi Mistrzów?

Bayern Monachium, potentat europejskiej piłki, znalazł się pod szczególnym nadzorem UEFA. Chodzi o dwie żółte kartki, które ujrzeli Michael Olise i Joshua Kimmich podczas starcia z Atalantą, zakończonego okazałym zwycięstwem Bawarczyków 6:1. Te niepozorne kartoniki mogą mieć daleko idące konsekwencje, a cała sprawa pachnie celowym działaniem.

Kartka za kartkę, czyli strategiczne zawieszenie?

UEFA wszczęła postępowanie wyjaśniające w sprawie okoliczności, w jakich Michael Olise i Joshua Kimmich otrzymali żółte kartki w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Atalancie. Obaj zawodnicy, kluczowi dla układanki trenera, znaleźli się na liście ukaranych, co automatycznie oznacza dla nich pauzę w rewanżowym spotkaniu, które odbędzie się w Monako. Jakie były przewinienia? Francuz, Michael Olise, został upomniany za zwlekanie z wykonaniem rzutu rożnego, gdy wynik meczu był już absolutnie bezpieczny, wynosił 6:0. Niemiec, Joshua Kimmich, natomiast, otrzymał żółtą kartkę za zbyt długie, ponad 45 sekund, zwlekanie z wykonaniem rzutu wolnego na własnej połowie, w 82. minucie gry. Wydaje się, że oba incydenty były niewielkie, ale ich skutek jest znaczący – zawieszenie na jeden mecz.

Czy to gra pod przyszłość?

Zastanawiające jest, że oba te zdarzenia miały miejsce w sytuacji, gdy wynik pierwszego spotkania był już praktycznie przesądzony. Bayern pewnie zmierza po awans do ćwierćfinału, a rewanż z Atalantą na własnym obiekcie w Monako jawi się jako formalność. Czyżby piłkarze, wiedząc o tym, że ich drużyna jest o krok od kolejnej fazy rozgrywek, postanowili strategicznie "wyczyścić" swoje kartoteki?

Jestem bardzo szczęśliwy z tego wyniku
– mógłby powiedzieć każdy z nich, patrząc na perspektywę niedostępności w meczu, który prawdopodobnie nie będzie decydował o niczym. Taka taktyka, choć ryzykowna, mogłaby pozwolić im na wystąpienie w kluczowych, decydujących o awansie do dalszych etapów Ligi Mistrzów, gdzie każdy zawodnik jest na wagę złota. Oczywiście, UEFA nie toleruje takich zachowań i dokładnie bada tę sprawę, a potencjalne konsekwencje mogą być poważniejsze niż tylko jednomeczowe zawieszenie. Sytuacja ta pokazuje, jak bardzo piłkarze potrafią kalkulować, nawet w kontekście tak pozornie nieistotnych detali, jak żółte kartki.

Źródło: goal.com

Zobacz również