Wielu widziało już po Belgii, gdy przegrywała 0:2 z Senegalem. Nikt nie spodziewał się, że ta drużyna jest w stanie odwrócić losy spotkania, dokonując czegoś, co na zawsze zapisze się w historii Mistrzostw Świata. Ale stało się – późne bramki pozwoliły Czerwonym Diabłom na wyrównanie, a następnie na wywalczenie upragnionego zwycięstwa po dogrywce.
Pułapka „bezpiecznej” przewagi
Roberto Martínez, selekcjoner reprezentacji Belgii, podzielił się spostrzeżeniami, które rzucają nowe światło na przebieg tego elektryzującego starcia. Jego zdaniem, kluczowym momentem, który zadecydował o ostatecznym wyniku, była taktyczna decyzja Senegalu po objęciu prowadzenia 2:0. Gdy większość drużyn na świecie w takiej sytuacji skupia się na defensywie i próbie utrzymania korzystnego rezultatu, Senegal poszedł inną drogą, która okazała się dla nich zgubna.Wiemy, jakie to zespoły; tracą kontrolę taktyczną pod koniec meczu– stwierdził Martínez.
Przy stanie 2:0 wiedzieliśmy, że zrobią wszystko, by chronić swoją bramkę, co według mnie jest poważnym błędem. Przypomnijcie mi, kiedy prowadzimy 2:0, żeby tego nie robić! Bo kiedy tracisz bramkę, jak oni stracili przy stanie 2:1, gra zmienia się całkowicie, a my mogliśmy wyrównać.
Ta strategia, polegająca na głębokiej defensywie i wycofaniu się, zamiast utrzymania presji i kontroli nad grą, okazała się dla nich pułapką. Kiedy Senegalczycy zaczęli się cofać, oddając inicjatywę Belgom, otworzyli im drzwi do odrabiania strat. Pierwsza bramka dla Belgii, która padła po błędzie w obronie Senegalu, była sygnałem ostrzegawczym, ale to właśnie moment utraty prowadzenia 2:1 całkowicie zmienił psychologię meczu. Belgowie poczuli krew, a Senegalczycy zaczęli popełniać coraz więcej błędów, próbując desperacko utrzymać wynik. Martínez podkreślił, że to nie specyfika Senegalu, ale uniwersalna zasada taktyczna, która zawodzi drużyny broniące się za wszelką cenę.
Kiedy prowadzisz, i to dotyczy wszystkich drużyn na świecie, masz tendencję do cofania się i próby ochrony swojej bramki. My naciskaliśmy, a oni się cofali. I myślę, że gdybyśmy nie strzelili drugiej bramki, nigdy byśmy nie wrócili do gry.
Zmiana „duszy” meczu
Martinez chwalił postawę Senegalu, uznając ich zasługi w tym spotkaniu.Kiedy strzelamy bramkę na 2:1, mecz zmienia swoją duszę, jak mawiamy po francusku– mówił. Po tym golze, inicjatywa przeszła na stronę Belgii, a dogrywka przypominała istny bokserski pojedynek, w którym obie drużyny wymieniały ciosy. Ostatecznie, rzut karny okazał się decydujący, ale Martínez podkreślał, że Senegal zasłużył na przejście dalej równie mocno, jak jego zespół.
Chcę powiedzieć, że Senegal zasłużył na awans równie mocno jak my, ale cieszę się, że padło na nas, bo wróciliśmy z bardzo daleka.Ta dramatyczna wygrana daje Belgii ogromny impuls wiary przed kolejnymi wyzwaniami w turnieju.
Belgia zmierzy się teraz ze Stanami Zjednoczonymi w 1/8 finału, utrzymując swoje marzenia o Mistrzostwie Świata przy życiu.