Wreszcie odetchnięcie. A zamiast tego – owacja na stojąco. Gdy brakowało jednego zawodnika, a prowadzenie było minimalne, a nadzieje na kolejny etap turnieju wisiały na włosku, Malik Tillman podał krajowi powód do oddechu i świętowania jednocześnie. To właśnie jego rzut wolny przypieczętował legendarne zwycięstwo 2:0 nad Bośnią i Hercegowiną, zapewniając reprezentacji USA pierwszy od 24 lat triumf w fazie pucharowej. Ale ten sukces, jak to często bywa, nie obył się bez dramatycznych zwrotów akcji. Drużyna USA, grając w dziesiątkę, musiała na chwilę zapomnieć o ofensywie i skupić się na przetrwaniu.
Czerwona kartka, która wstrząsnęła meczem
Prowadząc po bramce Folarina Baloguna, reprezentacja USA zdawała się zmierzać do kolejnego pewnego zwycięstwa. Nagle, w 64. minucie, po analizie VAR, Balogun otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. Była to, delikatnie mówiąc, kontrowersyjna decyzja, ponieważ amerykańska gwiazda została wyrzucona z boiska po tym, jak nadepnęła na kostkę obrońcy Bośni, Tarika Muharemovicia. Od tego momentu USA musiało walczyć z całych sił, i to zrobili. W końcu znaleźli sposób.
Bohater niespodziewany: Malik Tillman
Ten sposób przyszedł z nogi Tillmana, który 18 minut po czerwonej kartce popisał się fantastycznym rzutem wolnym, pieczętując wynik. Euforia w Santa Clara była wręcz namacalna, gdy kibice i zawodnicy USA jednocześnie krzyczeli z ulgi. Ale trzeba patrzeć dalej. To zwycięstwo zostało odniesione w frustrujący sposób. Brak Baloguna w następnym meczu, starciu z Belgią, będzie odczuwalny, ale to problem na inny dzień. Od momentu, gdy napastnik został wyrzucony z boiska, liczyło się tylko dotarcie do celu, a dzięki najbardziej zdeterminowanym 30 minutom tego turnieju, USA dało radę.
Oto oceny poszczególnych zawodników reprezentacji USA z Santa Clara:
Bramkarz: Wezwany do akcji kilkukrotnie w pierwszej połowie, w tym przy próbie Olimpico. Po prostu solidny, kiedy USA go potrzebowało, dokonując wszystkich trzech potrzebnych interwencji.
Obrona: * Lewa obrona: Miał jeden bardzo nerwowy moment w pierwszej połowie, ale nic poważnego z tego nie wynikło. Miał swoje momenty po lewej stronie, ale USA generalnie skupiało się na prawej. * Środkowy obrońca: Niezwykle opanowany, co uratowało USA w jednej lub dwóch trudnych sytuacjach na początku, a następnie zapewniło niesamowity spokój w drugiej połowie. Niesamowite przywództwo doświadczonego weterana. * Środkowy obrońca: Podobnie jak Ream, Richards był absolutnie potężny, szczególnie w walce w powietrzu z dużą i fizyczną drużyną Bośni. Nie była to łatwa bitwa, ale Richards ją wygrał. * Prawa obrona: Wiele razy wchodził w posiadanie piłki i generalnie robił z nią właściwe rzeczy. Dobre opanowanie ze strony najmłodszego zawodnika w drużynie USA.
Pomoc: * Pomógł przy otwierającym golu Baloguna ładnym zgraniem. To zawsze bonus, biorąc pod uwagę wszystko, co robi bez piłki. * Aktywny i energiczny jak zawsze. Więcej tego samego od zawodnika, który był wyróżniającą się postacią przez całe lato.
Atak: * Choć nie zostanie oficjalnie zapisana asysta z powodu zamieszania w polu karnym, to właśnie Tillman podał piłkę, która doprowadziła do bramki Baloguna. Następnie strzelił zwycięskiego gola niesamowitym rzutem wolnym. Wspaniały mecz zawodnika, który zaczyna zdobywać należne mu uznanie. * Często napędzał akcje ofensywne, ale nic z tego nie wychodziło. Następnie był na wyspach w drugiej połowie, gdy Balogun opuścił boisko. Niefortunnie gol został anulowany z powodu spalonego. * Ponownie dobrze współpracował z McKenniem po prawej stronie, ale nie tak dobrze jak przeciwko Australii. Mógł być nieco lepszy w ostatniej tercji boiska. * Fantastyczny mecz zrujnowany przez fatalne wyrzucenie z boiska. Serce pękło dla zawodnika, który wyglądał, jakby miał strzelić więcej.
Rezerwowi: * Oczywisty wybór na zmianę, biorąc pod uwagę sytuację. Zrobił, co było potrzebne: biegał. * Znał swoją rolę, którą było bycie opcją do podania i utrzymanie piłki. Wywiązał się z tego znakomicie.
Trener: Plan gry był perfekcyjny, nawet po czerwonej kartce dla Baloguna. Nie panikował. Zamiast tego, zaufał swoim gwiazdom, że przejdą przez trudny okres i znajdą rozwiązanie. To była właściwa decyzja.
Reprezentacja USA przetrwała trudne chwile, a decydujący gol padł po pięknej akcji Malika Tillmana.