Wszystkie aktualności

Belgijski cudowny dzieciak: "Atletico nie było właściwym klubem"

15 września 2026 16:00 2 godz. temu
Belgijski cudowny dzieciak: "Atletico nie było właściwym klubem"
Źródło: goal.com

Młody talent, który miał być następcą Axela Witsela, opowiada o koszmarze w Madrycie. Dlaczego transfer do Atletico okazał się błędem?

Transfer, który miał być trampoliną do gwiazd, okazał się sportowym rozczarowaniem. Młody belgijski talent, Arthur Vermeeren, wreszcie przerwał milczenie, rzucając nowe światło na swój nieudany epizod w barwach Atletico Madryt. Czyżby decyzja o przeprowadzce do stolicy Hiszpanii była największym błędem w jego karierze?

Koszmar w Madrycie – czy to był błąd?

Kiedy Arthur Vermeeren w 2024 roku meldował się w Atletico Madryt, oczekiwania były ogromne. Określany mianem następcy Axela Witsela, 21-letni wówczas wychowanek Royal Antwerp FC miał być przyszłością środka pola Diego Simeone. Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna. Młody Belg nie potrafił przebić się do pierwszego składu, a jego przygoda w Hiszpanii zakończyła się równie szybko, jak się zaczęła. W drugiej połowie sezonu 2023-24 Vermeeren zdołał zaliczyć zaledwie pięć oficjalnych występów, spędzając na boisku łącznie 159 minut w lidze. Brak gry sprawił, że piłkarz postanowił poszukać szczęścia gdzie indziej – najpierw w RB Lipsk, potem we Francji, by ostatecznie wrócić do swojego macierzystego klubu, Antwerp.

Patrząc wstecz na nagłe odejście z Antwerp, Vermeeren przyznaje, że sprawy nie potoczyły się zgodnie z planem. Atletico zapłaciło za jego usługi 22 miliony euro, kwota w dużej mierze podyktowana ówczesnymi trudnościami finansowymi belgijskiego klubu. Sam zawodnik nie ukrywa, że przenosiny do Hiszpanii były sportowo wadliwe.

Nie sądzę, żebym koniecznie podejmował złe decyzje,
powiedział Vermeeren w rozmowie z Het Nieuwsblad.
Prawdopodobnie były wśród nich złe decyzje, ale okoliczności, o których mało kto wie, również odegrały rolę. Być może Atletico nie było właściwym klubem, ale w tamtym czasie wydawało się najlepszą opcją i w pełni ją popierałem.

Poza boiskiem – lekcja życia

Mimo braku minut na murawie, Vermeeren postrzega swój pobyt w Madrycie jako kluczowy okres rozwoju osobistego. Walka z adaptacją do nowego kraju i nowej kultury pochłonęła ogromne pokłady energii psychicznej.

Ludzie nie postrzegają tego w ten sposób, ale to właśnie w Atletico najwięcej się nauczyłem,
wyjaśniał.
Znałem tam ledwo kogokolwiek, nie mówiłem językiem, a na dodatek nie grałem. To przerodziło się w rozczarowanie i gniew, narzekanie na wszystko. Jakby to była wina wszystkich innych.

Chociaż czas Vermeeren na boisku w Madrycie okazał się zapomniany, Atletico zdołało zminimalizować swoje straty finansowe. Hiszpański klub zorganizował opłacalną strategię wyjścia, wysyłając go do Lipska. Niemiecki zespół początkowo zapłacił 9 milionów euro za wypożyczenie, a następnie 16 milionów euro za obowiązkowy wykup, co pozwoliło Atletico odzyskać łącznie 25 milionów euro. W obecnym sezonie Lipsk zdecydował się wypożyczyć go z powrotem do Antwerp, gdzie zaliczył już dwa występy ligowe. Jego obecnym celem jest pomoc drużynie w zdobyciu mistrzostwa Belgii po raz pierwszy od 2023 roku.

Transfer Vermeeren do Atletico Madryt był przykładem, jak nawet największe talenty mogą napotkać przeszkody na swojej drodze, a właściwy klub i okoliczności mogą mieć kluczowe znaczenie dla rozwoju kariery zawodnika.

Źródło: goal.com

Zobacz również