Niesamowite rzeczy działy się w czwartkowy wieczór podczas meczu Ligi Narodów między Austrią a Izraelem. Saied Abu Farchi, zaledwie 20-letni napastnik, znalazł się w centrum uwagi z powodu, delikatnie mówiąc, nietypowej celebracji bramki, która kosztowała go nie tylko żółtą kartkę, ale i przedwczesne opuszczenie boiska.
Szał radości czy głupi żart?
W 55. minucie spotkania Abu Farchi doprowadził do remisu 1:1, trafiając do siatki po dośrodkowaniu. Jego radość była jednak tak wielka, że postanowił uczcić ten moment w sposób, który na długo pozostanie w pamięci kibiców i samego zawodnika. Złapał chorągiewkę narożną i zaczął udawać, że strzela z niej jak z karabinu. Sędzia Georgi Kabakov, widząc ten performans, nie zwlekał. Choć Abu Farchi już trzy minuty wcześniej otrzymał żółtą kartkę za faul, to właśnie ten „żart” zakończył jego udział w meczu. Arbiter pokazał mu drugą żółtą kartkę, co automatycznie oznaczało czerwony kartonik. Izrael musiał grać w dziesiątkę do końca spotkania.
Od remisu do porażki – zimny prysznic dla Izraela
Grając w osłabieniu, Izraelczycy nie byli w stanie utrzymać korzystnego wyniku. Austriacy, wykorzystując przewagę liczebną, zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę dopiero w końcowych minutach. W 90. minucie, po asyście pomocnika PSV, Paula Wanner, do bramki trafił lewy obrońca Phillipp Mwene, który wcześniej grał w PSV, a obecnie reprezentuje barwy FSV Mainz. To trafienie na 2:1 dla Austrii było bolesnym ciosem dla dziesięciu Izraelczyków.
Niestety, to nie był koniec nieszczęść dla gości. W doliczonym czasie gry, w 95. minucie, napastnik Sasa Kalajdzic przypieczętował zwycięstwo Austrii, strzelając na 3:1. Dla Saieda Abu Farchi był to zaledwie drugi występ w barwach narodowych Izraela. Swój debiut zaliczył na początku czerwca, wchodząc z ławki przeciwko Albanii, a bramkę dla swojego kraju zdobył właśnie w tym meczu przeciwko Austrii.
Na początku września 20-letni napastnik sfinalizował transfer do Colorado Rapids, gdzie klub z MLS zapłacił pięć milionów euro za jego pozyskanie z Maccabi Tel Awiw. W poprzednim klubie Abu Farchi zdobył 15 bramek w 52 meczach.
To była głupia rzecz, którą zrobiłem– miał przyznać sam zawodnik po meczu, choć jego słowa nie zostały oficjalnie potwierdzone.


