Kopanie piłki to jedno, ale brutalny faul, który kończy się poważną kontuzją i salą operacyjną, to już zupełnie inna para kaloszy. Historia 21-letniego Tolgi Ö. z Den Bosch, który na amatorskim boisku zafundował przeciwnikowi skomplikowane złamanie kości strzałkowej, zwichnięcie kostek i naderwanie więzadeł, to dowód na to, że sportowa rywalizacja potrafi przekroczyć granice absurdu.
Sędzia na boisku i w sądzie – kto tu rządzi?
Całe zdarzenie miało miejsce 18 lutego 2024 roku podczas meczu pomiędzy Cluzona a FC Engelen. Drużyna z Wouw prowadziła już 6:0, kiedy na murawie rozegrał się dramat. Martin Kuijer, po strzeleniu bramki i odzyskaniu piłki, ruszył do kolejnego ataku. Piłka była przed nim, a Tolga Ö. ruszył do szaleńczego wślizgu z tyłu. Efekt? Nie trafił w piłkę, ale z całej siły wjechał w nogę przeciwnika tuż nad kostką. Kuijer wylądował w szpitalu, gdzie przeszedł operację. Skutki tego jednego, głupiego faulu odczuwa do dziś. Sąd w Bredzie nie miał litości, orzekając 60 godzin prac społecznych i ponad 12 tysięcy euro odszkodowania, obejmującego koszty leczenia i zadośćuczynienie za ból i cierpienie.
Nie mógł trafić w piłkę. Piłka była daleko przed napastnikiem, a Tolga był za nim. Wykonał twardy wślizg z wyprostowanymi korkami z przodu– czytamy w uzasadnieniu wyroku. Sędzia podkreślił, że zawodnik
świadomie zaakceptował ryzyko, że może trafić napastnika, a nie piłkę.
Piłka nożna to nie MMA. Czy kara jest adekwatna?
Świadkowie zdarzenia byli zgodni co do brutalności zagrania, opisując je jako
flying tackle, a minor collision(szarżujący wślizg, niewielka kolizja) i
deliberate tackle with studs forward(celowy wślizg z korkami do przodu). Sędzia liniowy natychmiast pokazał czerwoną kartkę za faul z nadmierną siłą. Co ciekawe, ogromną krytykę wyraził nawet trener FC Engelen, który stwierdził, że Ö. był sfrustrowany po stracie piłki i celowo szukał okazji do faulu, nazywając jego zagranie
fierce and reckless(zacięte i lekkomyślne). Niezależnie od tego, jak bardzo chcemy wierzyć w sportową pasję, takie zachowania nie mają nic wspólnego z fair play. KNVB (Holenderski Związek Piłki Nożnej) nałożył na Tolgę Ö. zawieszenie na „zaledwie” sześć meczów. Zarówno sprawca, jak i ofiara opuścili swoje kluby. Kuijer wciąż dochodzi do siebie po poważnej kontuzji. Piłka nożna to sport, który wymaga poświęcenia i czasem bólu, ale nigdy nie jest usprawiedliwieniem dla celowego zadawania krzywdy.
Prace społeczne i odszkodowanie to nie jedyne konsekwencje, ale czy są one wystarczająco odstraszające dla przyszłych naśladowców?


