Manchester United właśnie udowodnił, że presezonowe przygotowania to nie tylko bieganie po boisku, ale prawdziwe polowanie na sukces. Zwycięstwo 2-1 nad Atletico Madryt w Sztokholmie i zdobycie Pucharu Snapdragona to jedno, ale prawdziwym objawieniem okazał się Bryan Mbeumo, który zaskoczył wszystkich, wcielając się w rolę centralnego napastnika. Czy to początek końca pewnej ery w Premier League?
Mbeumo: Skrzydłowy, który stał się łowcą bramek
Bryan Mbeumo, dotychczas znany głównie z błyskotliwych rajdów skrzydłem, udowodnił swoją niesamowitą wszechstronność, kompletnie dominując w ataku. Ten 26-letni zawodnik, sprowadzony za 71 milionów funtów z Brentford, nie tylko nie zagubił się w nowej roli, ale wręcz pokazał swój kliniczny instynkt, dwukrotnie pokonując bramkarza hiszpańskich gigantów. Jego dwa trafienia nie tylko zapewniły drużynie puchar, ale także podkreśliły jego rosnącą wartość w ewoluującym składzie prowadzonym przez Carrick.
Taktyczna wolta Carrick polegała na przesunięciu Joshuy Zirkzee na ławkę rezerwowych i postawieniu na szybkość oraz bezpośredniość Mbeumo w środku ataku. Wspierany przez niebywały talent Shea Lacey'ego na pozycji numer 10 i powracającego na prawą flankę Amada, Mbeumo wyglądał na boisku jak ryba w wodzie, czując się całkowicie swobodnie w swoim nowym środowisku.
Po imponującym debiutanckim sezonie, w którym Mbeumo zaskarbił sobie sympatię kibiców, oczekiwania wobec niego w Teatrze Marzeń naturalnie rosną. Choć niektórzy mogli być zaskoczeni tempem, w jakim United pod wodzą Carrick wspięło się na trzecie miejsce w lidze, sam napastnik zapewnia, że zespół zawsze celował w najwyższe pozycje.
Nie byłem zaskoczony,powiedział Mbeumo zapytany o imponujące trzecie miejsce klubu w poprzednim sezonie.
Ponieważ to duży klub i zawsze celujemy wysoko, a my ciężko pracowaliśmy, żeby tam być, więc nie byłem zaskoczony. Zawsze staramy się dać z siebie wszystko na boisku i pracować naprawdę ciężko, więc zobaczymy i postaramy się jak najlepiej.
Nowa broń w arsenale United: Mbeumo jako centralny napastnik
Przejście z roli bocznego zawodnika do centralnego punktu ataku nigdy nie jest łatwe, ale Mbeumo z entuzjazmem podchodzi do wyzwania rzuconego przez Carrick. Po zdobyciu 12 bramek w 34 występach we wszystkich rozgrywkach w swoim debiutanckim sezonie, jego ruchy bez piłki i rozwijająca się współpraca z młodszymi talentami, takimi jak Lacey, nadają United niebezpieczny nowy wymiar w ofensywie.
Oczywiście, mam szczęście, że mogę grać na innej pozycji i staram się dać z siebie wszystko. To zależy od meczów. Staramy się przygotować na pierwszy mecz sezonu i ciężko pracujemy na treningach, więc bardzo ważne jest, aby mieć też dobre wyniki,dodał Mbeumo. Tę formę United podda testowi, rozpoczynając nowy sezon Premier League wyjazdowym meczem z Hull City 22 sierpnia.
Wspominając swój transfer za 71 milionów funtów z Brentford rok temu, decyzja Mbeumo okazała się w pełni uzasadniona, zwłaszcza w kontekście kontrastujących losów klubów, które również go pragnęły. Choć Tottenham i Newcastle desperacko walczyły o jego podpis, United wygrało wyścig, pomimo trudnych negocjacji z Brentford.
Podczas gdy Tottenham ledwo uniknął spadku, a Newcastle zakończyło sezon w środku tabeli, sprzedając kluczowe aktywa takie jak Anthony Gordon i Sandro Tonali, wybór Mbeumo wydaje się wręcz genialny. Reprezentant Kamerunu czerpie radość z presji związanej z grą w jednym z największych klubów na świecie i nie ma żadnych wątpliwości co do swojej ścieżki kariery. Mbeumo nie żałuje swojej decyzji o wyborze United, mówiąc:
Oczywiście, zawsze stawiam sobie wysokie wyzwania i nigdy nie będę żałował podjęcia tego wyzwania.


