Chelsea wpadła na mur nie do przejścia w swojej próbie pozyskania Granita Xhaki. Sunderland, klub, w którym szwajcarski pomocnik błyszczy, stanowczo odrzucił ofertę z Londynu, co może pokrzyżować plany Xabiego Alonso. Czy to początek większego konfliktu, czy tylko chwilowa przeszkoda?
Sunderland mówi zdecydowane "NIE"!
W sobotę, jak donosi The Athletic, Sunderland z całą stanowczością zamknął drzwi przed oficjalną propozycją Chelsea dotyczącą transferu Xhaki. Kwota, którą The Blues chcieli wyłożyć na stół, wyniosła 8 milionów funtów. Wydawałoby się, że to rozsądna suma, zwłaszcza biorąc pod uwagę wiek piłkarza. Jednakże, dla Sunderlandu była ona nie tylko nie do przyjęcia, ale wręcz obraźliwa. Klub z północnej Anglii jasno zakomunikował, że Xhaka "nie jest na sprzedaż za żadną cenę". Co więcej, zarząd uznał ofertę Chelsea za wyraz "braku szacunku" zarówno dla 33-letniego reprezentanta Szwajcarii, jak i dla samego klubu z Wearside. Chelsea uważa, że jej propozycja finansowa jest fair, ale Sunderland jest nieugięty. Podkreślili, że nie zamierzają rozpatrywać dalszych ofert i oczekują, że londyński klub uszanuje obowiązujący kontrakt Xhaki, który wygasa dopiero w 2028 roku. To jasny sygnał, że walka o pomocnika będzie niezwykle trudna.
Alonso i Xhaka – zgrany duet na celowniku?
Powód, dla którego Chelsea tak bardzo zabiega o Xhakę, jest prosty: Xabi Alonso widzi go jako kluczowe wzmocnienie. Trener The Blues miał okazję współpracować ze Szwajcarem przez dwa niezwykle udane sezony w Bayerze Leverkusen. Ich wspólna przygoda zaowocowała zdobyciem Bundesligi i Pucharu Niemiec w sezonie 2023-24. Ta synergia i wzajemne zrozumienie na boisku z pewnością przekładają się na chęć ponownego połączenia sił. Co ciekawe, to poszukiwanie doświadczonego zawodnika stanowi znaczącą zmianę strategii dla Chelsea pod obecnym zarządem. Dotychczas klub skupiał się głównie na pozyskiwaniu młodych talentów, co czyni ruch w kierunku Xhaki dość nietypowym. Jednakże, jak widać, Alonso ma swoją wizję, a pozyskanie gracza z tak bogatym doświadczeniem może być kluczowe dla budowy silnego zespołu.
Sunderland, po niezwykle udanym debiutanckim sezonie Xhaki, jest zdeterminowany, aby zatrzymać go w swoich szeregach. Szwajcar trafił do klubu z Leverkusen latem ubiegłego roku za kwotę, która mogła sięgnąć nawet 17,5 miliona funtów. Szybko został kapitanem i poprowadził drużynę do imponującego siódmego miejsca w tabeli. To osiągnięcie zapewniło Sunderlandowi europejskie puchary po 53 latach przerwy. Ironią losu, zapewnili sobie to historyczne zwycięstwo w ostatniej kolejce, pokonując właśnie Chelsea i spychając londyńczyków na dziesiąte miejsce. Xhaka wnosi do gry nie tylko umiejętności, ale i ogromne doświadczenie Premier League, zdobyte podczas siedmiu lat spędzonych w Arsenalu. Chelsea liczy na to, że jego obecność w szatni zapewni niezbędne przywództwo i spokój, bez potrzeby długiej aklimatyzacji. Jednak Sunderland nie zamierza nawet słyszeć o jego sprzedaży. Chelsea musi teraz podjąć trudną decyzję: czy całkowicie porzucić starania o Xhakę, czy też mimo zdecydowanych ostrzeżeń spróbować ponownie. Alonso prawdopodobnie będzie musiał rozważyć alternatywne cele transferowe, aby wzmocnić swoją drużynę przed nadchodzącymi rozgrywkami. Tymczasem Xhaka pozostaje w pełni skoncentrowany na Mistrzostwach Świata, gdzie jego Szwajcaria zmierzy się z Algierią w 1/8 finału.