Wszystkie aktualności

Chivu o porażce Interu: "Bodo miało o wiele więcej energii"

25 lutego 2026 13:00 2 godz. temu
Chivu o porażce Interu: "Bodo miało o wiele więcej energii"
Źródło: goal.com

Cristian Chivu otwarcie przyznał, że jego Inter był fizycznie gorszy od Bodo/Glimt. Zmęczenie i intensywny harmonogram zadecydowały o zaskakującym wyniku w Lidze Mistrzów.

Inter Mediolan, klub z bogatą historią sięgającą dwóch finałów Ligi Mistrzów w ciągu trzech lat, zalicza właśnie bolesny upadek. Cristian Chivu, były obrońca i obecny szkoleniowiec Nerazzurrich, nie ukrywa gorzkiej prawdy – jego drużyna po prostu nie miała paliwa, by stawić czoła rozpędzonemu Bodo/Glimt.

Dlaczego Interowi zabrakło pary?

Chivu był bezlitosny w swojej analizie. Przyznał, że norweska drużyna, której liga jest akurat w fazie przerwy, wydawała się znacznie świeższa. W przeciwieństwie do Interu, który od miesięcy zmaga się z nawałem obowiązków w Serie A i Coppa Italia, Bodo miało w nogach znacznie mniej meczów.

Próbowaliśmy wszystkiego od samego początku
, powiedział Chivu.
Mierzyliśmy się z bardzo dobrze zorganizowaną drużyną, grającą niski blokiem obronnym, z 10-11 zawodnikami za linią piłki. Prawdopodobnie fakt, że nie udało nam się przełamać impasu, dał im dodatkowy komfort psychologiczny, wiedząc, że potrzebujemy dwóch bramek, aby doprowadzić do dogrywki.

Brak kluczowych graczy, takich jak Lautaro Martinez i Hakan Calhanoglu, okazał się być gwoździem do trumny. Inter dominował, ale nie potrafił zamienić tej przewagi na bramki. Chivu podkreślał, że cel był prosty: być konkurencyjnym.

Niestety, nie byliśmy w stanie być konkurencyjni w Lidze Mistrzów. Zaczęliśmy dobrze i wygraliśmy cztery mecze z rzędu, a potem niestety straciliśmy kilka punktów, mimo dobrych występów. To wysoki poziom, jeśli nie uda ci się zamienić sytuacji i podjąć właściwych decyzji, zostaniesz ukarany przy pierwszym błędzie.

Energia, której zabrakło

Podczas gdy Bodo/Glimt mogło skupić się wyłącznie na europejskich bojach, Inter walczył o utrzymanie dziesięciopunktowej przewagi w Serie A. Chivu nie chciał obwiniać swoich zawodników za brak zaangażowania. Zamiast tego, wskazał na fizyczną przewagę rywali.

Nie mam nic do zarzucenia moim zawodnikom, ponieważ próbowali wszystkiego z całą posiadaną energią, a w drugiej połowie Bodo miało o wiele więcej energii niż my
, kontynuował trener.
Daliśmy z siebie wszystko, próbowaliśmy przełamać impas na wszelkie sposoby, ale potem po wznowieniu gry strzelili dwie bramki.

Różnica w kondycji fizycznej była powracającym motywem w analizie Chivu.

Jest wielkie rozczarowanie, ponieważ niestety zmierzyliśmy się z drużyną, która miała o wiele więcej energii niż my, byli bardzo dobrze zorganizowani, wiedzieli, co mają robić po wyniku 3-1 z pierwszego meczu i zrobili to znakomicie. Możemy tylko pogratulować Bodo/Glimt, to drużyna, która zasługuje na awans do kolejnej rundy. Trudno znaleźć energię, gdy gra się co trzy dni. Nie mogę prosić więcej od moich chłopców, ponieważ próbowali wszystkiego dziś wieczorem. Gdyby udało nam się przełamać impas, mogłoby to wzbudzić więcej entuzjazmu, ale było tak trudno, gdy bronili się dziesięcioma zawodnikami.

Włoch, Fabio Capello, kwestionował ustawienie taktyczne w studiu, pytając, czy Nicolo Barella powinien grać głębiej. Chivu bronił swojego podejścia, wyjaśniając chęć rozciągnięcia gry.

Próbowaliśmy przedrzeć się przez pomocników i napastników za ich liniami obronnymi, poprosiłem ich o szybsze przesuwanie piłki, więcej podań na skrzydła, aby zdestabilizować gęsty i dobrze zorganizowany blok 4-4-2. Kilka razy, gdy dotarliśmy w pole karne, były ważne sytuacje, ale nie znaleźliśmy właściwego podania ani nie udało nam się zrzucić krycia. Było wiele rzutów rożnych, ale z większą efektywnością moglibyśmy tam strzelić. Mamy pewne mocne i słabe strony, szkoda, że nie strzeliliśmy wcześniej, ponieważ wywarłoby to znacznie większą presję.

Ostatecznie menedżer Interu przyznał, że lepsza drużyna awansowała w dwumeczu.

Jest wielkie rozczarowanie, ponieważ chcieliśmy być przynajmniej konkurencyjni w Europie, ale zmierzyliśmy się z drużyną, która rozegrała cztery mecze w ciągu ostatnich trzech miesięcy, wszystkie w Lidze Mistrzów. Odwracamy kartę, idziemy naprzód, to jest Liga Mistrzów, musimy oddać hołd naszym przeciwnikom i temu, co osiągnęli
, podsumował Chivu. Nerazzurri muszą teraz skupić swoje wysiłki na zdobyciu Scudetto i nadchodzącym półfinale Coppa Italia przeciwko Como.

Źródło: goal.com

Zobacz również