Wszystkie aktualności

Chris Richards: Od historii w Pucharze Anglii do "potwora", który podbił serca kibiców

14 stycznia 2026 19:00 7 godz. temu
Chris Richards: Od historii w Pucharze Anglii do "potwora", który podbił serca kibiców
Źródło: goal.com

Poznaj historię Chrisa Richardsa, który zdobył tytuł Piłkarza Roku USA, błyszcząc w Crystal Palace i reprezentacji. Czy to początek nowej ery amerykańskiego futbolu?

Nagła chwila, która wszystko zmieniła. Pat McAfee prowadzi okrzyki "USA", a Chris Richards nie może powstrzymać uśmiechu. To był moment, w którym dowiedział się, że został Piłkarzem Roku USA. Niespodzianka dla niego, ale z pewnością nie dla tych, którzy śledzili jego oszałamiający rozwój. Zarówno w klubie, jak i w kadrze, Richards był w 2025 roku absolutnie wyróżniającym się zawodnikiem, a środa była dniem oficjalnego uznania tego faktu. Czy amerykańska piłka właśnie zyskała nowego bohatera?

Puchar Anglii: Srebro, które lśniło jaśniej niż złoto

Dla wielu fanów Crystal Palace Puchar Anglii to było coś więcej niż tylko trofeum. To było spełnienie marzeń pokoleń, które nigdy nie doczekały się znaczącego sukcesu swojego ukochanego klubu. A wszystko zmieniło się na Wembley w maju.

Ludzie ciągle pytają mnie, co było najlepsze w wygraniu pucharu,
opowiadał Richards latem.
Myślę, że chodziło o to, co to znaczyło dla pokoleń fanów Palace. Kocham wygrywać trofea – kto nie kocha? Ale patrzyłem na tłum i widziałem 80-letnich mężczyzn płaczących ze wzruszenia, ponieważ nawet ich rodzice nie widzieli Palace wygrywającego ważne trofeum. To właśnie miało dla mnie znacznie większe znaczenie.
Richards, niczym skała, stał w obronie swojego zespołu. Po wczesnym prowadzeniu, Palace, z nim w roli głównej, dzielnie odpierało ataki potężnego Manchesteru City, prowadzonego przez Erlinga Haalanda. Nie ugięli się ani na chwilę, co zaowocowało tymi wzruszającymi łzami radości fanów. Były też kolejne łzy, kilka miesięcy później, gdy wygrali Tarczę Wspólnoty, powtarzając podobny wyczyn przeciwko mistrzom Premier League, Liverpoolowi. To były ogromne osiągnięcia dla Palace, ale także dla Richardsa, który pokazał, na co go stać w finałach pucharowych przeciwko dwóm najlepszym drużynom świata. Ba, był jedynym zawodnikiem Palace, który rozegrał pełne 90 minut w każdym meczu Pucharu Anglii w drodze do finału.

"Potwór" z USA: Odrodzenie kulturowe i indywidualny rozwój

Kilka tygodni po triumfie w Pucharze Anglii, Richards znów założył trykot USMNT na Gold Cup. Brakowało tam kilku bardziej znanych twarzy, takich jak Christian Pulisic czy Yunus Musah, ale Richards był na miejscu i zrobił fenomenalny użytek ze swojej obecności. Rozegrał wszystkie sześć meczów turnieju, strzelając dwie bramki. Pierwsza była zwycięska, zapewniając USA trzy punkty w napiętym meczu grupowym przeciwko Arabii Saudyjskiej. Druga padła w finale, dając Amerykanom prowadzenie przeciwko Meksykowi, choć ostatecznie to El Tri okazało się zwycięzcą. To był gorzki koniec fantastycznego turnieju dla Richardsa, który został ostatecznie wybrany do najlepszej jedenastki CONCACAF.

Myślę, że każdy przeżywa żałobę inaczej, ale myślę, że niektórzy ludzie – i wiem, że mnie osobiście to bolało – może to było coś, co się musiało wydarzyć,
mówił po porażce.
Bierzemy to na klatę i idziemy dalej. I obiecuję wam, że nie przegramy już więcej finałów z Meksykiem. Rzuciłem mój medal. Nie ma sensu mieć srebrnego medalu. Myślę, że jako naród dążymy do wielkości. I myślę, że jako jednostki też to robimy. Więc idąc naprzód, właśnie to będziemy robić.
Wczesnym etapem sezonu 2024-25 asystent Paddy McCarthy usiadł z Richardsem na rozmowę. McCarthy, sam będący zawodnikiem o jakości mistrzowskiej ligi, widział potencjał w młodym obrońcy.
Zapytał mnie: Co chcesz robić?
wspomina Richards.
Powiedział: Chcesz być kapitanem swojej reprezentacji? Chcesz grać na Mistrzostwach Świata, czy po prostu chcesz być jednym z zawodników w kadrze? Nie, chcę więcej. Ale powiedział, że muszę to udowodnić. W pełni we mnie wierzył. Chcesz być zawodnikiem, który gra co kilka meczów, czy chcesz być kapitanem? Chcę być kapitanem, a on powiedział: Cóż, pokaż mi to.
Richards wziął te słowa głęboko do serca. Razem z Maxence Lacroix i Marciem Guehim stworzył znakomitą formację obronną, która pchnęła Palace na nowe wyżyny. Rozegrał 24 mecze w Premier League, w pełni rozwijając swój potencjał po odzyskaniu miejsca w podstawowym składzie na początku 2025 roku. Z obrońcy Premier League stał się obrońcą klasy światowej. Po powrocie do kadry jesienią, Richards szybko powrócił na swoje miejsce jako opoka USMNT. Zagrał w zwycięstwach nad Japonią (2-0) i Australią (2-1) oraz w remisie z Ekwadorem (1-1), pomagając rozpocząć jesienną serię zespołu, która naprawdę zakończyła 2025 rok w dobrym stylu. Jedyny mecz, którego nie zaczął, to porażka z Koreą Południową, co oznacza, że USA pozostało niepokonane w jesiennych występach Richardsa.
Musisz umieć walczyć,
mówił Richards latem.
Musisz być konkurencyjny i intensywny w każdym meczu. Myślę, że w ciągu ostatniego roku lub tak, mogliśmy to stracić, ponieważ, zgaduję, gry w CONCACAF stały się dla nas zbyt łatwe. Nie chodzi o obwinianie kogokolwiek, ale myślę, że marzec był kroplą, która przelała czarę goryczy. Myślę, że to była prawdziwa szansa, aby spojrzeć w lustro i zapytać siebie nawzajem: Co my robimy?
W sezonie 2025, Chris Richards nie tylko grał, ale i wdrażał nową filozofię w reprezentacji USA, naciskając na większą agresywność i determinację.
Myślę, że może straciliśmy drogę w ostatnim roku i staliśmy się zbyt przyjacielscy i mili dla drużyn. Perdol się z tym. Chcemy być tymi, którzy, jeśli chcesz nas pokonać, musisz na to zapracować. Musimy pokazać drużynom, że nie jesteśmy nikim, z kim można igrać, cokolwiek to zajmie. Stajemy w obronie siebie nawzajem. To jest coś, czego nigdy nie powinniśmy kompromisować.
Przed latem Richards postawił sobie cel. Chciał być liderem, ale także zrobić to w sposób autentyczny.
Rozumiem, że jestem liderem i chcę tak działać,
powiedział.
Niezależnie od tego, kto będzie w drużynie na Mistrzostwach Świata w przyszłym roku, nadal chcę być tą osobą. Przyszedłem tego lata z pewnością siebie, aby powiedzieć: Człowieku, robię swoją własną, prdoloną robotę i będę sobą. Jak, zarobię swoje miejsce, ale będę też próbował być kapitanem czy cokolwiek innego. To był mój cel numer jeden.
Jego koledzy z drużyny również to zauważyli.
Chris Richards przejął bardziej wokalną rolę w kwestii przywództwa,
powiedział Tim Ream.
Dba o to, żeby chłopaki robili właściwe rzeczy i byli na właściwych pozycjach… To coś, co daje nam wszystkim dobrą podstawę. Idąc naprzód, może to pomóc każdemu, kto przyjedzie na zgrupowanie od teraz.
USA jest znacznie lepszą drużyną z now

Źródło: goal.com

Zobacz również