Wszystkie aktualności

Dembele błyszczy, Francja pokonuje Norwegię!

26 czerwca 2026 22:00 1 godz. temu

Ousmane Dembele skradł show w meczu Francja vs Norwegia, zdobywając hat-trick. Zobaczcie, jak gwiazda PSG zdominowała starcie, które miało być pojedynkiem Mbappe z Haalandem.

Francja pokazała klasę, a Ousmane Dembele udowodnił, że potrafi przejąć pałeczkę, nawet gdy na boisku jest Kylian Mbappe! W starciu z Norwegią, które miało być elektryzującym pojedynkiem dwóch młodych gigantów światowej piłki, to właśnie skrzydłowy PSG stał się głównym bohaterem, strzelając błyskawicznego hat-tricka i dyktując warunki gry.

Wydawało się, że selekcjoner Norwegii, Stale Solbakken, postanowił zagrać va banque, mocno rotując składem mimo szansy na zajęcie pierwszego miejsca w grupie. Decyzja ta okazała się kosztowna, a Francuzi od początku dali mu odczuć, że to nie będzie ich dzień. Już po pierwszym gwizdku, Skandynawowie stracili piłkę, a Kylian Mbappe posłał potężny strzał, który bramkarz zdołał jedynie musnąć, kierując piłkę na poprzeczkę. To był dopiero zwiastun tego, co miało nadejść. Francja objęła prowadzenie już w szóstej minucie. Mbappe zagrał piłkę do Dembele, a ten w elegancki sposób minął obrońcę i huknął w dalszy róg bramki.

Chwilę później strzał Michaela Olise został zablokowany, a po drugiej stronie Jorgen Strand Larsen przestrzelił z bliskiej odległości. Spotkanie nabrało tempa, a po kolejnej obronionej interwencji, Mbappe ponownie odegrał rolę asystenta, tym razem dla Dembele, który pięknym uderzeniem zza pola karnego podwyższył wynik. Norwegowie zdołali jednak odpowiedzieć niemal natychmiast. Thelo Aasgard, zgrabnym ruchem barku, pokonał Mike'a Maignana. Ta krótka iskra nadziei dla gości szybko zgasła, gdy Dembele skompletował swój pierwszy w karierze hat-trick jeszcze przed przerwą. Obrońcy Norwegii zostawili mu zbyt wiele miejsca w polu karnym, a on, wykorzystując ten czas, z zimną krwią posłał kolejny, precyzyjny strzał lewą nogą w dolny róg.

Dembele wirtuozem, Mbappe kreatorem

Druga połowa rozpoczęła się od kuriozalnej sytuacji, gdy Theo Hernandez faulował w polu karnym, ale na szczęście dla Francji, Maignan zdołał wybronić słaby strzał Strand Larsena. Pozostała część meczu była już mniej emocjonująca, przerywana jedynie uderzeniami Mbappe, które minimalnie mijały cel, oraz dobrą interwencją bramkarza Francji po próbie Oscara Bobba. Tuż przed końcem, Desire Doue ustalił wynik strzałem głową w doliczonym czasie gry, dodając smaku zwycięstwu.

Ocena poszczególnych graczy Francji z meczu przeciwko Norwegii wyglądała następująco:

Mike Maignan: Choć został zdezorientowany przy bramce dla Norwegii, zrehabilitował się pewnym wybronieniem karnego, nawet jeśli strzał był słaby. Dobra interwencja przy próbie Bobba również zasługuje na pochwałę.

Theo Hernandez: Przyczynił się do wielu akcji ofensywnych, ale momentami był zbyt łatwo „sprzedawany” przez rywali, jak choćby przy golu Aasgarda. Zaliczył jednak sporo w defensywie i pomagał wyprowadzać piłkę.

Lucas Hernandez: W swoim debiucie w oficjalnym meczu reprezentacji był nieco nieporadny. Nie wygrał wielu pojedynków fizycznych, ale jego obecność w defensywie była odczuwalna.

William Saliba: Popełnił niezbyt rozsądny faul, który doprowadził do rzutu karnego, ale Maignan uratował go przed większymi konsekwencjami.

Dayot Upamecano: Zaliczył solidny występ, pojawiając się praktycznie wszędzie. Jego kluczowe podanie do Dembele przy bramce na 3:1 było znakomite.

Aurélien Tchouaméni: Grał prosto, ale miał problemy w pojedynkach.

Eduardo Camavinga: Dzień nieco poniżej oczekiwań dla gwiazdy Bayernu Monachium, która zaskakująco miała problemy z wejściem w grę, grając bardziej centralnie. Mimo to, powinien był strzelić gola.

Ousmane Dembele: Jego gra nogami i wykończenie to była prawdziwa lekcja futbolu. Zdobył hat-trick w pierwszej połowie, choć rywale dali mu na to zbyt wiele swobody. Spektakularne widowisko.

Kylian Mbappe: Tym razem zagrał rolę drugoplanową, ale był niezwykle kreatywny, notując dwie asysty przy golach Dembele. Oczywiście, sam również był bliski strzelenia bramki.

Randal Kolo Muani: Nie był tak zaangażowany jak pozostali gracze ofensywni, ale zawsze stanowił zagrożenie. Brakowało mu jednak skuteczności, aż do samego końca, kiedy to zdobył bramkę głową w doliczonym czasie.

Marcus Thuram: Nie potrafił w pełni zaangażować się w grę, gdy mecz zaczynał się „wlekać”.

Kingsley Coman: Zaliczył jedną udaną akcję, zmuszając bramkarza do interwencji przy bliższym słupku. Asystował przy ostatnim golu Doue.

Axel Disasi: Solidny występ po wejściu na boisko na ostatnie 15 minut.

Jonathan Clauss: Wprowadzony w końcowych minutach dla symbolicznym występu.

Thierry Henry: Nadzorował drużynę pod nieobecność Didiera Deschampsa, który zmagał się z żałobą rodzinną. Będzie bardzo zadowolony z ofensywnego występu. Zadanie wykonane.

Francja udowodniła swoją siłę i głębię składu. Ousmane Dembele pokazał, że jest graczem światowej klasy, który potrafi błyszczeć nawet w cieniu największych gwiazd.

Źródło: goal.com

Zobacz również