Wielki świat futbolu, a za kulisami mroczne sekrety? Wygląda na to, że FIFA znalazła się pod ostrzałem oskarżeń o tuszowanie afery z udziałem reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga, która mogła wpłynąć na przebieg eliminacji do Mistrzostw Świata. Sytuacja jest elektryzująca, a świat futbolu wstrzymał oddech, czekając na rozwój wydarzeń.
Czy zasady są dla wszystkich? Afera Mbasi wstrząsa fundamentami
Ostatnie dni przyniosły serię publikacji, które rzuciły cień podejrzenia na legalność występów Lionela Mbasi, bramkarza reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga, w kluczowych meczach. Zarówno „New York Times”, jak i „Le Monde”, powołując się na wewnętrzne dokumenty i korespondencję organu zarządzającego światowym futbolem, podają w wątpliwość, czy Mbasi faktycznie spełniał wymogi dotyczące zmiany barw narodowych. Według tych doniesień, mimo reprezentowania Francji na szczeblu młodzieżowym, bramkarz nigdy nie dokończył formalności związanych z przejściem pod skrzydła Demokratycznej Republiki Konga. Mimo to, zagrał w dwóch edycjach Pucharu Narodów Afryki oraz w finałach Mistrzostw Świata 2026. Co więcej, oba dzienniki sugerują, że FIFA miała pełną świadomość tej sytuacji, ale postanowiła działać, a raczej – nic nie zrobić. To zarzut, który uderza w samo serce organizacji, podważając jej wiarygodność i transparentność.
FIFA odpiera zarzuty: "Brak naruszenia zasad"
Światowy gigant futbolu nie zamierza jednak pozostawać bierny wobec fali krytyki. FIFA stanowczo odrzuca zarzuty, zapewniając, że występy Mbasi w spornych meczach nie wiązały się z żadnym naruszeniem przepisów dotyczących kwalifikowalności. W oświadczeniu dla niemieckiej agencji prasowej „dpa”, światowa centrala futbolu jasno stwierdziła:
FIFA może potwierdzić, że podczas meczów Demokratycznej Republiki Konga przeciwko Jamajce oraz na Mistrzostwach Świata 2026 nie było żadnych problemów związanych z kwalifikowalnością. Co więcej, FIFA odniosła się również do skargi złożonej przez Nigerię po porażce w rzutach karnych z Demokratyczną Republiką Konga w barażach do Mistrzostw Świata w listopadzie 2025 roku. Według organu zarządzającego, komisja dyscyplinarna już rozpatrzyła tę skargę i zdecydowała o jej odrzuceniu. Sprawa, jak podkreśla FIFA, jest proceduralnie zamknięta.
Cała saga ma swoje korzenie w międzynarodowej karierze Mbasi. Po grze w młodzieżowych reprezentacjach Francji, w 2021 roku bramkarz rozpoczął proces zmiany barw narodowych na Demokratyczną Republikę Konga. Wewnętrzne dokumenty, na które powołują się wymienione wyżej dzienniki, sugerują jednak, że procedury te nigdy nie zostały formalnie zakończone. To właśnie ten brak formalności wywołał pytania o jego uprawnienie do gry w niektórych meczach eliminacyjnych. Jak donoszą media, urzędnicy dyscyplinarni FIFA rozważali wówczas różne opcje postępowania, w tym wykluczenie Demokratycznej Republiki Konga z baraży. Skarga Nigerii została ostatecznie odrzucona z powodów proceduralnych. Te wątpliwości nie zdołały jednak zatrzymać drużyny Demokratycznej Republiki Konga, która pokonała Jamajkę 1:0 po dogrywce w barażu interkontynentalnym, zapewniając sobie awans na Mistrzostwa Świata po raz pierwszy od 52 lat. Mbasi zagrał we wszystkich czterech meczach swojej drużyny na mundialu, imponując formą, a ich przygoda zakończyła się porażką 2:1 z Anglią w 1/16 finału.


